VDI z Atlantis Computing

Składowanie danych w pamięci RAM umożliwia przyspieszenie startu wirtualnego desktopu na typowym serwerze kasetowym nawet o 12 sekund.

Firma Atlantis Computing, dostawca rozwiązań składowania danych dla środowisk wirtualizowanych, przedstawiła technologię wykorzystującą pamięć operacyjną serwera do celów uruchamiania tymczasowych desktopów w modelu VDI (Virtual Desktop Infrastructure). Maszyna wirtualna ILIO wprowadza deduplikację obrazów Virtual Machine Disk Formats (VMDK), wykorzystywanych przez środowisko VMware, unikając ich składowania na dyskach. Dzięki temu deklarowany przez producenta koszt pracy jednego desktopu spada do mniej niż 200 USD. Jednocześnie wydajność takiego rozwiązania jest lepsza od klasycznej, mocnej stacji roboczej, zapewniając start w ciągu 12 sekund. "Jedną z przyczyn ograniczonej skali wdrożeń VDI jest wysoki koszt składowania danych, związany z korzystaniem z centralizowanych, wirtualizowanych desktopów w tym modelu. Jest to dwa do czterech razy droższe od kosztów typowego fizycznego peceta" - mówi Bernard Harguindeguy, CEO firmy Atlantis Computing.

Maszyna wirtualna jest szybsza od macierzy dyskowej

ILIO pracuje pomiędzy maszyną wirtualną a macierzami takich firm jak: EMC, NetApp i Hitachi Data Systems. Oprogramowanie przeprowadza deduplikację na poziomie blokowym, zmniejszając zapotrzebowanie na przestrzeń o około 90%. Ponieważ przestrzeń dyskowa po deduplikacji zajmuje około 1 GB, może znajdować się w całości w pamięci typowego serwera kasetowego.

Przykładowy serwer kasetowy Cisco Unified Computing System (UCS) umożliwia wykorzystanie rozszerzenia pamięci do 384 GB na dwurdzeniowy procesor Xeon5500. Typowe innych producentów obsłużą 96 do 144 GB pamięci RAM. Ponieważ pojedynczy serwer UCS B230 M2 obsłuży do 160 wirtualnych desktopów, zestaw serwerów zajmujący zaledwie 6U może hostować do 1280 desktopów, a pełna szafa (30U) - około 6400.

Jak podaje Atlantis, wykorzystywanie pamięci RAM poprawia wydajność, gdyż każdy z obrazów z osobna może osiągnąć do 367 operacji I/O na sekundę w tak silnie skonsolidowanym środowisku. Obciążenie związane z deduplikacją danych jest na tyle małe, że nie wpływa negatywnie na pracę całego systemu.

Oprogramowanie ILIO jest przystosowane do pracy w środowiskach wysokiej dostępności, przy czym może być to instalacja zarówno wewnątrz klastra wirtualizacyjnego, jak i klaster między maszynami wirtualnymi, w tym także zainstalowanymi na różnych fizycznych serwerach. Obsługiwane jest również automatyczne restartowanie maszyny wirtualnej na tym samym serwerze.

6400 wirtualnych desktopów z pojedynczej szafy

W przypadku typowego wdrożenia, obejmującego 200 wirtualnych desktopów, zanotowano średnio 2119 operacji dyskowych na sekundę. Po zastosowaniu deduplikacji w maszynie wirtualnej ILIO liczba IOPS po stronie macierzy dyskowej spadła do 95, a zatem o 96% zmniejszyło się obciążenie sieci SAN. Deduplikacja przyniosła także zysk powierzchni dyskowej o 90% w modelu non-persistent (z 408 GB do 41 GB) i 99% w modelu persistent, gdzie przechowywane są wszystkie obrazy desktopów z osobna (z 4180 GB do 41 GB). Najważniejszą różnicą jest jednak spadek liczby operacji żądanych od , gdyż transfer danych między serwerami kasetowymi, połączonymi bardzo szybką magistralą, jest szybszy od macierzy dyskowej połączonej siecią SAN. Przyspieszenie jest na tyle duże, że wygrywa nawet z macierzami korzystającymi z warstwy składowania danych Tier-0 złożonej z modułów SSD.

Firma PAETEC Communications rozpoczęła wdrożenie wirtualizowanych desktopów za pomocą oprogramowania Citrix XenDesktop, osiągając konsolidację 160 obrazów na każdy z serwerów kasetowych Cisco B230 M2. Wykorzystano przy tym maszynę wirtualną ILIO, by zmniejszyć obciążenie sieci SAN. Steve Bell, architekt systemowy w firmie PAETEC, uważa, że firma będzie mogła w ten sposób wdrożyć do 6400 wirtualnych desktopów w pojedynczej szafie pełnej serwerów kasetowych Cisco UCS. Infrastruktura wykorzystywana w pracy takiego systemu nie będzie musiała wykorzystywać szybkich macierzy dyskowych ani konstrukcji Tier-0 przy użyciu pamięci półprzewodnikowych, ani modułów pamięci łączonych za pomocą PCI Express.

Wirtualny desktop kosztuje mniej niż fizyczny

Doświadczenie firmy PAETEC Communications udowadnia, że na rynku znajduje się jeszcze sporo miejsca dla niestandardowych rozwiązań, które przynoszą dobry efekt. Steve Bell uważa, że wykorzystanie maszyny wirtualnej ILIO, serwerów kasetowych Cisco UCS oraz technologii wirtualizacyjnej sprawia, iż wirtualny desktop jest tańszy od stacji roboczej czy laptopa. Dostarcza też lepszych wrażeń użytkownikom dzięki szybszemu startowi i dobrej pracy aplikacji, redukując zapotrzebowanie na przestrzeń dyskową i energię elektryczną w skali firmy.

W takim wdrożeniu można wykorzystać rozwiązania cienkiego klienta, które charakteryzują się niskimi kosztami obsługi i bardzo łatwym zarządzaniem przez IT. Najważniejszą pozycją kosztów jest wtedy licencjonowanie oprogramowania Microsoft Windows w środowisku wirtualizowanym. Na drugim miejscu znajdują się koszty pozostałego oprogramowania, w tym wirtualizacyjnego oraz samej maszyny wirtualnej ILIO.