U starego Gebethnera

27 kwietnia, w ''księgarni własnej'' (przy al. Gen. W. Andersa 12, dawniej M. Nowotki) odradzającego się wydawnictwa Gebethnera i Ski, otwarta została wystawa książek o tematyce komputerowej amerykańskich wydawnictw z grupy Simon & Schuster International.

27 kwietnia, w ''księgarni własnej'' (przy al. Gen. W. Andersa 12, dawniej M. Nowotki) odradzającego się wydawnictwa Gebethnera i Ski, otwarta została wystawa książek o tematyce komputerowej amerykańskich wydawnictw z grupy Simon & Schuster International.

Jest to jedna z największych anglosaskich grup wydawnictw informatycznych, do której należą m.in.: Prentice Hall International, Brady, New Rider Publishing NRP, QUE, Sams i Digital Press.

Gebethner i Ska został przedstawicielem amerykańskiego super-wydawnictwa komputerowego i na obecnej wystawie firma zgromadziła najnowsze książki w języku angielskim z wszystkich dziedzin informatyki. Poszczególne wydawnictwa, wchodzące w skład grupy Simona i Schustra, publikują pojedyńcze pozycje, bądź całe serie dotyczące hardwaru, softwaru, sieci i systemów operacyjnych, programowania i języków programowania, baz danych, narzędzi i programów użytkowych, , integracji, arkuszy kalkulacyjnych, aż po sztuczną inteligencję, słowniki informatyczne i gry komputerowe. Poszczególne tytuły przeznaczone są dla różnych stopni wtajemniczenia - od "pierwszych kroków" w pracy na różnego rodzaju maszynach i programach aż po szczegółowe porady dla specjalistów, którzy rozwijają dane programy czy podnoszą efektywność posiadanego sprzętu.

Są to książki, które w języku angielskim ukazały się w poszczególnych wydawnictwach w nakładach od kilku tysięcy do kilkunastu milionów. Do rekordzistów ub.r. należą m.in. następujące pozycje QUE: "MS-DOS 5" (przeszło 15 mln egzemplarzy), "Microsoft Windows" (przeszło 5 mln), "Word Perfect" (przeszło 2 mln) i "Lotus 1-2-3" (przeszło 1,5 mln). Ceny (paperbacków) wahają się od 10,50 USD (np. wydawnictwo QUE - "Windows 3 Quick Reference", str. 160) do 57,50 USD (Sams - "Data Communications, Networks & Systems", duży format, str. 380), co u Gebethnera z reguły przeliczane jest wg aktualnego kursu dolara i daje (w cenach detalicznych) rozpiętość od ponad 150 tys. do przeszło 600 tys. zł.

Windowsy na czoło

Zwraca uwagę szczególnie duża liczba tytułów "windowsowych", co jest odzwierciedleniem biegu wydarzeń w całej branży. Oczywiście nie brakuje literatury na temat najnowszej wersji 3.1. Oto niektóre, pierwsze z brzegu pozycje "okienkowe" z 4 tylko wydawnictw: Brady - "The Keys To Windows, releases 3 and 3.1", str. 246, "The Keys To WordPerfect For Windows (3.1)", str. 225, "The Keys To Utilities and Accessories For Windows", str. 246. Każda z tych "kluczowych" pozycji kosztuje 21,95 USD; "Fully Powered Quattro Pro Windows", str. 608 i "Fully Powered Windows 3.1", str. 400, obydwa tytuły z cyklu "pełnej mocy" w cenie po 49,45 USD; NRP - "Maximizing Windows 3.1", str. 800, cena 45,95 USD, "Inside Windows 3.1", str. 750, cena 34,50 USD; QUE - "Windows Quick Start", str. 500, cena 22,95 USD, "Using Windows", str. 750, cena 31,50 USD oraz "Windows 3.1 Programmer's Reference", str. 1100, cena 45,95 USD; Prentice Hall - "Running Windows on NetWare", str. 350, cena 36,95 USD i "Windows 3, A Developer's Guide", str. 688, cena 39,95 USD.

Brakowało natomiast na wystawie tak poszukiwanych słowników informatycznych. Były one jedynie wymieniane w katalogach. Tymczasem polskie publikacje są z reguły bardzo spóźnione, przypadkowe i nie zawsze w pełni kompetentne, co w dużej mierze usprawiedliwiane jest dynamicznym rozwojem tej gałezi wiedzy i techniki. Zagraniczne publikacje tego typu, jakie czasami można spotkać w różnych warszawskich księgarniach, to zachodnie wydania nierzadko z przed pięciu lat, tam już niechodliwe, a u nas rozchodzące się (mimo słonych cen), jak gorące bułeczki. Gebethner zapewnia, że sprowadza każdą pozycję katalogową, ale czas sprowadzenia często zależy od przypadku, a i koszty zapewne są inne od tych, gdy dana książka znajduje się w składnicy.

Dzisiejsze problemy biznesu

Obecny na otwarciu wystawy, przedstawiciel grupy Simon & Schuster, Mr. Tony Murrey jest osobą znaną w Polsce. Od przeszło ćwierć wieku (wcześniej jako reprezentant jeszcze brytyjskiej firmy Prentice Hall) sprzedaje w naszym kraju anglojęzyczną literaturę naukową i techniczną. Do niedawna jeszcze jego klientami były instytucje naukowe i biblioteki oraz wydawnictwa państwowe. Tym ostatnim Mr. Murrey sprzedawał prawa autorskie do publikacji przekładów. W dobrych latach jego roczny "utarg" sięgał 300 tys. USD. Dzisiaj, mimo, że z reguły prowadzi biznes z tymi samymi osobami (występującymi teraz w prywatnych barwach), wcale nie jest mu łatwiej handlować z Polską. Obecny utarg (mimo dewaluacji, która - chociaż w innej skali - i dolara nie omija) nie przekracza rocznie 200 tys. USD. Odpadły prawie całkowicie zakupy dla bibliotek, uczelni i placówek naukowych. I nie chodzi tu tylko o recesję, która ostro kąsa również i na Zachodzie. Polscy partnerzy Mr. Murreya, i ci z księgarni i ci z wydawnictw, uskarżają się na brak stabilnych warunków do prowadzenia biznesu. Nikt nie jest pewien, co będzie jutro z podatkiem, cłem, czy kursem dolara.

Gebethnerowski nos rasowego wydawcy i księgarza wyczuwa, że mimo recesji i w tej branży, zapotrzebowanie na książki informatyczne będzie rosło. Wydawnictwo z odwieczną już sową, jako znakiem własnym i z nazwą firmy, drukowaną gortycyzowanym typem pisma, narodziło się po raz pierwszy w 1857 r., a więc 6 lat przed wybuchem Powstania Styczniowego. Członkowie rodzinnej firmy dzielili koleje losu całej społeczności polskiej. Nigdy jednak nie rezygnowali z tradycyjnej działalności wydawniczej i księgarskiej. Zygmunt Gebethner, obecny szef firmy, przepracował przeszło 35 lat w Państwowym Wydawnictwie Naukowym. Jego wspólnik, Krzysztof Radziwiłł też opuścił firmę państwową (Wydawnictwa Naukowo- Techniczne), gdzie kierował działem umów międzynarodowych, by pójść na własne.

Obydwaj dobrze wiedzą, że na polskim rynku szczególnie poszukiwane są dobrze napisane, klarowne książki instruktażowe dla początkujących i średnio-zaawansowanych użytkowników techniki komputerowej. Potwierdza to każda miniankieta przeprowadzana wśród księgarzy. Znaczna część książek wystawionych u Gebethnera odpowiada kryteriom tego rynku. Język też nie jest przeszkodą zasadniczą, gdyż komputerowi "fani" radzą sobie z "oficjalnym językiem informatyki", zwłaszcza gdy mają do dyspozycji książki, w których ilustracje są nie mniej ważne niż słowo.

Zasadniczą przeszkodą dla masowego odbiorcy jest cena. Na stawki wynikające z aktualnego przelicznika dolarowego mogą sobie pozwolić profesjonaliści, którzy żyją z informatyki, i to oczywiście nie w sektorze państwowym. Być może, wyjściem w tej sytuacji byłyby polskie przedruki anglojęzycznych oryginałów. W normalnych warunkach gospodarczych powinny one być znacznie tańsze od wydawnictw zachodnich. Wszystko zależy jednak od postępów stabilizacyjnych naszego kraju.