VoIP niedopowiedziany

URT nadal nie przedstawił oficjalnego stanowiska dotyczącego legalności stosowania technologii VoIP.

URT nadal nie przedstawił oficjalnego stanowiska dotyczącego legalności stosowania technologii VoIP.

Gadatek, telepin i inne usługi bazujące na technologii Voice Over IP (VoIP) są już widocznym zjawiskiem na polskim rynku usług telekomunikacyjnych. Mimo braku jasności co do legalności tego rodzaju rozwiązań, rynek alternatywnych usług telefonicznych stale rośnie. Urząd Regulacji Telekomunikacji miał w listopadzie br. przedstawić dokument określający, czy usługi VoIP są legalne, czy nie. Prawdopodobnie jednak nie powstanie on nigdy. Za nieco ponad rok nastąpi bowiem całkowita deregulacja polskiego rynku telekomunikacyjnego.

Nielegalne, ale...

Przedstawiciele URT nieoficjalnie przyznają, że niektóre zastosowania technologii VoIP są nielegalne. Niezależnie od argumentów zwolenników VoIP Prawo telekomunikacyjne nie może zbyt mocno wiązać swoich zapisów ze szczegółami stosowanych technologii. Przedstawiciele Urzędu są przekonani, że jeśli VoIP jest jedynie mechanizmem transportowym mającym na celu dotarcie z transmisją głosową do abonenta telefonicznego, jest to rozmowa telefoniczna.

Zasada jest prosta. Dzieje się tak, gdy adresem odbiorcy jest numer jego telefonu. W tym świetle świadczenie usług telefonicznych wykonywane przez różne firmy w technologii VoIP jest naruszeniem prawa. Dla obszaru połączeń międzymiastowych takie usługi może świadczyć jedynie kilka podmiotów, zaś przy rozmowach międzynarodowych ustawowy zagwarantowany monopol ma Telekomunikacja Polska SA.

Poczekajmy na deregulację

Zaprezentowanie takiego stanowiska URT w formie oficjalnego dokumentu wywołałoby prawną kontrakcję ze strony firm, świadczących usługi VoIP. URT, obawiając się takiej konfrontacji, przyjął strategię przeczekania. Ograniczenia przy świadczeniu usług telefonii międzymiastowej przestaną obowiązywać już od 1 stycznia 2002 r., międzynarodowej - jedynie rok później.

Zatem tylko teoretycznie nie wolno świadczyć usług VoIP. Pytanie, czy po 1 stycznia 2003 r., kiedy przestaną obowiązywać jakiekolwiek ograniczenia, VoIP nadal będzie stosowany, czy raczej nastąpi powrót do tradycyjnej telefonii, ponieważ konkurencja wymusi radykalną obniżkę cen za połączenia telefoniczne. Wówczas VoIP straciłby ekonomiczną rację bytu. Zdania specjalistów w tej kwestii są podzielone.

W interpretacji przedstawicieli URT nielegalne jest świadczenie usług tele- fonii VoIP jedynie wtedy gdy odbywa się poprzez łącza transmisji danych, należące do operatora, który nie ma uprawnień do prowadzenia międzymiastowych czy międzynarodowych połączeń telefonicznych. Oznacza to, że operatorzy VoIP, którzy korzystają z łączy TP SA, nie łamią prawa.

Operator telekomunikacyjny może również zwrócić się z prośbą o interwencję do URT w przypadku stosowania przez operatora VoIP urządzeń pozbawionych odpowiednich certyfikatów. Urządzenia te, podłączone do sieci tele-fonicznej, przekierowują ruch od abonenta w przypadku połączeń długodystansowych, na łącza IP, by ominąć centrale telefoniczne. TP SA wystąpiła do URT z prośbą o interwencję w sprawie operatorów VoIP. Wobec braku reakcji urzędu, pozwała kilku operatorów do sądu.