Turcja rynkiem wzrostu

Turecki rynek komputerowy kwitnie, choć nikt dokładnie nie może powiedzieć, jak bardzo. Szacunki ulokowanych w Anadolii i nad Bosforem poszczególnych korporacji różnią się znacznie. I tak IBM, która działa w tym kraju od 54 lat, ocenia roczny wzrost sprzedaży produktów informatycznych na nie mniej niż 50% i twierdzi, że w ub.r. suma sprzedaży skoczyła do 780 mln USD. Inne firmy szacują roczny wzrost na 20%. Ich zdaniem, w 1990 r. kompanie zagraniczne uzyskały tu 445 mln USD. Większość obserwatorów zakłada, że w ciągu najbliższych 3 lat sprzedaż w Turcji będzie rosła o 20-25 rocznie.

Turecki rynek komputerowy kwitnie, choć nikt dokładnie nie może powiedzieć, jak bardzo. Szacunki ulokowanych w Anadolii i nad Bosforem poszczególnych korporacji różnią się znacznie. I tak IBM, która działa w tym kraju od 54 lat, ocenia roczny wzrost sprzedaży produktów informatycznych na nie mniej niż 50% i twierdzi, że w ub.r. suma sprzedaży skoczyła do 780 mln USD. Inne firmy szacują roczny wzrost na 20%. Ich zdaniem, w 1990 r. kompanie zagraniczne uzyskały tu 445 mln USD. Większość obserwatorów zakłada, że w ciągu najbliższych 3 lat sprzedaż w Turcji będzie rosła o 20-25 rocznie.

Spośród zagranicznych kompanii najaktywniejsze w Turcji są: IBM Turk (18,1 mln USD sprzedaży w 1990 r.), Koc-Unisys (6,9 mln), NCR (4,3 mln), Eltek (filia Bulla - 2 mln) i H-P (1,8 mln). DEC jest także obecna, ale nie ujawnia wskaźników ekonomicznych. Najstarsza w Turcji korporacja komputerowa, IBM uzyskuje tu najwyższy wskaźnik obrotów w przeliczeniu na jednego pracownika. W 1990 r. wskaźnik ten wyniósł 42.155 USD. Najnowsi przybysze w tym kraju: Hewlett-Packard i DEC nie narzekają na kłopoty, mimo że są tu dopiero od trzech lat, a boom komputerowy w bankach (główny klient) trwa juź od sześciu lat. DEC wygrała ostatnio kontrakt wartości 7 mln USD na instalacje elektronicznego systemu transferowego funduszy, który połączy Centralny Bank Turcji z 65 innymi bankami.


TOP 200