W oczekiwaniu na sieci nowej generacji

Biznesowe kalkulacje i nieprzewidywalny rynek to największe bariery upowszech-nienia marketingowych wizji dostępności Internetu bez ograniczeń ze względu na lokalizację i przepustowość.

Biznesowe kalkulacje i nieprzewidywalny rynek to największe bariery upowszech-nienia marketingowych wizji dostępności Internetu bez ograniczeń ze względu na lokalizację i przepustowość.

Nowe generacje technologii umożliwiających szerokopasmowy dostęp do Internetu i systemów telekomunikacyjnych z przepustowością rzędu kilkudziesięciu megabitów na sekundę są prawie gotowe. Nie ulega jednak wątpliwości, że ich upowszechnienie wymaga pokonania jeszcze wielu barier - zdefiniowania standardów, opracowania planów biznesowych, stworzenia atrakcyjnej oferty usług i przekonania potencjalnych klientów, aby je kupili. W wypadku technologii bezprzewodowych dochodzi jeszcze konieczność uzyskania dostępu do koncesjonowanych pasm radiowych.

Technologie przyszłości

250 mln osób

będzie korzystać z 3G VoIP do 2012 r., to 10% wszystkich użytkowników telefonów komórkowych.

Producenci sprzętu, oprogramowania, operatorzy telekomunikacyjni i firmy świadczące usługi online od kilku już lat starają się ukształtować świadomość użytkowników i wstępnie przygotować grunt dla nowej oferty. Trudno się temu dziwić, bo wdrożenie nowych technologii daje nadzieję na wzrost sprzedaży i zysków. Stąd też pojawiła się idea szerokopasmowej sieci dostępnej zawsze i wszędzie. Nie jest to pomysł zupełnie nowy. Od wielu już lat funkcjonują satelitarne systemy telekomunikacyjne, ale wprowadzenie takiej sieci jako usługi dostępnej powszechnie wymaga opracowania innych technologii, możliwych do realizacji w skali masowej.

Jeśli chodzi o technologie przewodowe, to wydaje się, że największe perspektywy popularyzacji mają sieci światłowodowe określane jako FTTH (Fiber-to-the-Home), choć nowe wersje technologii wykorzystujących kable miedziane mogą istotnie przedłużyć żywotność DSL.

Największa batalia toczy się jednak obecnie w obszarze technologii bezprzewodowych. Z jednej strony są one konkurencją, przynajmniej częściowo zagrażającą infrastrukturze kablowej, a z drugiej ścierają się interesy różnych producentów sprzętu oraz - a może przede wszystkim - operatorów telekomunikacyjnych, którzy wcześniej zainwestowali w budowę infrastruktury i kosztowny zakup licencji na pasma radiowe. Teraz w planach muszą kalkulować zwrot i zyski również ze starych inwestycji.

Dlatego też - mówiąc o perspektywach np. tak konkurencyjnych technologii szerokopasmowych jak LTE (Long-Term Evolution) i WiMAX - nie wystarczy porównanie ich zalet i wad technicznych, bo o ich popularyzacji zdecyduje kalkulacja biznesowa.

Operatorzy stawiają na LTE

GSM Association, organizacja skupiająca największych operatorów GSM zdecydowała się ostatnio na oficjalne wsparcie technologii LTE jako standardu szerokopasmowego, bezprzewodowego dostępu do sieci telekomunikacyjnych nowej generacji, który ma zastąpić HSPA (High-Speed Packet Access). LTE jest też określane jako SAE (System Architecture Evolution), a promocją i organizacją praktycznych testów tej technologii zajmuje się stowarzyszenie LSTI (LTE/SAE Trial Initiative).

Nie oznacza to jednak, że telekomunikacyjni operatorzy GSM zjednoczyli się we wspólnym froncie przeciwko - konkurencyjnym w stosunku do LTE - technologiom Qualcomm UMB (Ultra Mobile Broadband) oraz WiMAX. Ostatni z nich jest z kolei silnie wspierany przez producentów sprzętu komputerowego. Przynajmniej niektórzy z nich inwestują również w rozwój sieci WiMAX przyjmując postawę wyczekującą na rozwój sytuacji rynkowej. Z punktu widzenia użytkowników ma to wady i zalety. Z jednej strony zróżnicowanie oferty daje im większy wybór, z drugiej jednolity standard umożliwia obniżenie cen na sprzęt i masowo oferowane usługi.

Ogłaszając decyzję o wsparciu LTE, Rob Conway, przewodniczący GSM Association zwrócił się jednocześnie do agencji ONZ zajmującej się telekomunikacją - International Telecommunication Union (ITU), aby pomogła w zapewnieniu w skali światowej dostępności odpowiedniego pasma radiowego na potrzeby szerokopasmowej transmisji danych. Przedstawiciele GSMA deklarują też chęć daleko idącej współpracy z firmami i organizacjami, które zajmują się opracowywaniem i wdrażaniem technologii LTE. Już obecnie taka współpraca została nawiązana z organizacją Next Generation Mobile Networks.

Super 3G

Standard LTE ma zapewnić kilkunastokrotnie wyższą przepustowość niż HSPA, a pierwsze, praktyczne, masowe wdrożenie tego typu sieci ma nastąpić przed końcem tego dziesięciolecia. Takie przynajmniej plany ma - pionier w stosowaniu technologii szerokopasmowych - japoński operator NTT DoCoMo. Rozpoczął on już w Japonii praktyczne testy LTE.

NTT DoCoMo określa te usługi jako Super 3G, bo - jak podkreślają przedstawiciele tej firmy - jedną z największych zalet LTE jest możliwość wykorzystania istniejącej infrastruktury 3G. Okazało się, że szybkość transmisji w sieci Super 3G może osiągać poziom 300 Mb/s. Oznacza to, że załadowanie 500-stronicowej książki zajmuje zaledwie 3 s, a nie 3 min jak w sieci HSPA. Przedstawiciele organizacji LSTI stwierdzają jednak, że początkowe testy LTE wykazały, iż praktyczna szybkość ładowania danych to 100 Mb/s, a ich wysyłania - 50 Mb/s. Jest to przepustowość współdzielona przez wielu użytkowników, co oznacza, że w praktycznych zastosowaniach przewidywana szybkość transmisji na jedno urządzenie abonenckie wyniesie 2-10 Mb/s.

Największym problemem, który może hamować popularyzację LTE, jest konieczność uzyskania zezwoleń na rezerwację odpowiednio szerokiego, koncesjonowanego pasma radiowego, które - w porównaniu z obecnymi sieciami 3G - musi być dwukrotnie szersze (10 MHz w jednym kierunku). Przedstawiciele NTT DoCoMo uważają, że z technicznego punktu widzenia najlepsze byłoby pasmo 800 MHz, ale jego dostępność może być ograniczona. W Europie aukcje na zakup pasma zostaną ogłoszone najprawdopodobniej w 2009/2010 r.

NTT DoCoMo jest nie tylko japońskim, ale światowym liderem we wdrażaniu technologii szerokopasmowych 3G. W Japonii operator ten ma 53,7-proc. udział w rynku liczącym prawie 100 mln użytkowników, a 80% jego klientów już zdecydowało się na skorzystanie z usług telefonii 3G. Kolejne etapy rozwoju szerokopasmowych technologii mobilnych to systemy 4G, które mają zapewniać przepustowość przynajmniej 1 Gb/s. W ich testach - przeprowadzonych przez NTT DoCoMo - uzyskano przepustowości sięgające nawet 5 Gb/s.

Testowanie technologii LTE przez różnych operatorów ma zostać zakończone w 2009 r. i wówczas też będzie ona gotowa do praktycznego masowego wdrożenia, tak przynajmniej zapewnia Matthias Reis reprezentujący Nokia Siemens Networks.

Notebook z szybkim dostępem

GSMA ocenia, że wprowadzenie na rynek laptopów z wbudowanymi szerokopasmowymi interfejsami bezprzewodowymi, kosztujących 500-1000 USD, zapewni podwojenie wielkości sprzedaży tanich komputerów przenośnych. Według analiz Pyramid Research, gdyby szerokopasmowe interfejsy bezprzewodowe zostały w najbliższym czasie wprowadzone jako wyposażenie standardowe, to rynek już w 2008 r. wchłonąłby 79,5 mln takich komputerów.


TOP 200