W Europie też winni

Komisja Europejska jest zdania, że Microsoft złamał unijne prawo antymonopolowe. Trwające już trzy lata postępowanie w sprawie praktyk koncernu zbliża się do końca.

O wyniku prowadzonej sprawy wiadomo na razie jedynie z „anonimowych przecieków”, o których informował Reuters. Podobnie jak w przypadku amerykańskiego śledztwa, największym problemem będzie obecnie ustalenie czy i jakie sankcje komisja winna nałożyć na Microsoft. Główne zarzuty kierowane pod adresem koncernu to zbyt mała „otwartość” systemów Microsoftu oraz ograniczanie dostępu do rynku producentom konkurencyjnych odtwarzaczy plików multimedialnych. Komisja może więc zażądać od firmy udostępniania dodatkowych informacji technicznych dotyczących Windows - zwłaszcza warstwy komunikacyjnej tych systemów (API, protokoły sieciowe) - tak jak stało się to w Stanach Zjednoczonych. Dużo poważniejszą dla firmy sankcją byłby zakaz oferowania oprogramowania Media Player wraz z Windows. Domagają się tego producenci konkurencyjnych aplikacji tego typu, które ze względu na dominację Windows, nie mogą przebić się na rynku lub tracą w nim i tak już skromne udziały.

Końcowe orzeczenie w tej największej w historii antymonopolowej sprawie prowadzonej przez Komisję Europejską, spodziewane jest najpóźniej w czerwcu lub lipcu br. Specjaliści są zdania, że komisja będzie musiała przygotować bardzo mocne argumenty jeśli chce np. przeforsować zakaz integrowania Media Player z Windows. Microsoft zapewne będzie wnosił odwołania. W ubiegłym roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości unieważnił decyzję Komisji Europejskiej w kilku innych sprawach.

Zobacz również:

  • Wielka Brytania dokonała pierwszej konfiskaty NFT
W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200