Uścisk dłoni prezesa

Praca przy wdrożeniach systemów informatycznych wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Rzadko jednak po zakończonym projekcie wysiłek zespołu wdrożeniowego jest dodatkowo nagradzany premią lub awansem. Magnesem dla informatyków jest natomiast przekonanie o zdobytych umiejętnościach, za które kolejny pracodawca gotów będzie zapłacić kilkakrotnie więcej.

Praca przy wdrożeniach systemów informatycznych wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Rzadko jednak po zakończonym projekcie wysiłek zespołu wdrożeniowego jest dodatkowo nagradzany premią lub awansem. Magnesem dla informatyków jest natomiast przekonanie o zdobytych umiejętnościach, za które kolejny pracodawca gotów będzie zapłacić kilkakrotnie więcej.

Wiele przedsiębiorstw, kupujących zintegrowane pakiety wspomagania zarządzania, decyduje się na realizację wdrożenia systemu przez swoich pracowników. Najczęściej wynika to z przyczyn ekonomicznych - firmy nie stać na wynajęcie licznej grupy fachowców z firm konsultingowych. Niektóre przedsiębiorstwa nie korzystają z usług podwykonawców zewnętrznych, gdyż wdrożenie wykonane przez specjalistów z macierzystego zakładu jest - zdaniem kierownictwa - znacznie tańsze. Inni uważają, że sami lepiej rozumieją swój biznes i tylko samodzielnie są w stanie zakończyć wdrożenie sukcesem. Wydawać by się mogło, że praca w zespole wdrożeniowym, związana z ogromnym ryzykiem i stresem, łączy się z dużymi korzyściami materialnymi i awansem w strukturach przedsiębiorstwa. Jak twierdzą jednak informatycy, prowadzący lub asystujący w złożonych projektach z pogranicza informatyki i zarządzania, często jedyną nagrodą, na jaką mogą liczyć, jest dodatek do pensji za nadgodziny i gratulacje od zadowolonego kierownictwa.

Brzemię odpowiedzialności

Członkowie zespołu wdrożeniowego, w skład którego, oprócz informatyków, wchodzą zazwyczaj specjaliści od gospodarki materiałowej, zarządzania zasobami ludzkimi i finansów, ponoszą olbrzymią odpowiedzialność. Fundusze na nowy system wykłada zarząd przedsiębiorstwa, zazwyczaj słabo zorientowany w zagadnieniach związanych z informatyką i w związku z tym odpowiedzialność za porażkę przedsięwzięcia spada na specjalistów zajmujących się wdrożeniem. Muszą przygotować projekt, wybrać rozwiązanie i wykonawcę, a także zająć się budową systemu i jego kontrolą. "Cały czas trzeba pamiętać o dotrzymywaniu przyjętych standardów, zapewniających otwartość systemu we wszystkich jego szczegółach, przy szybko zmieniającej się technologii" - mówi Ryszard Franczak, główny specjalista ds. informatyzacji w Stołecznych Zakładach Energetycznych STOEN. Duże projekty informatyczne śledzi z uwagą całe przedsiębiorstwo, co może przydać splendoru ludziom, pracującym przy jego budowie, lecz wiąże się również z ryzykiem. "Wszystkie ewentualne «wpadki» są wówczas bardzo szybko dostrzegane i rozliczane" - mówi Krzysztof Fidura z Daewoo Dacom Communications. Swoim pracownikom przyglądają się bacznie także szefowie działów informatyki. Praca nad wdrożeniem może pomóc w awansie aktywnych i dynamicznych młodych specjalistów, którzy nie gorzej niż ludzie doświadczeni znają się na wprowadzanej właśnie technologii. "Zdarzają się jednak przypadki odwrotne, dobrze zapowiadający się informatyk nie sprawdza się w pracy nad projektem" - mówi Lech Barszczewski, główny informatyk z Petrochemii Płock. W jednej z firm podczas realizacji dużego projektu zwolniono prawie połowę członków zespołu wdrożeniowego. "Okazało się, że mimo udokumentowanych kwalifikacji, nie radzą sobie oni z nową technologią" - twierdzi jeden z członków tamtej grupy, prosząc o zachowanie anonimowości.

Osoby działające w zespole, budującym nowy system, muszą wykazać się dużymi zdolnościami organizacyjnymi i konsekwencją. Często praca nad wdrożeniem łączy się także z wzięciem na siebie kilkuletnich zobowiązań wobec macierzystego zakładu pracy. "Ludzie ci podpisują zazwyczaj umowy, w których gwarantują, że przez czas trwania projektu nie przejdą do konkurencji" - mówi Grzegorz Kłosowski z lubelskiej fabryki Sipma SA, gdzie wdrażany jest system Baan Triton. Mimo wszystkich wyrzeczeń, ponoszonych przez członków zespołu wdrożeniowego, praca przy budowie nowych rozwiązań rzadko wiąże się z dodatkowymi gratyfikacjami. Dobrze zrealizowany projekt może umocnić pozycję osoby odpowiedzialnej za jego wykonanie. Osoba, koordynująca pracę grupy wdrożeniowej, jest często najlepiej zorientowana w sprawach przedsiębiorstwa, jednak praca nad nowym systemem rzadko wpływa na zmianę jej statusu. "W dużych zakładach, takich jak nasz, kończy się jeden projekt i wkrótce zaczyna następny" - mówi Lech Barszczewski, odpowiedzialny m.in. za projekt wdrożenia SAP R/3 w płockim przedsiębiorstwie. Podobnie jest zresztą w przypadku pozostałych członków zespołu, którzy po zakończeniu projektu otrzymują upominki lub symboliczne premie. "Kilku członków naszego zespołu otrzymało awans, ale był on związany przede wszystkim z reorganizacją firmy, z wdrożeniem" - mówi Agnieszka Zaremba, odpowiedzialna za wdrożenie systemu SAP R/3 w polskim oddziale firmy Tchibo.