Uwaga na kłody

W Polsce popularyzacja Wireless Application Protocol może napotkać wiele przeszkód

W Polsce popularyzacja Wireless Application Protocol może napotkać wiele przeszkód.

Powodzenie technologii WAP zależy od wielu czynników. W szczególności od tego, jak szybko pojawią się wiarygodne serwisy informacyjne, kiedy rozpocznie się masowa sprzedaż telefonów, jak operatorzy telefonii komórkowej skonstruują swoje cenniki.

Drogi telefon

Na razie w Polsce nie ma na rynku ani jednego aparatu telefonicznego oferującego obsługę WAP. Nieliczne modele dostępne na rynkach zachodnich adresowane są przede wszystkim do zamożnych użytkowników i w przeliczeniu kosztują od 1500 do kilku tysięcy złotych. Trudno oczekiwać powszechnej akceptacji nowej technologii, jeśli w ofercie nie pojawią się tańsze telefony przeznaczone na rynek masowy. Dopiero gdy rynek telefonów WAP będzie liczyć kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy użytkowników, udostępnianie serwisów informacyjnych i innych dodatkowych usług ma szansę przynieść ich dostawcom realne zyski.

Zależy za ile

Klienci będą korzystać z usług WAP, jeżeli operatorzy zaproponują rozsądny system opłat. Operator może przyjąć za podstawę obliczenia rachunku czas połączenia lub też ilość przesłanych informacji.

Specyfika dostępu do danych za pośrednictwem mikroprzeglądarki polega na tym, że dane przesyłane są przez bardzo krótki okres w stosunku do czasu trwania sesji komunikacyjnej. Przez większość czasu użytkownik czyta nadesłane informacje. Oznacza to, że jeśli przykładowo użytkownik musi przesłać średnio 7 KB danych na minutę (np. w ciągu minuty czytana jest jedna strona informacji z minimalną grafiką), to jednym kanałem danych 9600 b/s operator mógłby obsłużyć jednocześnie nawet dziesięciu aktywnych abonentów. Jeżeli operator zdecydowałby się zastosować takie rozwiązanie, to mógłby rozdzielić koszt połączenia miedzy kilku użytkowników, dzięki czemu za korzystanie z WAP płaciłoby się tak jak w sieci telefonii stacjonarnej (jeden impuls liczony co trzy minuty, a nie jak to ma miejsce obecnie - co minutę). Ten pułap większość użytkowników byłaby w stanie zaakceptować. Jeśli natomiast operator zdecyduje się na pobieranie opłat za czas połączenia z serwerem WAP, to przy obecnych cenach (np. dostęp do Internetu w Plus GSM kosztuje w dzień 65 gr. za minutę) korzystanie z serwisów mogłoby okazać się za drogie dla przeciętnego abonenta i utrudniłoby popularyzację usług WAP.

Zamknięte koło

Powodzenie protokołu WAP będzie też zależeć od tego, z jak wielu usług i serwisów informacyjnych będzie można korzystać. Wystarczy, by operatorzy doszli do wniosku, że na usługach WAP mogą zarabiać samodzielnie, bez pomocy zewnętrznych firm, by oferta serwisów WAP została drastycznie ograniczona.

Wielu dostawców informacji uznawanych za pewne (np. agencje informacyjne) jest nastawionych na sprzedaż serwisów za wysoką cenę ograniczonej grupie odbiorców. Jeśli nie zmienią zasad udostępniania tych informacji operatorom telekomunikacyjnym, jest mało prawdopodobne, by serwisy te były dostępne masowo. A brak dostępności informacji sprawdzonych podważa wartość profesjonalnego wykorzystania serwisów WAP. Przy wystawianiu faktur czy realizowaniu transakcji finansowych nie można się opierać na kursach walut czy akcji dostępnych za pośrednictwem WAP z nie zweryfikowanych źródeł.

Subtelność

Pewne usługi, które ma udostępniać WAP, mogą powodować naruszenie prywatności użytkowników telefonów komórkowych. Zapytanie za pośrednictwem WAP o najbliższą restaurację, bankomat bądź bankowy punkt obsługi klienta będzie wymagać od użytkownika podania informacji o jego aktualnej lokalizacji. To z kolei stwarza możliwość śledzenia użytkowników - w przeciwieństwie do zastosowań internetowych, gdzie użytkownik jest niemal całkowicie anonimowy i logować się może z różnych miejsc.

Po ustaleniu lokalizacji użytkownika, operator może mu dostarczyć nie tylko informację o restauracji i bankomacie, ale także dodatkowo o księgarni czy znajdującej się w pobliżu wypożyczalni kaset wideo. Wiedza o tym, gdzie i kiedy przebywał użytkownik telefonu, może być przydatna także operatorowi i dostawcom serwisów informacyjnych do innych celów.

Operatorzy o WAP

Działający na terenie Polski operatorzy telefonii komórkowej zapewniają, że prowadzą intensywne prace, mające na celu wdrożenie technologii WAP. Wprowadzenie do oferty pierwszych usług uzależniają od pojawienia się na rynku urządzeń gwarantujących odpowiednią jakość przekazu. Poza telefonami potrzebne jest także oprogramowanie, które umożliwiałoby operatorom świadczenie usług przy użyciu protokołu WAP. Na razie - twierdzą zgodnie przedstawiciele sieci Plus, Era i Idea - nie ma ani odpowiednich telefonów, ani oprogramowania. Sytuacja ta najprawdopodobniej nie zmieni się wcześniej niż w drugiej połowie przyszłego roku.

Na razie nie wiadomo również, czy operatorzy będą współpracować przy świadczeniu serwisów informacyjnych za pośrednictwem WAP z zewnętrznymi firmami. Twierdzą, że jest jeszcze zbyt wcześnie na takie deklaracje.

Rafał Jakubowski