To nie eksperyment - to konieczność

Zdaniem Rafała Gęślickiego, wydzielenie się jednostek informatycznych ze struktur powiatów, gmin oraz innych jednostek samorządu terytorialnego i administracji publicznej z góry skazane jest na niepowodzenie ('Eksperyment krakowski', CW 30/99).

Zdaniem Rafała Gęślickiego, wydzielenie się jednostek informatycznych ze struktur powiatów, gmin oraz innych jednostek samorządu terytorialnego i administracji publicznej z góry skazane jest na niepowodzenie ('Eksperyment krakowski', CW 30/99).

Ponoć nie są one konkurencyjne wobec przedsiębiorstw prywatnych, korzyści z utworzenia takiej jednostki mają wyłącznie osoby nią kierujące, zaś koszty utrzymania będą większe i "sztucznie" podbijane przez nową jednostkę, a przy okazji przyjęte rozwiązania będą droższe i mniej wydolne niż w przypadku realizacji tych samych zadań przez przedsiębiorstwa prywatne.

Moim zdaniem, autor nie ma wystarczającego rozeznania w specyfice pracy jednostek informatycznych (wydziałów, oddziałów i referatów informatyki) w administracji rządowej i samorządowej nie nastawionych na generowanie "zdrowego" zysku. Doskonałym przykładem jest Krakowski Oddział Informatyki, w którym wdrożyliśmy największy system informatyczny w gminie i powiecie z najliczniejszą rzeszą użytkowników. Obsługujemy jednocześnie powiat i gminę. Mamy 6-letnie doświadczenie we wdrażaniu narzędzi informatycznych w jednost- kach samorządu terytorialnego. I wreszcie... zostaliśmy wskazani przez Rafała Gęślickiego jako przykład eksperymentu skazanego na niepowodzenie.

Po co są informatycy w urzędzie?

Rafał Gęślicki próbował udowodnić niekonkurencyjność jednostek, słusznie twierdząc, że podmioty prywatne istnieją wyłącznie w celu tworzenia zysku. Pominął natomiast całkowicie cel istnienia jednostek informatycznych. W przypadku administracji samorządowej cel wyznacza przede wszystkim ustawa o samorządzie terytorialnym oraz inne akty prawne, które nakładają na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek wykonywania określonych zadań. Ponadto każda z tych jednostek musi realizować zadania będące odbiciem bieżącej polityki swoich zarządów. Jeżeli dana jednostka administracji samorządowej stwierdzi, że wdrożenie narzędzi informatycznych wpłynie na poprawę jakości pracy i obniży koszty, to zazwyczaj powołuje jednostkę informatyki, która zajmie się budową odpowiedniego systemu informatycznego, wspomagającego realizację założonych zadań.

Kosztów w administracji publicznej nie można policzyć wyłącznie wg kategorii zysku, gdyż większość zadań stanowią zadania tzw. użyteczności publicznej. Głównym celem istnienia jednostek informatycznych jest budowa, utrzymanie ciągłości pracy oraz rozwój systemów informatycznych wspierających wykonywanie zadań nałożonych na administrację samorządową i wynikających z polityki prowadzonej przez jednostki administracji samorządowej. Jeśli ktoś uważa za trywialne utrzymanie systemu informatycznego złożonego m.in. z 30 zintegrowanych aplikacji w 80% obsługujących zadania administracyjne nałożone na powiat i gminę oraz 1300 zarejestrowanych użytkowników w heterogenicznych systemach w 8 lokalizacjach i przy stale zmieniających się przepisach prawa, wymuszających ciągłe zmiany w aplikacjach, to zapraszam do Krakowa. Tu bowiem można przyjrzeć się z bliska, jak to funkcjonuje. Dodam, że w Oddziale Informatyki pracuje wraz ze mną 26 osób.

W przypadku jednostek administracji samorządowej na etapie eksploatacji i rozwoju dużego (obsługującego co najmniej 60% zadań) systemu informatycznego nie jest możliwe zlecanie wszystkich zadań jednostek informatycznych na zewnątrz, chociażby ze względu na konieczność stworzenia kompetentnego zespołu, który kontrolowałby wykonanie i jakość tych zadań. Zespół ten przyjąłby np. nazwę Referatu Informatyki.

Należy zauważyć, że administracja samorządowa to ogromna "przetwórnia" informacji. Informacja pobierana jest z otoczenia, następnie przetwarzana i udostępniana w formie decyzji administracyjnych, pism itp. Każda firma, nie tylko prywatna, stara się zachować kontrolę nad obiegiem informacji i raczej rzadko zleca obsługę obiegu informacji na zewnątrz, nie mówiąc o sprawach związanych z ochroną danych, nie tylko osobowych.


TOP 200