VMWorld 2014: wygrani i przegrani

OpenStack: wielu obserwatorów zaskoczył fakt, że VMware tak stanowczo zapowiedział na konferencji, że będzie w przyszłości wspierać otwarte oprogramowanie OpenStack i ma w planach opracowanie szeregu narzędzi bazujących na tej technologii, które posłużą do zarządzania chmurami. Ale obserwatorzy tego rynku spodziewali się, że wcześniej czy później VMware zdecyduje się na taki krok.

VMWorld 2014: wygrani i przegrani
Wiele wskazuje na to, że VMware podjął taką decyzję już wiele miesięcy temu, a pierwsze prace nad tąką platformą podjął już wtedy, gdy w 2012 r. przejął firmę Nicira. Z pierwszym owocem tych prac zapoznaliśmy się właśnie na konferencji VMWorld, na której VMware zaprezentował rozwiązanie noszące nazwę VMware Integrated OpenStack. Co ciekawe, jest ono już dostępne w wersji preview, a jego finalna wersja ma być gotowa w pierwszej połowie 2015 roku.

Zobacz również:

  • Zoom szuka szans na dalszy rozwój. Chce zainteresować klientów korporacyjnych
  • Spekulacje potwierdziły się. Broadcom przejmuje VMware

Panuje opinia, że oprogramowanie VMware Integrated OpenStack może być strzałem w dziesiątkę i zawojuje rynek rozwiązań używanych do budowania chmur, szczególnie hybrydowych. Specjaliści zwracają jednak uwagę na fakt, że VMware obrał w tym obszarze specyficzną strategię. Chodzi mianowicie o to, że firma zapowiada, iż po wdrożeniu platformy VMware Integrated OpenStack, użytkownicy będą mogli zarządzać nią tylko przy pomocy jej firmowych narzędzi.

Przegrani

NSX: VMware zaprezentował platformę NSX (rozwiązanie służące do wirtualizowania sieci, realizujące to zadanie w oparciu o oprogramowanie) równo rok temu, na konferencji VMWorld 2013. Technologii tej nadano wtedy taki rozgłos, że niektórzy żartowali nawet, że konferencja powinna zmienić nazwę na NSXWorld.

Wydawało się, że technologia zrobi błyskawiczną karierę, ponieważ użytkownicy od dawna oczekiwali na programowe rozwiązania do wirtualizacji zasobów sieciowych czyli rozwiązania wykorzystujące technologię znaną jako SDN (Software-Defined Networking).

Jak podała ostatnio firma analityczna IDC, rynek takich rozwiązań rozwija się w tempie, jakiego dawno nie obserwowano w tym sektorze gospodarki. Dość powiedzieć, że według IDC obroty na tym rynku wzrosną do 2018 roku aż o 733% (do ponad 8 mld USD; obecnie jest to 960 mln USD). A tak przy okazji, ciekawe jest też to jak IDC definiuje termin SDN. Według niej jest to „innowacyjna architektura automatyzująca proces wdrażania do pracy sieci komputerowych, pozwalająca wirtualizować zasoby sieciowe oraz sterować sieciami za pomocą oprogramowania i co za tym idzie również kontrolować pracę całego centrów danych”.

Można było więc oczekiwać, że rozwiązanie NSX wystrzeli w górę jak z procy. Użytkownicy wykazali jednak umiarkowane zainteresowanie tą technologią, a według obserwatorów winę za to ponosi sam VMware, który nie dość intensywnie promował na rynku ten produkt i nie rozwijał go tak szybko, jak można było tego oczekiwać. Na konferencji VMware 2015 było kilka odczytów i sesji, na których informatycy z VMware omawiali ten produkt, jednak wszyscy spodziewali się czegoś więcej.

Na konferencji padały opinie, że rozwojowi SDN – a tym samym takim produktom jak NSX - sprzyjają takie technologie, jak Big Data czy Internet rzeczy IoT (Internet of Things). Szczególnie rosnące znaczenie technologii IoT powoduje, że firmy zainteresowane są rozwiązaniami, które pozwalają szybko budować sieci i co ważne następnie równie szybko rekonfigurować je, tak aby spełniały wymagania stawiane im przez zmieniające się dynamicznie otoczenie, takie jak IoT.

VMware zaprezentował co prawda nową wersję NSX (6.1), która wspiera szereg nowych funkcji, szczególnie w obszarze bezpieczeństwa. I tak NSX 6.1 może np. budować wirtualne zapory, które potrafią dzielić sieć na wiele segmentów, co pozwala lepiej kontrolować pakiety i w razie konieczności izolować te segmenty od siebie, zwiększając tym samym bezpieczeństwo całego środowiska sieciowego. Zalety rozwiązania NSX doceniło już szereg firm. I tak np. Dell i F5 zapowiedziały już, że przystępują do integrowania swoich rozwiązań sieciowych z oprogramowaniem NSX.

Podsumowując – analitycy wiązali z rozwiązaniem NSX dużo większe nadzieje, dlatego postanowiliśmy zaliczyć je do grupy przegranych. Nie jest to krytyka samego rozwiązania – które będzie się zapewne dalej rozwijać – ale podkreślenie faktu, że VMware zwolnił tempo rozwoju tego produktu.

vCloud Air: jeden z najnowszych produktów firmy VMware nosi nazwę vCloud Air. To publiczna chmura IaaS (Infrastructure-as-a-Service), znana wcześniej jako vCloud Hybrid Service (vCHS). Przedstawiciele firmy VMware mówili na konferencji dużo o tym produkcie, informując słuchaczy, że vCloud Air wpisuje się w szerszą strategię dotyczącą chmur hybrydowych.

Na konferencji można było usłyszeć zapowiedzi, że już niedługo oprogramowanie vCloud Air będzie wspierać kolejne funkcjonalności, usługi i technologie. Chodzi o bazy danych, usługi mobilne i Object Storage (czyli możliwość przechowywania informacji w postaci obiektów). Szkoda tylko, ż VMware nie podał dokładnie, kiedy te nowości pojawią się w jego ofercie i ile będą kosztować. A użytkowników interesują przecież konkrety, a nie zapowiedzi, iż określone rozwiązania będą dostępne, tylko nie wiadomo kiedy. Dlatego rozwiązanie vCloud Air zostało też dołączone go grupy przegranych.

Czytaj również "Co przyniesie konferencja VMWorld 2014?"


TOP 200