VAT na licencje nie budzi sprzeciwu branży

Producenci oprogramowania nie obawiają się spadku przychodów w związku z objęciem 22-proc. stawką VAT licencji na oprogramowanie. Nowelizacja, która zacznie obowiązywać od końca lutego br., dotknie jedynie podmioty nie będące płatnikami VAT, m.in. instytucje finansowe i administrację publiczną.

Producenci oprogramowania nie obawiają się spadku przychodów w związku z objęciem 22-proc. stawką VAT licencji na oprogramowanie. Firmy zrzeszone w Polskiej Izbie Teleinformatyki i Telekomunikacji wręcz domagały się tego od dawna (dotychczas opodatkowana była wyłącznie sprzedaż oprogramowania na nośnikach). Nie słychać również protestów ze strony klientów firm programistycznych. Prawdopodobnie dlatego że nowelizacja, która zacznie obowiązywać od 22 lutego br., dotknie dość wąskiego grona - podmiotów nie będących płatnikami VAT, m.in. instytucji finansowych i administracji publicznej.

Dostawcy oprogramowania na ogół są zadowoleni z wprowadzenia podatku od licencji. "To dobrze, że kwestia ta zostanie w końcu uporządkowana. Wreszcie klienci i sprzedawcy będą mieli jasność, jak postępować, by nie narazić się fiskusowi. Nowelizacja oznacza dostosowanie polskiego prawa do prawa Unii Europejskiej" - mówi Michał Gołębiewski z Microsoft Polska. Z wprowadzeniem podatku wiąże się też nadzieję na przyspieszenia procesu sprzedaży. "Często podpisanie umowy na zakup oprogramowania było odkładane, ponieważ prawnicy reprezentujący klienta za każdym razem badali, czy udzielenie licencji powinno być obłożone podatkiem VAT" - uważa Grzegorz Rogaliński, dyrektor ds. sprzedaży w Oracle Polska.

Zobacz również:

  • OWASP Poland Day

Zagraniczni producenci zapewniają, że nowelizacja prawa podatkowego nie spowoduje zmian w ich cennikach. W międzynarodowych firmach ceny są zazwyczaj ustalane dla całego regionu, a nie poszczególnych krajów. Podniesienie podatku nie powinno również spowodować wzrostu cen komputerów oferowanych wraz z oprogramowaniem na zasadach OEM. "Komputer jako całość był już obłożony podatkiem" - wyjaśnia Michał Gołębiewski.

Dostawcy mają jednak świadomość, że w określonych sytuacjach będą musieli działać bardziej elastycznie. Banki i organy administracji należą do największych klientów sektora IT. "W takich przypadkach dodatkowe obciążenia rozkładają się pomiędzy dostawcę i klienta. Instytucje finansowe będą zmuszone zwiększyć budżety na zakup oprogramowania, a jednocześnie zmniejszy się wolumen ich zakupów. Dostawcy, chcąc zniwelować tę niekorzystną tendencję, będą musieli nieco obniżyć ceny" - uważa Radosław Runc, dyrektor ds. sprzedaży w warszawskim biurze BEA Systems, odpowiedzialny za sektor finansowy.

Pod koniec ubiegłego i na początku tego roku niektóre banki kupowały oprogramowanie na zapas. "Instytucje finansowe były świadome, że zostanie przygotowana taka nowelizacja. Zaspokoiły swoje potrzeby w zakresie oprogramowania odpowiednio wcześniej" - mówi Grzegorz Rogaliński. Takiej możliwości nie mogły skorzystać instytucje administracji rządowej. W grudniu ub.r. ich budżety informatyczne były już wyczerpane, a nowe nie zostały jeszcze uchwalone.

Wzrostu sprzedaży nie zauważono jednak w polskim oddziale Microsoftu. "Sprzedaż nie wzrosła gwałtownie pod koniec 2001 r., przynajmniej nie w takim stopniu jak przed kilku laty, kiedy wprowadzano podatek VAT" - twierdzą przedstawiciele firmy.