Usługa Starlink nabiera rozpędu

Opracowana przez SpaceX satelitarna usługa dostępu do Internetu Starlink zyskała w ciągu ostatniego miesiąca 20 tys. nowych użytkowników, powiększając ich bazę o prawie 30%. Obecnie z usługi – noszącej nazwę Starlink - korzysta na całym świecie blisko 90 tys. osób.

Starlink

Dokładnie miesiąc temu Elon Musk, CEO firmy SpaceX, chwalił się, że Starlink świadczy już usługi dla 70 tys. użytkowników zamieszkujących 12 krajów. Wymieniają oni dane z 1650 satelitami krążącymi wokół Ziemi. Jeszcze w lutym tego roku satelity Starlink świadczyły swe usługi ok. 10-ciu tysiącom osób.

Usługa ta właściwie dopiero rozpędza się, gdyż docelowo SpaceX chce wystrzelić pięć razy więcej satelitów. Wtedy wokół ziemi będzie krążyć 42 tys. takich kosmicznych pojazdów.

Zobacz również:

  • Kolejne kłopoty Facebooka
  • Kolejna faza rozwoju usługi Starlink
  • Telekomunikacja satelitarna w liczbach

A wszystko zaczęło się w październiku zeszłego toku, gdy SpaceX zainicjował publiczny test beta tej usługi noszący nazwę "Better Than Nothing Beta", obiecując użytkownikom, że mogą liczyć na szybkości przesyłania danych od 50 do 150 megabitów na sekundę, chociaż niektórzy uzyskiwali większe szybkości – co zależy od ich lokalizacji - dochodzące do 200 Mb/s.

A jak przedstawia się sprawa z tak ważnym oprócz przepustowości parametrem jak opóźnienia? W przypadku usługi Starlink średnie opóźnienie wynosi 45 milisekund, jest więc trzy razy dłuższe od przeciętnego opóźnienia występującego w stacjonarnych łączach szerokopasmowych. A jak wiadomo, niskie opóźnienia mają kluczowe znaczenie w przypadku połączeń głosowych i wideo oraz gier i strumieniowego przesyłania treści na żywo.

Dla porównania, w przypadku dostępnych od jakiegoś czasu standardowych usług satelitarnego dostępu do internetu, takich jak Viasat czy HughesNe, opóźnienia są dużo (że o zasięgu już nie wspomnimy), wynoszą 700 do 800 milisekund. Jest więc rzeczą oczywistą, że dla aplikacji świadczących usługi strumieniowego przesyłania danych na żywo, są to absolutnie zbyt duże opóźnienia.

Subskrypcja usługi Starlink kosztuje 99 USD miesięcznie, a do tego dochodzi jednorazowa opłata w wysokości 499 USD, bo tyle właśnie kosztuje zestaw startowy Starlink, w skład którego wchodzi terminal łączący się z satelitą, statyw i router Wi-Fi.

Z usługi mogą obecnie korzystać gospodarstwa domowe i firmy, ale SpaceX zapowiada, że wkrótce do podmiotów tych dołączą statki, ciężarówki, kampery, a nawet samoloty.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200