Uaktualnienie: Komisja Europejska oskarża Microsoft o monopolistyczne praktyki

Producent Windows został oskarżony o wykorzystywanie dominującej pozycji na rynku systemów operacyjnych dla komputerów PC do uzyskania przewagi na rynku oprogramowania serwerowego.

Komisja Europejska oskarżyła wczoraj (3 sierpnia) Microsoft o wykorzystywanie silnej pozycji na rynku systemów operacyjnych do komputerów PC do uzyskania przewagi konkurencyjnej na rynku oprogramowania serwerowego.

Opierając się na dowodach przedstawionych przez Sun Microsystems, jednego z największych konkurentów Microsoftu, Komisja twierdzi, że producent z Redmond złamał zasady antymonopolowe panujące w Unii Europejskiej przez wprowadzenie dyskryminacyjnej polityki licencyjnej. Ponadto Microsoft oskarżony został o zatajanie szczegółów dotyczących interfejsów programistycznych Windows, przed wybranymi konkurentami z rynku serwerowych systemów operacyjnych.

Informacje o interfejsach Windows są potrzebne aby serwery, na których działa system Unix i inne systemy mogły poprawnie współpracować z komputerami PC wykorzystującymi Windows - uzasadnia komisja. Jednakże w dokumencie ze swoimi zastrzeżeniami, wysłanym do Microsoftu, organ Unii twierdzi, że firma dzieliła się tymi informacjami "jedynie częściowo i na zasadach dyskryminacji".

Sun znalazł się pośród tych firm, które rzekomo nie mogły uzyskać danych dotyczących rzeczonych interfejsów - dodała Komisja. Ponadto powołuje się ona na twierdzenie Suna, że lutowa premiera Windows 2000 była "ostatni krokiem" w kampanii Microsoftu, mającej na celu usunięcie konkurentów z rynku oprogramowania serwerowego.

"Nie będziemy tolerować rozszerzania obecnej dominacji na kolejne rynki przez umacnianie pozycji rynkowej za pomocą antykonkurencyjnych środków i pod pretekstem ochrony praw autorskich" - powiedział Mario Monti, komisarz UE, zajmujący się sprawami konkurencji. "Wszystkie firmy, które chcą prowadzić interesy w Unii Europejskiej muszą podporządkować się jej zasadom antymonopolowym. Jestem zdeterminowany, aby rygorystycznie to przestrzegać" - dodał.

Microsoft twierdzi jednak, że nie popełnił żadnych nadużyć zarzucanych mu przez Komisję Europejską.

"To jest sprawa, którą kieruje Sun Microsystems i nie ma ona żadnego rzeczowego uzasadnienia. Klienci mogą potwierdzić, że serwery unixowe dobrze współpracują z Windows 2000. Nie są nam znane żadne problemy z tym związane. To jest mydlenie oczu" - stwierdził Jim Cullinan, rzecznik Microsoftu.

Rzecznik firmy Billa Gatesa porównał działania Komisji Europejskiej do procesu antymonopolowego wszczętego przez amerykański Departament Sprawiedliwości, twierdząc, że obie sprawy są wynikiem zarzutów przedstawionych przez rywali firmy, a nie użytkowników jej technologii.

Zarzuty przedstawione Microsoftowy przez Komisję są jednym typowym formalnym działaniem, realizowanym w ramach śledztwa antymonopolowego w UE. Zgodnie z prawem, Microsoft ma dwa miesiące na ustosunkowanie się do nich, jak również poprosić o przesłuchanie. Może się ono odbyć w ok. miesiąc po przedstawieniu pisemnej odpowiedzi oskarżonej firmy. Po zakończeniu przesłuchań, Komisja wyda werdykt, który może nałożyć na Microsoft karę grzywny.

***

Microsoft odpowiada na zarzuty Komisji Europejskiej

Proces Microsoftu: monopolista prosi o 'cofnięcie' apelacji do Sądu Apelacyjnego