W sam raz dla małych

Powiększa się w Polsce oferta oprogramowania linuxowego dla małych i średnich firm.

Powiększa się w Polsce oferta oprogramowania linuxowego dla małych i średnich firm.

<b>Wojciech Sawicki</b>, dyrektor ds. oprogramowania, Simple

<b>Wojciech Sawicki</b>, dyrektor ds. oprogramowania, Simple

Niektórzy polscy producenci oprogramowania wspierającego działalność niewielkich przedsiębiorstw zaczynają postrzegać Linuxa jako sposób na obniżenie kosztów wdrożenia swoich rozwiązań. Zakup systemu operacyjnego, bazy danych czy serwera WWW to dla małych firm często bariera nie do pokonania. Rozwiązaniem problemu może być wykorzystanie oprogramowania dostępnego bezpłatnie.

Niedawno rozwiązanie linuxowe wprowadził do oferty MacroSoft. Jego cena jest kilkakrotnie niższa od wersji współpracującej z oprogramowaniem Novella czy Microsoftu. Wkrótce dwa systemy działające na platformie Linux zaoferuje Simple. Większość producentów w Polsce nadal jednak uważa Linuxa za rozwiązanie niepopularne lub - a są i takie głosy - niepoważne.

Tani i nie wymagający

Systemy i-Syrop oraz i-Bok, opracowane przez Simple, trafią na rynek latem tego roku. Pierwszy z nich to "internetowy system rozwiązywania problemów", przeznaczony dla firm, takich jak centra serwisowe, zakłady produkcyjne czy punkty usługowe o rozproszonej strukturze. Drugi, i-Bok, wspiera zarządzanie obsługą klientów w zakresie podpisywanych umów serwisowych czy planowania i realizacji projektów. Oba wymagają dostosowania do specyfiki działalności przedsiębiorstw, adresowane są jednak do firm zatrudniających do kilkunastu osób. Aplikacje są dostępne za pośrednictwem standardowych przeglądarek internetowych.

Nowe systemy zbudowano na podstawie bezpłatnych technologii: bazy danych My SQL, serwera WWW Apache i systemu operacyjnego Linux. "Wykorzystanie oprogramowania open source pozwala nam znacznie obniżyć cenę rozwiązania. Ponadto wymagania sprzętowe Linuxa nie są zbyt duże, co pozwala uruchamiać system nawet na starszych komputerach" - mówi Wojciech Sawicki, dyrektor ds. oprogramowania w Simple. Firma wykorzystuje już i-Syrop oraz i-Bok na własne potrzeby. Działają one na komputerach wyposażonych w procesor Pentium III 800 i 512 pamięci RAM.

Czekanie na rynek

Większość firm produkujących oprogramowanie dla małych i średnich firm nie ma jednak konkretnych planów tworzenia lub przenoszenia aplikacji na Linuxa. Ich zdaniem klienci nie przejawiają dużego zainteresowania Linuxem. Sytuacja nie uzasadnia więc podejmowania inwestycji w tworzenie wersji systemów dla Linuxa.

Wysokie koszty prac związanych z przenoszeniem aplikacji zniechęcają do takich działań firmę . "Każda inwestycja musi się zwrócić. Tymczasem zainteresowanie klientów jest znikome" - mówi Błażej Kotełko, dyrektor ds. oprogramowania w InsERT. Firmy zastrzegają jednak, że w przyszłości takie wersje mogą się pojawić. "Śledzimy rozwój sytuacji. Jednak na razie wielkość rynku na rozwiązania unixowe nie uzasadnia podejmowania inwestycji w tym kierunku" - twierdzi Szymon Słupik, wiceprezes CDN.

Możliwość przygotowania wersji linuxowych swoich aplikacji rozważał . Ostatecznie nie zdecydował się na podjęcie takiego kroku. Firma uważa, że na obecnym etapie rozwoju platforma ta nie nadaje się do uruchamiania aplikacji wspierających pracę przedsiębiorstw - nie jest wystarczająco stabilna ani bezpieczna.

Problemy nie technologiczne

Kierownictwo Simple nie obawia się, że wykorzystanie platformy Linux może negatywnie wpływać na sprzedaż systemów. "Klienci zasadniczo nie przywiązują wagi do systemu operacyjnego, na którym działa aplikacja. Interesuje ich natomiast jej funkcjonalność, ewentualnie fakt posiadania interfejsu graficznego" - mówi Wojciech Sawicki.

Systemy i-Syrop oraz i-Bok są dostępne za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Nie zmuszają więc do zmiany systemów operacyjnych na komputerach, na których pracują użytkownicy końcowi. "Obawy przed wykorzystywaniem Linuxa mają często raczej charakter psychologiczny, a nie technologiczny. Rzeczy dostępnych bezpłatnie nie ceni się tak, jak tych, za które trzeba zapłacić" - przekonuje Wojciech Sawicki.

Linux z boku

Choć w większości firmy nie planują tworzenia aplikacji na Linuxa, to czasem zachęcają użytkowników do wykorzystywania bezpłatnego systemu. "Nasza sieć lokalna została oparta na technologii open source. Zachęcamy do takich rozwiązań również naszych klientów" - mówią przedstawiciele firmy MSM, która na razie również nie pracuje nad linuxowym oprogramowaniem. Często Linux jest wykorzystywany jako system operacyjny dla serwerów plików czy serwerów wydruku.