W ciągłym badaniu

Zwiększa się zakres szczegółowych zagadnień związanych z wykorzystaniem Internetu, które znajdują się w polu zainteresowań badawczych młodych naukowców z polskich uczelni.

Zwiększa się zakres szczegółowych zagadnień związanych z wykorzystaniem Internetu, które znajdują się w polu zainteresowań badawczych młodych naukowców z polskich uczelni.

Dzisiaj rozmowa o Internecie, jego zastosowaniach, skutkach wykorzystania i konsekwencjach użycia w różnych dziedzinach życia wygląda już całkiem inaczej niż kilka lat temu. O sposobach posługiwania się nowymi technologiami i charakterze zasobów dostępnych w sieci wiemy coraz więcej. Wiedza ta jest przy tym coraz bardziej szczegółowa i dogłębna. To po części wynik doświadczeń zdobywanych w praktyce, po części także efekt rozwijających się na całym świecie specjalistycznych badań naukowych.

Również w polskich uczelniach i instytutach naukowych przybywa tematów badawczych związanych z różnymi aspektami funkcjonowania technik informacyjnych. Jest też coraz więcej młodych naukowców zainteresowanych badaniem coraz bardziej konkretnych, szczegółowych zagadnień w ujęciu psychologicznym, socjologicznym, kulturoznawczym, z punktu widzenia medioznawstwa, nauk politycznych, teorii systemów itp. Świadczy o tym chociażby rosnąca z roku na roku liczba doktoratów poświęconych problemom oddziaływania sieci i nowych technologii na różne sfery ludzkiej aktywności oraz możliwościom wykorzystania ich w różnych obszarach.

O skali i zakresie zainteresowań sprawami społecznego kontekstu funkcjonowania Internetu wśród doktorów i doktorantów z polskich ośrodków akademickich można się było przekonać na II Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej "Społeczne aspekty Internetu". Odbyła się ona w dniach 8-10 grudnia 2006 r. w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, ale zorganizowana została we współpracy z przedstawicielami innych warszawskich uczelni - Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Nauk Społecznych PAN. Redakcja Computerworld objęła patronat nad konferencją. Organizatorzy chcieliby, aby konferencja była zarówno miejscem prezentacji aktualnych badań oraz ich wyników, jak i integracji coraz bardziej licznego środowiska polskich badaczy społecznych aspektów Internetu. Tematyka dotyczy zarówno zjawisk i procesów zachodzących w samej cyberprzestrzeni, jak i interakcji światów online i offline.

Mity i wyniki

Coraz bardziej wyrafinowane i zaawansowane są też metody badawcze, którymi posługują się polscy badacze społecznych aspektów Internetu. Dr Dominik Batorski z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego przy analizie powiązań sieciowych społeczności tworzących się wokół komunikatora Gadu-Gadu oraz serwisów Grono.net i CouchSurfing.com korzystał z teorii sieci bazującej w dużej mierze na analizach matematycznych. Przy okazji tego badania okazało się, że typowe dla tradycyjnych relacji społecznych tzw. rozkłady normalne nie występują w społecznościach sieciowych. Tutaj pojawiają się raczej rozkłady skośne - dużo uczestników sieci ma nieliczne kontakty, a mała część utrzymuje bardzo dużo relacji z innymi. Zwracał na to uwagę także Jan Zając z Uniwersytetu Warszawskiego, który bada sieci społeczne autorów i czytelników blogów.

Z drugiej strony okazuje się też, że wiele klasycznych, tradycyjnych teorii naukowych, sformułowanych w odniesieniu do społeczności sprzed epoki Internetu, znakomicie się nadaje do interpretacji zjawisk związanych z nowymi technologiami. Dr Marek Troszyński z Instytutu Socjologii SWPS pokazał, jak odwołując się do klasycznej teorii władzy sformułowanej przez Michaela Foucaulta można wytłumaczyć fenomen Web 2.0.

Wyniki badań pozwalają często całkiem inaczej spojrzeć na prezentowaną przez dostawców czy wychwalaną przez entuzjastów nowych technik funkcjonalność rozwiązań i systemów informatycznych. Jakże inaczej niż zakładają programy budowania elektronicznej administracji, wyglądają statystyki korzystania ze stron internetowych urzędów w przebadanych przez Annę Przybylską, doktorantkę z Instytutu Dziennikarstwa UW, kilku miastach polskich. Tylko 1,3% mieszkańców czerpie informacje o życiu miasta z Internetu (najważniejszym źródłem okazują się być wciąż znajomi oraz prasa i radio/telewizja), a z formularzy elektronicznych korzysta 1,4% mieszkańców. I wcale nie jesteśmy pod tym względem wyjątkowi - dla porównania w Edynburgu z internetowych formularzy urzędowych korzysta 2% obywateli.

Prowadzone badania pozwalają też znajdować nowe, czasami nawet w ogóle nie brane pod uwagę obszary i formy aktywności internetowej, możliwości nowych, skutecznych zastosowań technik sieciowych w różnych dziedzinach życia społecznego. Filip Raciborski z Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę na możliwość wykorzystania wyszukiwarek internetowych do badania poparcia społecznego polityków i konstruowania na tej podstawie strategii wyborczych.

Wiele badań nie mogłoby się odbyć bez wykorzystania samej techniki komputerowej. Programy komputerowe są dzisiaj często potrzebne nie tylko do przetworzenia i analizy zebranych informacji oraz prezentacji otrzymanych wyników, ale także do samego zbierania danych. Rozproszony charakter zasobów internetowych oraz ich ilość powodują, że nie sposób lub bardzo trudno byłoby zgromadzić potrzebne do badania informacje metodą tradycyjnego ankietowania. O wiele bardziej skuteczne i szybsze są w takiej sytuacji specjalne programy przeszukujące lub skrypty.

Ciekawym, dobrze rokującym na przyszłość zjawiskiem jest pogłębiająca się współpraca między zespołami badawczymi a firmami funkcjonującymi na rynku internetowym. To daje nadzieję, że wyniki badań nie staną się tylko przedmiotem naukowych dysertacji i cytowań w naukowych periodykach, lecz także przysłużą się do lepszej, efektywniejszej działalności biznesowej i rozwoju społeczno-gospodarczego kraju.

Zbiór najlepszych prezentacji z ubiegłorocznej konferencji "Społeczne aspekty Internetu" ukazał się niedawno nakładem Wydawnictw Akademickich i Profesjonalnych w publikacji "Re: internet. Społeczne aspekty medium".


TOP 200