Ustawienie "Do Not Track" znika z przeglądarki Safari

Apple zdecydował się usunąć z przeglądarki Safari ustawienie "Do Not Track". Ustawienie to informowało reklamodawców i webmasterów, że użytkownik przeglądarki nie chce być śledzony.

Apple twierdzi iż zdecydował się na taki krok z dwóch powodów. Po pierwsze, ustawienie to nie spełniło pokładanych z nim nadziei z prostej przyczyny – było rzadko respektowane. Po drugie jest niebezpieczne, gdyż może być wykorzystywane do identyfikowania indywidualnych użytkowników przeglądarki.

W momencie pojawienia się tego ustawienia - co miało miejsce po udostępnieniu użytkownikom systemu iOS 7 - wszystkim wydawało się, że jest to bardzo dobry pomysł. Użytkownik miał mieć pewność, że wysyłane przez przeglądarkę do serwerów WWW dane nie będą wykorzystywane do śledzenie jego aktywności. Miało to po prostu chronić - przynajmniej teoretycznie - prywatność użytkowników przeglądarki Safari.

Zobacz również:

  • Starlink dla pojazdów mobilnych
  • DuckDuckGo skrytykowane przez szefa Brave. Powód: brak ochrony prywatności
  • Korzystając z tej usługi, wyszukiwarka Google Search będzie pracować wydajniej

Użyte w poprzedni zdaniu wyrażenie „przynajmniej teoretycznie” jest ważne, ponieważ Apple twierdzi, że w praktyce ustawienie to po prostu nie działało. Stąd taka a nie inny decyzja. W przeglądarce Safari 12.1 nie znajdziemy już ustawienia „Do Not Track”.

Jednocześnie Apple informuje, że pracuje obecnie nad innymi mechanizmami, dzięki którym przeglądarka Safari będzie chronić prywatność użytkowników. Nie ujawnia jednak żadnych szczegółów dotyczących tego, jak będzie to realizowane. Dlatego użytkownicy przeglądarki Safari muszą póki co uzbroić się w cierpliwość.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200