W kilku krajach wprowadzono już przepisy regulujące stosowanie podpisu elektronicznego

W większości krajów, podobnie jak w Polsce, dopiero rozpoczynają się prace legislacyjne, mające doprowadzić do powstania ustaw o podpisie elektronicznym. Tylko w nielicznych państwach można korzystać ...

W większości krajów, podobnie jak w Polsce, dopiero rozpoczynają się prace legislacyjne, mające doprowadzić do powstania ustaw o podpisie elektronicznym. Tylko w nielicznych państwach można korzystać już z dobrodziejstw elektronicznej sygnatury.

<B>Czechy</B>

Ustawa o podpisie elektronicznym została podpisana przez prezydenta Wacława Havla latem tego roku. Po upływie vacatio legis stała się obowiązującym prawem od 1 października br. Jej ostateczna wersja, przyjęta przez parlament prawie jednogłośnie, jest kompromisem pomiędzy dwoma projektami - ustawy przygotowanej przez rządową agencję USIS odpowiedzialną za koordynację całości działań wokół tworzenia rządowych systemów informatycznych oraz ustawy zaproponowanej przez organizację SPIS, powołanej przez duże firmy informatyczne w celu promowania rozwiązań i zastosowań IT w Czechach.

Ostateczna wersja jest zgodna z wytycznymi UNO/UNICENTRAL i dyrektywą Unii Europejskiej (1999/903/ES) z 13 grudnia 1999 r. Niestety, do tej pory rząd czeski nie opracował rozporządzeń, które miały towarzyszyć ustawie, określając ramy funkcjonowania hierarchii elektronicznych certyfikatów (konkretnie jest za to odpowiedzialny urząd ds. bezpieczeństwa danych osobowych). Będą one gotowe najwcześniej wiosną 2001 r.

Mimo to działa już kilka instytucji wydających certyfikaty (na ogół są to firmy prywatne, wykorzystujące znane rozwiązanie PKI, np. KPNQwest, TrustCERT i in.). Jeśli tylko obie strony transakcji uznają swoje certyfikaty (wydane przez to samo centrum certyfikacyjne), to mogą zgodnie z prawem korzystać z podpisu elektronicznego, uzyskując potwierdzenie równoważne podpisowi tradycyjnemu. Firmy zaczynają więc obecnie stosować podpis elektroniczny, natomiast nie można z niego korzystać przy komunikacji z instytucjami rządowymi.

<B>Wielka Brytania</B>

Od lipca br. podpisy cyfrowe, tak samo jak podpisy odręczne, są uznawane jako dowody sądowe w Wielkiej Brytanii. Część ustawy Electronic Communications Act 2000 dotycząca podpisów cyfrowych została przyjęta już w maju br., ale musiały jeszcze upłynąć dwa miesiące standardowej procedury legislacyjnej.

Według przedstawicieli rządu brytyjskiego, ustawa początkowo będzie miała wpływ wyłącznie na kontakty pomiędzy przedsiębiorstwami, dopiero później beneficjantami podpisu elektronicznego staną się obywatele. Brytyjska ustawa o podpisie elektronicznym akceptuje jednocześnie certyfikaty wydawane w USA, co ma wpłynąć na zwiększenie liczby transakcji elektronicznych z tym krajem.

<B>Niemcy</B>

Podpisy elektroniczne zyskały tę samą wagę prawną co podpisy odręczne także w Niemczech. Zmodyfikowane - zgodnie z unijną dyrektywą - prawo zostało zaakceptowane przez niemiecki rząd w sierpniu br. Określa ono wytyczne odnośnie do bezpieczeństwa dla prywatnych firm, które mają oferować usługi certyfikacyjne. Wcześniej kwestie związane z podpisami elektronicznymi były regulowane przez ustawę o multimediach z 1997 r.

Branżowe organizacje działające w Niemczech zgłaszały zastrzeżenia, że ustawa dąży do nadregulacji rynku instytucji certyfikacyjnych i koncentruje się na określeniu koniecznych do spełnienia dla podpisów elektronicznych warunków technicznych. Dotychczasowa ustawa bez względu na rodzaj transakcji nakładała te same warunki, co również stało w sprzeczności z unijną dyrektywą, która pozwala uczestnikom transakcji na wybór stosowanego poziomu bezpieczeństwa.

<B>USA</B>

Ustawa o podpisie elektronicznym obowiązuje od początku października br. w USA. Prezydent Bill Clinton podpisał ją w czerwcu. Do tej pory poszczególne stany miały własne uregulowania dotyczące tej kwestii.

Amerykanie mogą nie wychodząc z domu kupić samochód lub podpisać umowę o kredyt hipoteczny. Wszelkie formalności, łącznie z zawarciem umowy, są dokonywane elektronicznie. Zgodnie z ustawą, podpis elektroniczny jest ciągiem zakodowanych znaków, które jednoznacznie identyfikują użytkownika. Aby uniknąć oszustw, w USA każdy podpis będzie weryfikowany, np. poprzez wpisanie numeru ubezpieczenia społecznego.

Ustawa zrównuje w świetle prawa podpisy elektroniczne z podpisami odręcznymi, nie nakłada jednak na nikogo obowiązku posługiwania się takimi e-podpisami. Co więcej, nakłada obowiązek zagwarantowania możliwości korzystania wyłącznie z podpisu odręcznego. W ustawie nie określono, jaką technologię powinny wykorzystywać instytucje certyfikujące.

Poza handlem elektronicznym ustawa będzie miała wpływ na pracę przedsiębiorstw. Nie będą one musiały już przechowywać papierowych kopii dokumentów. Według przedstawicieli Unii Europejskiej, amerykańska ustawa jest zgodna z unijną dyrektywą.

<B>Singapur</B>

W Singapurze ustawa dotycząca podpisów elektronicznych (Singapore Electronic Transaction Act) została uchwalona już w 1998 r. Reguluje zasady wykorzystywania podpisów elektronicznych i przechowywanych danych w formie elektronicznej.

Jej celem było zdynamizowanie rozwoju handlu elektronicznego, ułatwienie wypełniania dokumentów w instytucjach rządowych, a jednocześnie zminimalizowanie nadużyć i fałszerstw danych przechowywanych elektronicznie. Ustawy singapurskie powstały głównie na podstawie modelu prawa o handlu elektronicznym opracowanego przez agendę ONZ - UNCITRAL i ustawy dwóch amerykańskich stanów - Illinois i Utah. W kolejnych latach rząd uzupełniał ustawę m.in. szczegółowymi regulacjami dotyczącymi instytucji certyfikujących.