Ukraina przygotowuje się do potencjalnego przeniesienia wrażliwych danych do innego kraju

Rząd Ukrainy przygotowuje się do potencjalnej konieczności przeniesienia swoich danych i serwerów za granicę, jeśli rosyjskie siły inwazyjne wbiją się głębiej w kraj, powiedział w środę agencji Reuters wysoki rangą urzędnik ds. bezpieczeństwa cybernetycznego.

Ukraina przygotowuje się do potencjalnego przeniesienia wrażliwych danych do innego kraju

geralt/ Pixabay

Wiktor Żora, zastępca szefa ukraińskiej Państwowej Służby Komunikacji Specjalnej i Ochrony Informacji, podkreślił, że jego resort planuje na taką ewentualność, ale fakt, że w ogóle jest ona rozważana, sugeruje, że Ukraińcy chcą być gotowi na każdą rosyjską groźbę przejęcia wrażliwych dokumentów rządowych. Plan A zakładał ochronę infrastruktury informatycznej na terenie Ukrainy. Przeniesienie jej do innego kraju byłoby jedynie „planem B lub C”. Jak wyjaśnił Żora, przeniesienie mogłoby nastąpić dopiero po wprowadzeniu zmian w przepisach zatwierdzonych przez ukraińskich ustawodawców.

Urzędnicy państwowi już od dłuższego czasu wysyłają sprzęt i kopie zapasowe do bezpieczniejszych rejonów Ukrainy, poza zasięg sił rosyjskich, które 24 lutego dokonały inwazji i oblegają kilka miast.

Zobacz również:

  • W Ukrainie rośnie liczba osób korzystających z usługi Starlink
  • Wieści z cyberfrontu: kolejne duże wycieki danych rosyskich firm
  • Gartner: ogromny wzrost na rynku baz danych

W zeszłym miesiącu Żora powiedział Politico, że istnieją plany przeniesienia najważniejszych danych poza stolicę kraju, gdyby były one zagrożone, ale przygotowania do ewentualnego przeniesienia danych za granicę idą o krok dalej. „Ukraina otrzymała oferty udostępnienia danych z różnych krajów” – poinformował Żora, odmawiając podania ich nazwy. Ze względu na bliskość „preferowana będzie lokalizacja w Europie” - dodał. „Jest wiele opcji. Wszystkie propozycje są bardzo mile widziane i warte rozważenia” - powiedział.

Żora nie ujawnił wielu szczegółów na temat tego, jak taki ruch mógłby zostać zrealizowany, ale powiedział, że wcześniejsze wysiłki mające na celu utrzymanie danych rządowych poza zasięgiem Rosji obejmowały albo fizyczny transport serwerów i wymiennych urządzeń pamięci masowej, albo cyfrową migrację danych z jednej usługi lub serwera do innej. Nawet jeśli ustawodawcy zgodziliby się na zniesienie ograniczeń w wysyłaniu ukraińskich danych za granicę i zostałby opracowany protokół usuwania aktywów IT, nie musiałoby to oznaczać, że wszystkie lub nawet większość rządowych danych lub sprzętu sieciowego zostałaby natychmiast wysłana z Ukrainy. Agencje rządowe musiałyby indywidualnie decydować, czy kontynuować działalność w kraju, czy też ewakuować się.

Co zrobić w czasie wojny ze stosami danych zgromadzonych przez rządy, stało się przedmiotem międzynarodowego zainteresowania po błyskawicznej ofensywie talibów w Afganistanie w sierpniu zeszłego roku, którzy zajmowali miasto po mieście, gdy wycofywały się siły amerykańskie i inne zagraniczne.

Zdobycie Kabulu przez talibów oznaczało, że ich siły mogły odziedziczyć wrażliwe dane - takie jak informacje o płacach afgańskich pracowników rządowych i żołnierzy - które mogli potencjalnie wydobywać w celu znalezienia wskazówek dotyczących aresztowania lub wyeliminowania krajowych przeciwników.

Podobne obawy pojawiają się na Ukrainie. Posiadanie przez Rosję ukraińskich rządowych baz danych i plików wywiadowczych mogłoby być pomocne, gdyby Rosja chciała kontrolować Ukrainę.

Pavol Jakubec, historyk ze szwedzkiego Uniwersytetu w Göteborgu, powiedział, że Ukraina niekoniecznie planuje ewentualne utworzenie rządu na uchodźstwie, co zazwyczaj jest ostatecznością.

:Być może chcą uprzedzić potencjalne rosyjskie wysiłki zmierzające do zablokowania ich działalności, zarówno analogowej, jak i cyfrowej” - skomentował.

W 1940 r. Norwegia fizycznie wysłała większość swoich archiwów Ministerstwa Spraw Zagranicznych na północ kraju, a następnie do Wielkiej Brytanii w związku z inwazją wojsk niemieckich, powiedział Jakubec.

Ukraińscy urzędnicy nie tylko starają się chronić obywateli pod okupacją, ale także chcą pozbawić rosyjskie siły możliwości posiadania dokumentów, „które w przeciwnym razie mogłyby zostać sfałszowane przez wroga i wykorzystane do celów propagandowych” - powiedział Jakubec.

Źródło: Reuters

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200