Telefony i fabryki

Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna (ITU) zwróciła się do wszystkich należących do niej firm telekomunikacyjnych o przystąpienie do wspólnych prac zapobiegających skutkom zmiany daty.

Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna (ITU) zwróciła się do wszystkich należących do niej firm telekomunikacyjnych o przystąpienie do wspólnych prac zapobiegających skutkom zmiany daty.

Według czarnego scenariusza, nadejście roku 2000 może doprowadzić do blokady podczas dokonywania połączeń międzynarodowych, przynajmniej między niektórymi krajami. Duża część urządzeń stosowanych w centralach telefonicznych może nie przejść pomyślnie testów zgodności z rokiem 2000. Problem dotyczy także systemów billingu, w których dane o rozmowach zawierają jedynie dwie ostatnie cyfry w polach określających lata. W takich systemach może się na przykład zdarzyć, że 10-minutowa rozmowa, która rozpoczyna się o godzinie 23.55 w ostatni dzień grudnia 1999 r., zostanie potraktowana tak, jakby trwała prawie 100 lat! Niektórzy specjaliści są zdania, iż poradzenie sobie z tymi problemami wymagać będzie nie spotykanej do tej pory współpracy wszystkich 450 firm ze 188 krajów, należących do ITU.

Działania takie musiała podjąć także Telekomunikacja Polska SA, która jest zobowiązana do przedstawienia certyfikatów stwierdzających, iż urządzenia funkcjonujące na styku polskiej sieci telekomunikacyjnej z zagranicznymi, będą poprawnie pracować w nowym stuleciu. "Już wkrótce zacznie działać kilkudziesięcioosobowy zespół zajmujący się oceną przygotowania całej krajowej sieci do nadejścia roku 2000" - mówi Artur Kwaśniewski, naczelnik wydziału w Biurze Technik Informacyjnych Telekomunikacji Polskiej SA. Podobnie, jak to się dzieje w przypadku innych operatorów telekomunikacyjnych, większa część prac będzie przeprowadzona przez generalnego wykonawcę, który zostanie wybrany wkrótce. "Będziemy sprawdzać urządzenia i ich oprogramowanie. Gdy nie będzie ono przygotowane do nadejścia roku 2000, za każdym razem trzeba będzie podejmować decyzję, czy dany produkt poprawiać, czy zastąpić nowym" - wyjaśnia Artur Kwaśniewski. Decydującą rolę w podjęciu decyzji będą miały tutaj czynniki ekonomiczne.

Przedstawiciele Telekomunikacji Polskiej SA nie chcieli ujawnić wysokości budżetu, jaki przewidziano na realizację całego projektu zabezpieczenia się przed nadejściem ostatniego roku bieżącego stulecia, określając jedynie ten budżet jako znaczący. "Przewidujemy zakończenie prac w połowie 1999 r. Powinno dać to bezpieczny margines czasu na testowanie całej sieci" - mówi Artur Kwaśniewski.

Telekomunikacja Polska SA bierze udział w pracach organizacji międzynarodowych, zajmujących się problemem roku 2000 - między innymi ETIS (Euro- pean Telecommunications Informatics Services) oraz ETNO (European Telecommunications Network Operators). Dzięki tej współpracy największy polski operator telekomunikacyjny może korzystać z wyników przeprowadzonych już na świecie testów sprzętu telekomunikacyjnego, a także metodologii i doświadczeń organizacyjnych.


TOP 200