Uwaga w centrum

Coraz więcej przedsiębiorstw i instytucji jest zainteresowanych budową własnych, zaawansowanych technologicznie centrów przetwarzania danych. Oczekują zwiększenia poziomu bezpieczeństwa systemów informatycznych, ale także możliwości czerpania dodatkowych przychodów z udostępniania części przestrzeni podnajemcom.

Coraz więcej przedsiębiorstw i instytucji jest zainteresowanych budową własnych, zaawansowanych technologicznie centrów przetwarzania danych. Oczekują zwiększenia poziomu bezpieczeństwa systemów informatycznych, ale także możliwości czerpania dodatkowych przychodów z udostępniania części przestrzeni podnajemcom.

Budowa centrum przetwarzania danych Telekomunikacji Polskiej kosztowała ok. 67 mln zł. Obecnie to największy i najbardziej nowoczesny obiekt tego typu w Polsce, a prawdopodobnie nawet w regionie Europy Środkowej. Na kilku tysiącach metrów kwadratowych powierzchni znajdują się nie tylko serwerownia i węzły sieciowe wyposażone w najnowocześniejsze instalacje klimatyzacyjne i gaśnicze, ale również pomieszczenia biurowe, socjalne, sale konferencyjne i szkoleniowe oraz tarasy techniczne.

Ośrodek daje operatorowi bezpieczeństwo, możliwość obniżenia kosztów związanych z informatyką i szansę na wygenerowanie dodatkowych przychodów dzięki stworzeniu kompleksowej oferty outsourcingowej. Miejsca w centrum jest dosyć nie tylko dla serwerów TP i spółek grupy (France Telecom z regionu Europy Centralnej), ale także dla infrastruktury innych klientów. Operator chce oferować przestrzeń w ośrodku na zasadach komercyjnych klientom korzystającym z usług telekomunikacyjnych.

Pomysł TP podchwytują inne firmy, nie tylko z branży telekomunikacyjnej. Z myślą o świadczeniu usług klientom zewnętrznym zbudowano nowoczesny ośrodek w Elektrowni Bełchatów. Firma chce zachęcić do korzystania z centrum okoliczne firmy i podmioty wchodzące w skład koncernu BOT. "Kiedy buduje się serwerownię o powierzchni 80 m<sup>2</sup>, kolejne 80 m można wybudować połowę taniej" - mówi Krzysztof Szczygieł, wiceprezes spółki Skyline Investment, wykonawcy centrum przetwarzania dla Elektrowni Bełchatów.

Budowlany szał

Łódzki ośrodek TP i uruchomione w marcu br. centrum w Bełchatowie to nie jedyne obiekty tego typu wybudowane w ostatnim czasie. W ubiegłym roku zakończono prace nad ośrodkiem PGNiG. Za kilka tygodni mają zostać doprowadzone do końca prace w ośrodku na nieco mniejszą skalę, tworzonym na potrzeby w Szczecinie. W przyszłym roku do użytku zostanie oddane centrum PSE. W tym samym czasie zakończone zostaną prace nad Centralnym Węzłem Teleinformatycznym Straży Granicznej.

Trwają przygotowania do budowy dużych centrów przetwarzania danych dla NBP i ZUS. W przypadku NBP centrum danych to element projektu budowy skarbca na terenie fortów w Zegrzu pod Warszawą. Łączna wartość przedsięwzięcia to ok. 200 mln zł. Przetarg w ZUS wart jest ok. 100 mln zł. Większość (prawdopodobnie ok. 70%) pochłonie jednak budowa dużego budynku biurowego.

Budowę centrum przetwarzania danych rozważa PKN Orlen. Firma miałaby zbudować duży ośrodek wykorzystywany na potrzeby wszystkich spółek grupy. Decyzja jeszcze nie zapadła.

Alternatywę stanowi skorzystanie z oferty któregoś z usługowych centrów danych, np. TP.

Lepiej budować niż wynajmować?

Jak twierdzą przedstawiciele firm zajmujących się budową centrów danych, imponująca inwestycja Telekomunikacji Polskiej może być wskazówką dla innych operatorów telekomunikacyjnych. Za tymi opiniami kryje się przekonanie, że kompleksowy outsourcing, na który składają się usługi telekomunikacyjne i hosting, jest dobrym pomysłem na rozszerzenie tradycyjnego biznesu operatorskiego.

To jednak ryzykowna teza. Ofertę hostingu serwerów i pełnej obsługi telekomunikacyjnej ma co najmniej kilka liczących się firm, część z nich inwestowała w budowę centrów na fali ekscytacji rynkiem internetowym.

Nowoczesne centrum przetwarzania danych (ok. 600 m2) zbudowane pod Warszawą przez Energis na razie nie narzeka na zbyt dużą liczbę klientów, choć ostatnio udało się pozyskać do współpracy firmę Home.pl, czołowego usługodawcę domen i serwerów internetowych. Swoje centra mają również m.in. HP, IBM, ATM, Hector i . Na rynku mówi się, że firmy podejmowały wstępne rozmowy na temat rozwoju swoich centrów, jednak jak dotychczas nie podjęto żadnych decyzji.

Sektor poza centrum

Można dziwić się, że dotychczas - poza NBP - nie było mowy o instytucjach z sektora finansowego. Przecież bankowość tradycyjnie przeznacza na informatykę duże środki. Jednak zdaniem specjalistów, wkrótce i banki pójdą w tym kierunku. Dotychczas inwestowały w rozproszenie geograficzne swoich systemów, tworząc centra zapasowe poza ośrodkami podstawowymi. Z czasem będą musiały poszukać bardziej wyrafinowanych zabezpieczeń.

Wiele osób przekonuje, że będzie budować administracja publiczna. Serwerownie działające w wielu instytucjach publicznych to prowizorka w porównaniu z nowoczesnymi centrami przetwarzania danych. "Oczekujemy, że sektor publiczny będzie inwestować w centra przetwarzania danych. Dotyczy to np. służby zdrowia. Dane medyczne muszą być przecież odpowiednio chronione" - uważa Jacek Suchenek, dyrektor ds. handlowych w Qumak-Sekom, które w konsorcjum z Wola-Info oraz firmą budowlaną Marwokat buduje centrum dla Straży Granicznej.

Firmy oferujące usługi związane z budową centrów przetwarzania liczą także na to, że zaczną zwracać się do nich średniej wielkości przedsiębiorstwa. Chodzi o projekty na mniejszą skalę. W takich przypadkach obiekty nie są wydzielone, serwerownie znajdują się wewnątrz budynków, które posiadają inwestorzy. Koszt stworzenia takiego ośrodka waha się od jednego do kilku milionów złotych.

Obszerna nisza

W najbliższym czasie głównym klientem firm budujących centra danych będą duże przedsiębiorstwa. "Wiele dużych przedsiębiorstw dysponuje serwerowniami na poziomie podstawowym. Rozwijały się one ze zwykłych pokoi wyłożonych elektryzującą wykładziną, w których następnie podnoszono podłogę, instalowano kolejne systemy - klimatyzacyjne, kontroli dostępu, gaśnicze. Nie są to jednak kompletne, przemyślane od początku do końca rozwiązania" - mówi Piotr Majcherkiewicz, prezes Wola-Info.

Nawet jeśli firma nie musi budować centrum od zera, z pewnością jest sporo elementów do poprawienia. Czasem na pozór wydaje się, że wszystko jest w porządku, ale okazuje się, że w serwerowni są zakratowane okna, a w stropie biegną ciągi wodne. "Budowa nowego obiektu, jeśli w grę wchodzi cały proces inwestycyjny - od pozwolenia na budowę do pozwolenia na użytkowanie, może trwać nawet do dwóch lat. Dlatego w wielu przypadkach firmy decydują się na modernizację starych serwerowni albo adaptację innych posiadanych pomieszczeń" - mówi Jerzy Piwowar, dyrektor Centrum Budowy Data Center w ABG Ster-Projekt, która wykonała m.in. ośrodek dla TP.

Zleceń nie powinno zabraknąć, nawet jeśli projekty zrealizują najbogatsze firmy. Centra przetwarzania danych podlegają także procesom starzenia. W niektórych po prostu zaczyna brakować miejsca. Inne przestają spełniać parametry bezpieczeństwa. W jeszcze innych nowe technologie sprawiają, że nie spełniają swoich zadań dotychczasowe systemy klimatyzacyjne. "Dobrym przykładem są serwery typu blade. Stare centra przetwarzania danych nie nadają się do zastosowania rozwiązań o tak dużej gęstości. To wymaga zupełnie innych warunków, innych rozwiązań klimatyzacyjnych, które nie zawsze można zaimplementować w dotychczas wykorzystywanych pomieszczeniach" - tłumaczy Piotr Majcherkiewicz.


TOP 200