W imię państwa

W krajach Unii Europejskiej rozwijane są głównie te usługi elektronicznego rządu, które służą wspieraniu działalności tradycyjnych organów państwa.

W krajach Unii Europejskiej rozwijane są głównie te usługi elektronicznego rządu, które służą wspieraniu działalności tradycyjnych organów państwa.

W pierwszym rzędzie zapewnione są możliwości łatwego rozliczania się obywateli i firm z należności wobec budżetu państwa. Praktycznie nie ma w Unii Europejskiej kraju, który nie oferowałby jakichkolwiek elektronicznych narzędzi do rozliczenia na odległość podatku dochodowego, dokonania zwrotu podatku VAT czy uiszczenia innych opłat i obciążeń na rzecz Skarbu Państwa. Można by powiedzieć, że z punktu widzenia interesów państwa najważniejsze cele e-government zostały osiągnięte. A co z innymi sferami życia publicznego?

Generalnie usługi online dla obywateli są wciąż trudniej dostępne niż internetowe serwisy dla firm. Jednak zarówno w przypadku firm, jak i obywateli usługi umożliwiające ściąganie należności podatkowych są na wyższym poziomie zaawansowania niż te, które polegają na świadczeniu odbiorcom usług przez państwo (np. rejestracje, pozwolenia itp.). Na dodatek w 2003 r. rozwój elektronicznego rządu został w krajach Piętnastki wyraźnie spowolniony. Elektroniczne usługi administracji państwowej nie rozwijały się już tak szybko jak w latach poprzednich.

Takie wnioski wypływają z czwartej edycji badania Web- based Survey on Electronic Public Services przeprowadzonego przez Cap Gemini (CGEY) na zlecenie Komisji Europejskiej.

Więcej starań

Zasięg elektronicznej administracji w Europie Zachodniej wciąż się rozszerza, mimo że tempo jej wzrostu w ostatnim roku osłabło. Stopień dostępności e-usług zwiększył się w porównaniu z rokiem 2002 średnio o 7% i wynosi 67%. W roku 2001 w sieci było dostępnych 45% usług administracji publicznej. Nie wszystkie jednak dostępne w sieci serwisy administracji publicznej umożliwiają załatwianie wszystkich spraw w całości przez Internet. Tylko 45% internetowych usług publicznych ma charakter w pełni interaktywny, umożliwiający stuprocentową transakcyjność. Liderami w tej dziedzinie są Dania, Austria i Szwecja.

Spośród wszystkich krajów unijnych największe postępy w pracach na rzecz elektronicznego rządu poczyniła w ub.r. Austria.

Wiele usług związanych z funkcjonowaniem państwa i życiem obywateli ma już w tym kraju charakter w pełni interaktywny. Oznacza to, że niektóre rzeczy można załatwić całkowicie zdalnie, bez konieczności wizyty w urzędzie. W trybie online są zagwarantowane: obsługa podatków dochodowych i VAT, funkcjonowanie prokurmentu, poszukiwanie pracy, korzystanie z systemu ubezpieczeń społecznych, rejestracja urodzeń dzieci, rejestracja przemieszczeń związanych np. ze zmianą miejsca zamieszkania czy miejsca pracy, a także korzystanie z bibliotek publicznych czy dokonywanie zapisów na wyższe uczelnie.

"Osiągnięty poziom jest w dużej mierze efektem konsekwencji władz austriackich we wdrażaniu przyjętych wcześniej założeń i planów" - ocenia Krzysztof Kaczurba, konsultant z polskiego oddziału Cap Gemini . (CGEY Polska prowadzi od dwóch lat badania dostępności e-usług administracji publicznej w Polsce. Trzecia edycja raportu ma się ukazać w drugim kwartale tego roku).

"Pomiar europejskich postępów w zakresie usług w pełni dostępnych w Internecie daje raczej pesymistyczny obraz" - uważa Stan Cozon, światowy lider sektora publicznego w CGEY. Dlatego też Komisja Europejska zamierza zachęcać państwa członkowskie do nasilenia starań na rzecz zwiększenia dostępności e-usług, zwłaszcza tych, które są przeznaczone dla obywateli i nie wiążą się tylko ze ściąganiem należności do budżetu państwa. Tylko rozwiązania online ułatwiające mieszkańcom załatwianie codziennych spraw, poprawiające jakość życia mogą przyczynić się do zwiększenia akceptacji i wykorzystania możliwości elektronicznego rządu.

Za mało usług, za dużo urzędników

Za jedną z podstawowych przyczyn osłabienia tempa rozwoju usług elektronicznego rządu w krajach Unii Europejskiej eksperci uznają istniejące już duże nasycenie tego typu rozwiązaniami. Internetowe platformy administracji publicznej wciąż są tworzone i uzupełniane nowymi możliwościami, ale przy istniejącej skali dostępności e-usług każdy kolejny ruch nie jest już tak znaczący jak w początkowej fazie rozwoju. Za tą tezą mogłaby przemawiać zmiana metodologii badań prowadzonych przez CGEY. W ub.r. ograniczono się tylko do określenia dwóch stopni zaawansowania usług świadczonych przez administrację przez Internet. Badano, ile e-usług jest już w pełni interaktywnych, a ile jeszcze tego poziomu nie osiągnęło.

Wśród innych barier wymienia się także tzw. czynnik społeczny. Wraz z wprowadzaniem technik informacyjnych coraz więcej czynności w urzędach ulega automatyzacji.

Pociąga to konieczność restrukturyzacji zatrudnienia, a do tego rządy krajów europejskich nie są jeszcze przygotowane. "Dalszy rozwój zastosowań systemów informatycznych w administracji będzie wymagał głębokich zmian zasad organizacji pracy organów państwa. Tylko wtedy będzie można myśleć o wprowadzeniu nowych jakościowo rozwiązań" - uważa Krzysztof Kaczurba.

Administracja publiczna w krajach europejskich osiągnęła, zdaniem analityków, pewien brzegowy poziom rozwoju elektronicznych usług, możliwy do osiągnięcia w obecnych warunkach. Zrobienie następnego kroku nie będzie możliwe bez zwiększenia automatyzacji wielu prac, a co za tym idzie, zwolnienia niektórych urzędników. Władze muszą znaleźć sposób rozwiązania tego problemu, by móc myśleć o kolejnych inicjatywach e-government. W opinii Krzysztofa Kaczurby elektroniczny rząd to nic innego, jak wykorzystanie systemów informatycznych do usprawnienia funkcjonowania administracji publicznej.

Realne korzyści z idei

Elektroniczny rząd z pewnością nie zmieni podstawowych zasad czy założeń ideowych funkcjonowania instytucji państwa, chociaż niektórzy propagatorzy jego idei mają taką właśnie nadzieję. Tak jak Internet nie wywrócił do góry nogami reguł kontaktów społecznych i relacji międzyludzkich, chociaż pionierzy sieci bardzo na to liczyli. Nikt dzisiaj jednak nie wątpi, że korzystanie z Internetu stało się jednym z podstawowych wyznaczników stopnia zaawansowania cywilizacyjnego, czynnikiem sprzyjającym rozwojowi społeczno-ekonomicznemu poprzez podniesienie zdolności konkurowania na globalnym rynku. W ten sposób należy patrzeć również na rolę e-government - jako niezbędnego składnika sprawnych, skutecznych struktur państwowych, zapewniających swoim obywatelom i firmom możliwości działania na miarę współczesnych realiów cywilizacyjnych. Elektroniczny rząd bywa z pewnością wykorzystywany dzisiaj często do legitymizacji działań władzy (każda władza potrzebuje pochodzącego z zewnątrz uprawomocnienia swego istnienia), ale też zdążył się już stać niezbędnym składnikiem cywilizacyjnego wyposażenia współczesnego człowieka. Należy o tym pamiętać, gdy myśli się poważnie o uczestniczeniu w głównych nurtach rozwoju dzisiejszego świata.

Andrzej Gontarz

Rząd na falach

Austriacy nie muszą płacić za korzystanie z radiowych punktów dostępu do Internetu (hot spots), gdy chcą połączyć się ze stronami administracji państwowej. Rząd austriacki zdecydował, że wszystkie serwisy w domenie .gov.at będą dostępne w sieci radiowej bezpłatnie.

W tej chwili mieszkańcy mają do dyspozycji 350 punktów dostępowych na terenie całego kraju. Usytuowane są one w miejscach publicznych, takich jak stacje kolejowe, hotele, kawiarnie. Do końca tego roku ma przybyć kolejnych 50 hot spotów. Bezpłatny dostęp do stron rządowych jest możliwy dzięki umowie rządu austriackiego z operatorem T-Mobile. Umowa przewiduje także rozmieszczenie punktów dostępowych w budynkach urzędów administracji państwowej. Inicjatywa ma służyć rozwojowi elektronicznego rządu oraz promować szerokopasmowy dostęp do Internetu.

Karty dla Włochów

Dostęp do usług elektronicznego rządu we Włoszech ma być autoryzowany za pomocą specjalnych kart "inteligentnych". Włoska rada ministrów postanowiła, że CNS (Carta Nazionale dei Servici) będzie stanowić swoisty paszport umożliwiający korzystanie z istniejących i przyszłych serwisów administracji państwowej. Dzięki niej obywatele będą mogli w sposób interaktywny załatwiać sprawy i przeprowadzać transakcje z organami władzy. Karty mają być wyposażone w mikrochipy zawierające dane identyfikujące właściciela, w tym m.in. indywidualny numer ID. Rząd włoski nie ujawnił jeszcze harmonogramu wdrażania projektu. Zapowiada jednak, że karty będą rozprowadzane na szeroką skalę. Na razie nie będą jednak mogły zastąpić dowodów osobistych.

Coraz więcej podatków

Ponad milion zwrotów podatków dokonano w tym roku w Wlk. Brytanii online. Dwie trzecie tych transakcji odbyło się bezpośrednio przez Internet, reszta za pomocą specjalnego serwisu (Electronic Lodgement Service) wykorzystywanego przez biura rachunkowe pośredniczące w rozliczeniach podatkowych. W stosunku do roku 2002 liczba elektronicznych rozliczeń podatkowych wzrosła ponaddziesięciokrotnie. Władze brytyjskie uważają, że jest to krok milowy w rozwoju elektronicznego rządu. I chociaż grupa obywateli rozliczających się z podatków drogą elektroniczną stanowi na razie mniejszość, to przedstawiciele rządu sądzą, że w najbliższej przyszłości coraz więcej osób będzie dostrzegać korzyści z tego typu usług.


TOP 200