Uwaga na koparki ASIC do Ethereum. Dają zarobić, ale ich zakup raczej się nie zwróci

Koparki ASIC do Ethereum generują zyski - często bardzo wysokie. Ale są też niezwykle kosztowne i na zwrot z inwestycji trzeba czekać ok. roku lub dłużej.

Kopanie ETH staje się ryzykowne / Fot. Materiały własne

Kopanie ETH staje się ryzykowne / Fot. Materiały własne

Koparki ASIC do Ethereum oferowane są w różnych cenach. W Polsce znajdziemy m.in. modele Antminer A11 (ok. 130 000 zł), Antminer A10 Pro 8G (ok. 70 000 zł), ale też tańsze, jak Jasminer X4-1U (ok. 54 000 zł) i Jasminer X4 (ok. 10 000 zł).

Sprawdź: Open Office

Zobacz również:

Przy obecnej cenie Ethereum (ETH), wynoszącej ok. 3700 dolarów, każda z koparek generuje zysk. Ta najtańsza zapewnia ok. 100 dolarów miesięcznie, a najdroższa z wymienionych - aż 2200 dol. To spoko, bo aż 9000 zł miesięcznego zysku i tak naprawdę dochodu pasywnego.

Jeśli jednak mielibyśmy odzyskać inwestycję w wysokości 130 000 zł, cena ETH nie mogłaby się zmniejszyć, a koparka musiałaby pracować nieustannie (24/7) przez ponad 14 miesięcy. To raz. Dwa - Ethereum mniej więcej w połowie 2022 r. powinno przejść na inny system pracy i przestanie wykorzystywać mechanizm Proof of Work, zastępując go Proof of Stake. Nie zagłębiając się w szczegóły, Proof of Stake nie będzie korzystał już z wydajności koparek, sprawiając że staną się one bezużyteczne - przynajmniej w kontekście "kopania" ETH.

Koparki do ETH wykorzystują algorytm EtHash i potrafią "kopać" tylko kryptowaluty, które polegają na tym właśnie algorytmie. Jeśli więc okaże się, że nie będziemy mogli już wydobywać ETH, nie uda nam się przestawić koparki np. na wydobywanie Bitcoina. Do wyboru będzie tylko kilka kryptowalut, które niestety zapewniają relatywnie niskie zyski, a do tego są raczej mało popularne (co oznacza, że mają też niepewną przyszłość).

Zobacz: Snowflake

Jeśli więc ktoś kupi aktualnie koparkę do ETH, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie uda mu się odzyskać zainwestowanych środków.

Obecnie, jeśli chcemy kupić koparkę, powinniśmy brać pod uwagę inne algorytmy - takie, które nie planują rezygnacji z modelu Proof of Work. To m.in. Bitcoin i Kadena. Ta druga kryptowaluta zapewnia świetne zyski, niemniej tutaj problem jest inny - na rynku nie znajdziemy w sprzedaży już koparek, a jeśli już, są one niezwykle drogie (nawet po 300 000 zł).

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200