Trudno o następcę CIO

Proaktywne podejście biznesowe szefa IT wymusza zachowania, które w przyszłości mogą stać się zagrożeniem dla firmy.

Proaktywnością nazywa się przeniesienie głównego ciężaru działania działów utrzymania ruchu (w tym zwłaszcza działu IT) z prac czysto technicznych i codziennego wsparcia użytkowników na działania budujące nowe ścieżki dla biznesu. (Kwestie te były opisywane m.in. w Computerworld z 31 sierpnia 2010 r.)

Od kilku lat proaktywność w działach stała się nie tylko modą i koniecznością, ale często realną działalnością (zwłaszcza w większych firmach czy korporacjach). W wielu firmach trwa to już na tyle długo, że zaczynają się pojawiać pierwsze zmiany na stanowisku szefa działu. Z doświadczenia wiem (jako odchodzący szef działu i dyrektor IT oraz jako doradca w tym zakresie), że odejście człowieka nastawionego bardzo biznesowo rodzi często spory problem związany z wyborem następcy na to stanowisko.

Oczy dookoła głowy

Klasyczne zdanie, którym witałem większość swoich podwładnych, gdy zaczynali pracować pod moimi skrzydłami, brzmiało w przybliżeniu tak: "Informatyk, który idzie przez magazyn, powinien mieć oczy dookoła głowy, dodatkową parę oczu na czułkach nad głową i kolejnych kilka oczu na stopach, żeby dokładnie widzieć wszystko, ze wszystkich możliwych punktów widzenia". I tu następowało rozwinięcie, z którego wynikało, że chodzi nie tylko o kontrolę, czy wszystkie komputery, a szerzej - urządzenia zarządzane przez informatyków, pracują poprawnie, a znacznie bardziej o próbę zauważenia, gdzie informatyka mogłaby ułatwić czy przyspieszyć działanie.

Spojrzenie oddolne, a w zasadzie z technicznego punktu widzenia, pozwala na zastosowanie rozwiązań informatycznych, które innym osobom nie przyszłyby do głowy. Często wynika to z faktu niedostatecznej znajomości możliwości technicznych przez osoby z działów biznesowych. Oczywiście, sama wiedza o nowościach technicznych nie jest wystarczająca do zaproponowania rozwiązań, które pchną firmę na nowe tory. Potrzebna jest świadomość biznesowa, która pozwoli połączyć wiedzę techniczną z niezdefiniowanymi jeszcze przez działy biznesowe potrzebami firmy.

Osoba zarządzająca działem IT nastawiona na proaktywność biznesową zmuszona jest dzielić w swojej pracy wiele funkcji. Poza klasycznymi zadaniami szefa działu, takimi jak zarządzanie ludźmi i dbanie o właściwe funkcjonowanie procesu utrzymania informatyki w stanie gotowości, musi być na bieżąco z nowościami technicznymi oraz ogarniać działalność biznesową firmy, często bardziej wszechstronnie niż zarząd czy inne osoby z biznesowego kierownictwa firmy.

W otoczeniu specjalistów

Proaktywne podejście biznesowe wymusza jednak pewne zachowania, które w przyszłości, w szczególnych sytuacjach, mogą stać się zagrożeniem dla firmy. Biznesowo nastawiony szef IT w sposób naturalny zmuszony jest do otaczania się bardzo technicznymi specjalistami.


TOP 200