Tym krajom izraelska firma NSO Group nie sprzeda już Pegasusa

Izrael ograniczył liczbę krajów, do których działające w nim firmy będą mogły sprzedawać oprogramowanie szpiegujące smartfony i komputery. Dotyczy to też firmy NSO Group, która produkuje budzące ostatnio wiele kontrowersji narzędzie Pegasus. Z listy, na której znajdowała się do tej pory ponad setka krajów, wypadła też Polska, dołączając między innymi do takich krajów, jak Maroko, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska czy Meksyk.

Foto: Sora Shimazaki/Pexels

Na zmodyfikowanej liście znajduje obecnie tylko 37 krajów. Jak podaje izraelska gazeta Calcalist, na liście pozostawiono tylko rządy tych krajów (bo tylko im takie narzędzia firmy izraelskie będą mogły sprzedawać), co do których nie ma żadnych wątpliwości, że mogą łamać z jakikolwiek sposób swobody i prawa obywatelskie: Australia, Austria, Belgia, Bułgaria, Kanada, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Islandia, Indie, Irlandia, Włochy, Japonia, Łotwa, Lichtenstain, Litwa, Luksemburg . Malta, Nowa Zelandia, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Korea Południowa, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Holandia, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone Ameryki.

Izraelska gazeta zauważa, że nie jest jeszcze całkiem jasne, dlaczego lista została skrócona. Dziennikarze spekulują, że izraelskie Ministerstwo Obrony zdecydowało się na taki krok wiedząc o zamiarze władz USA umieszczenia firmy NSO Group na tzw. „czarnej liście” zagranicznych podmiotów, których interesy są sprzeczne z bezpieczeństwem narodowym USA. Jak wiadomo, Apple pozwało już firmę NSO Group do sądu, oskarżając ją o to, że oprogramowanie Pegasus włamuje się do smartfonów iPhone.

Zobacz również:

  • Luka w łańcuchu dostaw umożliwia napastnikom manipulowanie systemem transportowym SAP
  • Ile kosztuje Pegasus?
  • Pegasus odsłania swoje tajemnice

Pegasus to jedno z najbardziej znanych izraelskich elektronicznych narzędzi szpiegowskich. Oficjalnie zostało stworzone do walki z terroryzmem. Jeśli telefon jest nim zainfekowany, oprogramowanie ma dostęp do całej zawartości urządzenia, w tym nagrań, poczty e-mail i treści rozmów. Pegasus może również sterować głośnikiem i kamerą, co pozwala na ciągłe podsłuchiwanie rozmów i śledzenie obrazów z najbliższego otoczenia urządzenia.

Szybko jednak okazało się, że Pegasus służy również rządom niektórych krajów do inwigilowania swoich przeciwników politycznych i generalnie nieprzychylnych im osób, takich jak niezależni dziennikarze czy obrońcy praw człowieka.

Według dochodzenia przeprowadzonego przez organizację pozarządową Forbidden Stories, oprogramowanie Pegasus może podsłuchiwać kilkuset dziennikarzy czy polityków. Istnieją również podejrzenia, że ofiarą programu był nawet Jeff Bezo, szef Amazona. Jego telefon mógł zostać zainfekowany przez rząd Arabii Saudyjskiej.

Departament Handlu USA opublikował na początku listopada zarządzenie zabraniające amerykańskim firmom sprzedawania swoich technologii producentowi oprogramowania Pegasus. Powodem są pojawiające się oskarżenia, że oprogramowanie stworzone przez tę firmę jest używane przez niektóre kraje do inwigilowania dziennikarzy, urzędników, polityków i obrońców praw człowieka. Pisaliśmy o tym szerzej tutaj.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200