W dwóch krakowskich firmach IT znaleziono nielegalne oprogramowanie warte 700 tys. zł

Jak poinformowała Policja, jedno ujawnienie dotyczy dużej krakowskiej firmy projektowo-badawczo-inżynierskiej, a drugie firmy oferującej usługi w branży IT. Wstępne straty firm, do których należą prawa autorskie programów znalezionych w kontrolowanych firmach oszacowano na około 700 tys. złotych.

W firmie projektowo-badawczo-inżynierskiej policjanci ujawnili i zabezpieczyli nielegalne pakiety biurowe znanej firmy, jak również posiadane bez wymaganych licencji specjalistyczne oprogramowania inżynieryjne i architektoniczne. Wstępne straty firm, do których należą prawa autorskie programów, oszacowano na kwotę co najmniej 500 tys. złotych. Zabezpieczono 38 dysków twardych z komputerów służących do projektowania grafiki oraz dysk zewnętrzny typu serwer. Dyski trafiły do szczegółowej ekspertyzy.

Policjanci ustalili także, że w innej firmie oferującej usługi w branży IT, istnieje podejrzenie używania programów bez licencji. Na miejscu zabezpieczono dwadzieścia trzy laptopy, dysk oraz komputer. Wstępna analiza wykonana przez biegłego wykazała, że w każdym z nich były pakiety biurowe znanej firmy oraz oprogramowanie służące do obróbki grafiki i tworzenia profesjonalnych projektów. Ponadto oprogramowanie w wersji instalacyjnej, do którego dołączone były narzędzia służące do obchodzenia lub przełamywania zabezpieczeń tych programów. Biegły z zakresu informatyki, oszacował wstępnie wartość nielegalnego oprogramowania na kwotę około 200 tys. złotych.

"Jeśli się potwierdzą wstępne ustalenia co do wartości nielegalnego oprogramowania, to w obu wypadkach będziemy mieli do czynienia ze znaczną szkodą w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego. Przykre jest to tym bardziej, że takie przypadki nie należą do rzadkości. Pocieszające natomiast jest to, że nie należą do rzadkości przypadki ujawniania tego rodzaju przestępstw, czego dowodem są ostatnie działania krakowskiej Policji. Myślę, że powinny one być poważną przestrogą dla wszystkich firm w Polsce, w których korzysta się z pirackiego oprogramowania w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Początek nowego roku to dobry moment aby zadbać o przyszłość firmy i upewnić się, że posiadane oprogramowanie komputerowe jest legalne aby uniknąć przykrych konsekwencji jakie poniosły firmy krakowskie" - komentuje Bartłomiej Witucki, koordynator BSA, organizacji reprezentującej branżę oprogramowania komputerowego. I dodaje, że zgodnie z Kodeksem karnym za uzyskanie cudzego programu bez zgody osoby uprawnionej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.


TOP 200