Uwaga na multisourcing!

W idealnym modelu outsourcingu IT za każdy proces biznesowy odpowiada inny, ale bardzo wyspecjalizowany dostawca, a konkurencyjność ofert poszczególnych outsourcerów przekłada się na zmniejszenie kosztów multisourcingu. Tyle teorii. W praktyce jest zupełnie inaczej.

Multisourcing, czyli przekazanie obsługi procesów biznesowych i usług IT w ręce szerszego grona outsourcerów, może być źródłem wymiernych korzyści w postaci zwiększonej elastyczności, większej niezależności od jednego partnera czy dobrodziejstw wynikających ze ścisłej rywalizacji poszczególnych dostawców. Równocześnie multisourcing może w znacznej mierze komplikować zarządzanie organizacją i środowiskiem IT oraz generować niepotrzebne koszty.

Multisourcing pozostaje ciekawą alternatywą choćby dla klasycznego outsourcingu. Wymaga jednak większej dojrzałości w zakresie zarządzania procesami, relacjami z dostawcami i ładem korporacyjnym. "Firmy przykładają coraz większą wagę do tzw. selektywnego outsourcingu i z większą niż wcześniej dbałością poszukują partnerów w zakresie obsługi węższych obszarów biznesowych. Często brakuje jednak świadomości wymagań organizacyjnych narzucanych przez ten model" - mówi Bob Mathers, analityk firmy Compass Management Consulting. Podkreśla przy tym, że koszty renegocjacji kontraktów z większą liczbą dostawców są niewspółmiernie wysokie wobec opłat i kar związanych ze zmianą warunków umowy z jednym outsourcerem. Wobec tego, decyzja o podpisaniu kilku mniejszych kontraktów winna być poprzedzona wnikliwymi i skrupulatnymi analizami ekonomicznymi.

Analitycy ostrzegają m.in. przed zbyt pochopnym korzystaniem z usług kilku dostawców outsourcingu jednocześnie. Bolesne mogą okazać się bowiem również błędy związane z zarządzaniem procesami przekazanymi w outsourcing. Typowe problemy związane z multisourcingiem nie różnią się niczym od tych, pojawiających się w trakcie współpracy z jednym dostawcą. Uwagi klienta wymagają m.in. kwestie transferu wiedzy, praw licencyjnych i wszelkie sytuacje wyjątkowe, nie ujęte w kontrakcie. Tyle tylko, że w przypadku multisourcingu liczba problemów jest odpowiednio zmultiplikowana. Podobnie jak pośrednie i bezpośrednie koszty związane z ich rozwiązywaniem. "Koszty i zamieszanie związane z wyjściem z umów o multisourcing o łącznej wartości 20 mln USD są porówywalne z tymi, wywoływanymi przez zerwanie jednego kontraktu outsourcingowego o wartości 100 mln USD" - mówi Bob Mathers. Według niego warto również pamiętać o tym, że do obsługi większej liczby mniejszych kontraktów outsourcingowych potrzebny jest bardziej liczny zespół odpowiednio wykwalifikowanych pracowników.