W dialogu siła

Oto subiektywny przegląd związków pracodawców, izb gospodarczych i stowarzyszeń oraz organizacji Jednostek Samorządu Terytorialnego działających na rzecz przemysłu teleinformatycznego i społeczeństwa informacyjnego w Polsce. Jaka jest ich rzeczywista siła i skuteczność wpływania na kształt prawa i obraz teleinformatyki?

Oto subiektywny przegląd związków pracodawców, izb gospodarczych i stowarzyszeń oraz organizacji Jednostek Samorządu Terytorialnego działających na rzecz przemysłu teleinformatycznego i społeczeństwa informacyjnego w Polsce. Jaka jest ich rzeczywista siła i skuteczność wpływania na kształt prawa i obraz teleinformatyki?

Wśród ponad 2,5 mln przedsiębiorstw zarejestrowanych w Polsce relatywnie mało przynależy do jakiejś organizacji pracodawców czy izby gospodarczej. Na tym tle wybuchł ostatnio spór w Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych. W jej skład wchodzi rząd, związki zawodowe i organizacje pracodawców. W ocenie "Solidarności" organizacje pracodawców reprezentują tam za mało firm. Związek chce zmienić kryteria ich reprezentatywności. Podstawą ma być liczba przedsiębiorstw, w imieniu których działają.

Organizacje biznesowe, czyli sektor II

I tutaj zaczyna się problem, ponieważ dotychczas organizacje wykazują, że po pierwsze pracuje w firmach członkowskich ponad 300 tys. osób, po drugie mają charakter ogólnopolski, a po trzecie ich członkowie muszą prowadzić działalność w podmiotach gospodarki narodowej określonych w więcej niż połowie sekcji Polskiej Klasyfikacji Działalności. Te warunki spełniają Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP), Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP), Business Centre Club (BCC) oraz Związek Rzemiosła Polskiego (ZRP). W każdej z nich napotkamy przedsiębiorców przemysłu teleinformatycznego szacowanego na ponad 7000 firm.

Pracodawcy w Komisji Trójstronnej
  • Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan - w jej skład wchodzi 55 związków regionalnych i branżowych pracodawców oraz 16 członków bezpośrednich zatrudniających łącznie ok. 600 tys. osób.
  • Konfederacja Pracodawców Polskich - reprezentuje ponad 6 tys. firm, zatrudniających przeszło 2 mln pracowników.
  • Business Centre Club - zrzesza około 1000 pracodawców zatrudniających 360-400 tys. pracowników. Na terenie całego kraju znajdują się 24 loże regionalne.
  • Związek Rzemiosła Polskiego - skupia około 300 tys. zakładów rzemieślniczych, zatrudniających ok. 1,5 mln osób. W strukturach ZRP funkcjonuje 490 cechów, 271 spółdzielni rzemieślniczych, 27 izb rzemiosła.

Źródło - Rzeczpospolita

Gdyby tylko firmy IT chciały, to mogłyby wyrażać swoje zainteresowania sprawami publicznymi i wpływać na proces stanowienia prawa poprzez wyspecjalizowane izby gospodarcze. Aczkolwiek do Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) należy raptem 180 firm, Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) liczy sobie 176 przedsiębiorstw, a Polska Izba Komunikacji Elektronicznej (PIKE) - 127. Przynależność do izb gospodarczych nie jest bowiem obligatoryjna, jak np. w Niemczech.

Są oczywiście takie firmy, które decydują się jednocześnie należeć do kilku izb i kilku organizacji pracodawców. Dotyczy to zwłaszcza operatorów telekomunikacyjnych, takich jak Grupa TP (PIIT, KPP, PKPP, BCC), Polkomtel (PIIT, PKPP, BCC), czy też Polska Telefonia Cyfrowa (PIIT, KIGEiT, PKPP, BCC), ale firm IT np. IBM Polska (PIIT, KIGEiT). W gronie firm, które zdecydowały się na przynależność do teleinformatycznych izb gospodarczych są również media elektroniczne: Polsat Cyfrowy (PIIT, KIGEiT), Eurozet (PIIT), Agora TC (PIIT), Cyfra+ (PIIT) czy Onet.pl (PIIT). To signum temporis - postępująca cyfryzacja i konwergencja mediów, w tle coraz gorętsze dyskusje, kto ma zapłacić za dekodery naziemnej telewizji cyfrowej i jak ma funkcjonować telewizja mobilna, wymusza na medialnych tuzach szukania sojuszników w przemyśle teleinformatycznym.

Notabene dopiero od sześciu lat prawo pozwala na bezpośrednie członkostwo firm w ogólnokrajowych konfederacjach pracodawców, o ile mają one "szczególną pozycję gospodarczą i znaczenie w stosunkach pracy". I jak widać po listach członków, rzeczywiście korzystają z tego najwięksi. Inni - jeśli już wykazują zainteresowanie działalnością publiczną - wchodzą raczej do branżowych lub regionalnych związków pracodawców, do których założenia wystarczy wola 10 przedsiębiorców. W każdym razie cel działalności pozostaje ten sam: "reprezentowanie interesów zrzeszonych pracodawców wobec związków zawodowych pracowników oraz organów władzy publicznej". Z mocy prawa związki pracodawców są uprawnione do opiniowania projektów aktów prawnych i ich opinie i dezyderaty muszą być uwzględnione w procesie legislacyjnym.

Podobnie jest zresztą z izbami gospodarczymi, tyle że do ich założenia potrzeba co najmniej 50 podmiotów prowadzących działalność gospodarczą na obszarze działania tworzonej izby obejmującym obszar województwa. "W wypadku, gdy terytorialny zakres działania izby będzie przekraczać obszar województwa, liczba założycieli powinna wynosić co najmniej 100" - czytamy w ustawie. Ta różnica między izbami gospodarczymi a związkami pracodawców wskazywałaby na większą siłę przebicia tych pierwszych, ale okazuje się, że w mediach liczy się głos głównych, ogólnokrajowych konfederacji pracodawców.

Organizacje pozarządowe, czyli III sektor

W Polsce działa ponad 50 tys. organizacji pozarządowych i przeszło 8,2 tys. fundacji - wynika z badania portalu ngo.pl. Co roku przybywa średnio nieco ponad 4 tys. stowarzyszeń i ok. 500 fundacji. Nie należy jednak z tego wnioskować, że polski sektor pozarządowy z roku na rok powiększa się o taką właśnie liczbę organizacji. Co roku bowiem pewna liczba organizacji kończy działalność (co zwykle nie znajduje odzwierciedlenia w rejestrze REGON). Na ponad 5,4 tys. szacuje się liczbę organizacji samorządu gospodarczego (czyli II sektor) i zawodowego (jak PTI, czyli klasyczny III sektor).

Ile z tych wszystkich organizacji III sektora działa na rzecz przemysłu teleinformatycznego i społeczeństwa informacyjnego - tego na razie nie udało się policzyć. Pojawiłyby się zapewne problemy klasyfikacyjne, jak np. potraktować Fundację "Nowoczesna Polska", która ostatnio koordynowała projekt utworzenia portalu "Wolne lektury", czy też Stowarzyszenie Rozwoju Gminy Lubiewo "Bór"? Jego jednym z pierwszych sukcesów było utworzenie lokalnego portaluhttp://www.lubiewo.pl w ramach grantu Fundacji Grupy TP, ale dzisiaj już np. realizuje projekt na rzecz poprawy stanu zdrowia finansowany ze środków europejskich "Kraina Trzech Wież nad Borami - aktywnością i zdrowiem płynąca".


TOP 200