Trudny start

Jeśli chcesz zrobić to sam - czekają cię najpierw zakupy, a potem będziesz musiał wziąć się za naukę.

Jeśli chcesz zrobić to sam - czekają cię najpierw zakupy, a potem będziesz musiał wziąć się za naukę.

Kiedy Capital One, duża finansowa korporacja, szykowała się do wejścia do Internetu, po prostu zatrudniła dwóch informatyków więcej. Mark Leighty, specjalista od sieci, uważa, że dokonano właściwego wyboru. "Niektóre z firm konsultingowych zedrą z ciebie ostatnią koszulę, podczas gdy informatycy z własnej firmy są więcej niż wystarczająco kompetentni" - twierdzi Leighty.

Rozstrzygnięcie, czy wydać pieniądze na zatrudnienie informatyków, czy też opłacenie zewnętrznych konsultantów - jest tylko jedną z wielu decyzji, jakie musi podjąć firma wchodząca do Internetu. Serwery internetowe (zwłaszcza WWW) mnożą się jak grzyby po deszczu, stwarzając nowe problemy dotyczące bezpieczeństwa sieci, sposobu tworzenia zawartości serwera WWW, rozsądnej polityki zakupów oraz rozwiązania problemu zarządzania adresami. Wiele firm uważa, że zlecenie usługi na zewnątrz jest bardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Jeśli zleci się prowadzenie serwisu WWW, to pozostaje tylko odpowiedzialność za dostarczenie odpowiednich aktualnych danych oraz obsługa ewentualnych zapytań.

"Firmy, liczące na własne siły, muszą najpierw poradzić sobie z ułożeniem listy zakupów" - mówi Michael Sullivan-Trainor, kierownik działu badań rynku internetowego w IDC. "Jak dołączyć wewnętrznych użytkowników? W jakie oprogramowanie ich wyposażyć? Jaki wybrać serwer, router, proxy serwer i jaką ścianę ogniową? Lista pytań zdaje się nie mieć końca" - kontynuuje Sullivan-Trainor.

Jeśli przedsiębiorstwo ma swoje filie, które będą korzystać z dostępu do Internetu poprzez szkieletową sieć przedsiębiorstwa - to być może trzeba będzie przewidzieć budżet na dodatkowy serwer oraz dzierżawę łącz.

Towarzystwo ubezpieczeniowe Security Mutual Life Nebraska jest właśnie w trakcie organizowania swojego dostępu do Internetu. "Naszą dotychczasową siłą była dobrze zorganizowana własna sieć" - opowiada Dan Cerny, jeden z szefów działu informatycznego. "Teraz próbujemy, czy możemy porzucić dotychczasową strategię i używać do tego samego celu Internetu. Na razie będziemy dla pewności utrzymywać oba systemy" - mówi Cerny.

Dla wszystkich firm najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo danych - zwłaszcza gdy przez Internet będą obsługiwane transakcje. Ale dla ludzi odpowiedzialnych za informatykę zapewnienie bezpieczeństwa nie polega jedynie na wyborze odpowiedniej zapory firewall oraz sposobów szyfrowania danych. Muszą oni spowodować prawdziwą rewolucję w przekonaniach szefów firm, prowadzić edukację oraz uspokoić obawy o włamania do systemów.

"Nasi pracownicy byli bardzo zapaleni do szybkiego wykorzystania Internetu" - opowiada Ken Hobday, dyrektor z firmy wdrażającej systemy dokonywania płatności za pośrednictwem elektronicznych pieniędzy. "Z drugiej strony, kierownictwo miało podstawowe obawy dotyczące bezpieczeństwa stosowanych rozwiązań. Musieliśmy szybko wyjść naprzeciw żądaniom użytkowników, a jednocześnie zabezpieczyć się przed ewentualnymi wypadkami" - mówi Hobday.

Firmy, instalujące własne serwery WWW, mają trudności ze znalezieniem wykwalifikowanego opiekuna systemu, który posiadając odpowiednie umiejętności techniczne właściwie rozumiałby potrzeby firmy. Większość przedsiębiorstw szuka specjalisty, który uczyłby się nowych rzeczy w trakcie wdrożenia systemu, poznając rzeczywiste potrzeby przedsiębiorstwa. "Gdy personel zaznajomi się z zaletami hipertekstu i przeglądarek, to sprawa utrzymywania odpowiedniej zawartości stron tytułowych może być zadaniem nawet dla szeregowych pracowników" - mówi Greg Cline, kierownik ds. integracji sieci w firmie ze stanu Massachusetts. Cline przewiduje, że strategia tworzenia serwerów WWW będzie się zmieniała w ten sposób, że odpowiednie decyzje zapadać będą na średnim szczeblu zarządzania firmą.


TOP 200