Triumfalny marsz

Szczypta historii

Szczypta historii

W 1990 r. na Tajwanie, będącym centrum wytwarzania tanich klonów, 47 producentów połączyło swe wysiłki w celu zbudowania notebooka. Wiosną ub.r. rozpoczęła się masowa dostawa tych miniaturowych elektronicznych maszyn cyfrowych. Różnią się między sobą jedynie etykietą, kolorem i ewentualnie jeszcze indywidualną konfiguracją napędu i twardego dysku. Wielkie firmy dołączyły potem.

Stale rosnący popyt na przenośne komputery skłania dziś producentów do instalowania coraz bardziej wydajnych systemów w małej obudowie. Ten cel przyświeca m.in. wytwórcy jednego z pierwszych laptopów, firmie Zenith Data Systems, która zainwestowała 9% obrotów koncernu w opracowanie nowych technik. Obejmują one: optymalizację całego systemu, zmniejszenie zużycia energii i współdziałanie przy konstrukcji nowych procesorów. Jednym z nich jest 386 SL, opracowany we współpracy z Intelem, z myślą o przenośnych PC. Na wzrost popularności notebooka wpływa również to, że oferowany przez firmę Epson twardy dysk można wymiennie stosować zarówno w nootebookach jak i laptopach, a tym samym przenosić swobodnie między nimi wszystkie zbiory.

Moda na mini

Kilka miesięcy temu relacjonowaliśmy opinię zachodniej prasy fachowej, przewidującej zmierzch notebooka w tradycyjnej postaci. Przyszłość widzieli dziennikarze w rozwiązaniu, w którym klawiaturę zastąpi elektroniczne pióro, a wbudowany w obudowę mikrofon umożliwi sterowanie systemem za pomocą głosu.

Badania zmierzają w tym kierunku, ale osiągnięcie zadowalających rezultatów to jeszcze pieśń przyszłości. Wcześniejsze prognozy okazały się mało trafne. Notebooki robią oszałamiającą karierę, o czym świadczy rosnąca, z roku na rok, ich sprzedaż. Stają się one coraz bardziej modne - do tego stopnia, że posiadanie notebooka zaczyna być swoistą zawodową "legitymacją" menedżera najwyższej klasy.

Powodzenie nie jest jednak tylko rezultatem wykreowania owej mody. Miniaturyzacja powodująca, że w przenośnej obudowie producenci umieszczają coraz wydajniejsze systemy, podnosi z miesiąca na miesiąc sprawność tego sprzętu i zwiększa zakres zastosowań.

Obecnie normą dla notebooków stały się jednostki z procesorami 386SX i 2 MB pamięci na płycie głównej. W szczytowych rozwiązaniach (np. Chicony PB-9350) w przenośnej obudowie mieści się "regularny" desktop 80486 z zegarem 33 MHz.

Niewiarygodnie morderczy test przeszły ostatnio notebooki w Stanach Zjednoczonych. Otóż przeprowadzana przez dziennikarzy - specjalistów branży komputerowej - próba na niezawodność, której poddano 20 różnych notebooków, polegała na umieszczeniu ich najpierw na dłuższy czas w zamrażarce, a potem w rozgrzanym piekarniku. Następnie oblano klawiaturę gorącym płynem i włączony komputer zepchnięto z biurka. Trzaskały obudowy, rozlatywały się ciekłokrystaliczne monitory. Tylko 3 egzemplarze wytrzymały to znęcanie się nad nimi. Palmę pierwszeństwa zdobył Compaq LTE/386. Nie podano, niestety, dalszej kolejności.

Zmagania na rynku

Konkurencja na rynku notebooków jest szczególnie ostra. Ponad 80% europejskiego rynku notebooków podzieliły między sobą Toshiba i Compaq, a o pozostałe 16,9% walczy ze sobą ponad 400 producentów. Ich produkty stają się coraz bardziej do siebie podobne wskutek standaryzacji elementów oraz zawężającej się grupy dostawców podstawowych komponentów.

IBM planuje wypuścić w l992 r.na rynek 6 nowych modeli przenośnych komputerów. Pierwszym z nich ma być notebook ważący niewiele ponad 2 kg, który Big Blue zaprezentuje po raz pierwszy pod koniec lutego. Ma on być taktowany zegarem 16 MHz i oparty na procesorze IBM Micro Chanel Architecture. I tyle na razie o nim wiadomo, poza tym, że będzie on zapewne wzorowany na modelu PS/55 Note, wprowadzonym w kwietniu ubiegłego roku przez IBM na rynek japoński. Można więc oczekiwać wyposażenia go w monitor VGA po rozdzielczości 640 na 480 i w 40 megabajtowy twardy dysk. Sądzi się jednak, że w przeciwieństwie do PS/55 będzie on posiadał stację dysków 3,5 cala. Pojawić się ma również w tym roku IBM - owski notebook z kolorowym monitorem.

Z paletą swych najnowszych notebooków podjęła ofensywę na Europę Zachodnią znana tajwańska firma Acer. Otwiera ją model Anyware W486S z procesorem 486SX. Produkt ten jest seryjnie wyposażany w pamięc roboczą o pojemności 4 MB i twardy dysk 120 MB. Osoby, którym to nie wystarczy, mogą wymienić dysk na 200 MB.

Monitor LCD jest zgodny z kartą VGA i przedstawia 32 odcienie szarości. Notebook dysponuje interfejsem równoległym i szeregowym, portem dla myszy i gniazdem dla wewnętrznej karty modemowej. Waży 6,12 kg, co w erze lekkich notebooków wydaje się nazbyt dużo..

Bateria niklowo-kadmowa umożliwia użytkownikowi korzystanie z komputera przez 2,5 godziny bez podłączania do sieci.

Procesor 386 SX taktowany 20 MHz to wyposażenie zamykającego ofertę nowego modelu notebooka Anyware 386S, mającego pamięć roboczą 2 BM i twardy dysk od 20 do 60 MB. Waży tylko 3 kg.

W tych warunkach o utrzymaniu się w czołówce, zadecyduje prawdopodobnie renoma firmy i specjalne posunięcia marketingowe. Niektórzy idą w nich bardzo daleko. Np. firma Siemens-Nixdorf wprowadziła dla swych notebooków gwarancję obejmującą całą Europę. Użytkownik sprzętu produkowanego przez SNI, dzięki międzynarodowej książeczce gwarancyjnej, może w ciągu kilku godzin mieć komputer naprawiony lub wymieniony na nowy, bez względu na to czy przebywa w Londynie, Madrycie czy Innsbrucku. Gdyby notebook odmówił mu posłuszeństwa poza siedzibą filii SNI, właściwej dla miejsca jego zamieszkania, może zwrócić się do placówki regionalnej w dowolnym miejscu Starego Kontynentu.

Nie wszystkich ogarnął szał miniaturyzacji. Koncern Hewlett -Packard uważa, iż jest to biznes obliczony na krótką metę i oświadczył przez swego rzecznika, że również w przyszłości nie będzie się zajmował notebookami.


TOP 200