Technologie na usługach jutra

Wszyscy światowi dostawcy technologii telekomunikacyjnych od kilku lat poszukują nowej tożsamości. Już dawno minęły czasy, kiedy wystarczył pomysł i doświadczenie we wdrażaniu produkcji wysokiej jakości urządzeń.

Wszyscy światowi dostawcy technologii telekomunikacyjnych od kilku lat poszukują nowej tożsamości. Już dawno minęły czasy, kiedy wystarczył pomysł i doświadczenie we wdrażaniu produkcji wysokiej jakości urządzeń.

Wyścig technologiczny wymusza coraz większą specjalizację nawet na największych firmach. Nie chodzi tu tylko o to, że - podobnie jak w wielu innych dziedzinach przemysłu wysoko przetworzonych produktów - ekonomia skali spowodowała, iż wiele podzespołów i wyposażenia pochodzi od poddostawców, którzy obsługują wiele konkurencyjnych, światowych marek. Nie chodzi również o to, że niektóre - kluczowe dla rozwoju całego światowego rynku - technologie bywają krępowane licencyjną ochroną praw patentowych, np. wybranych producentów układów scalonych. Ważniejsze jest to, że dla użytkowników rozwiązań, nawet tych technicznie bezsprzecznie profesjonalnych, a więc operatorów telekomunikacyjnych, obszarem konkurencji może być również zdolność uczenia się nowych sposobów wykorzystania złożonych technik.

Integrator telekomunikacji

Większość wiedzy na ten temat powstaje w ośrodkach projektowo-wytwórczych. Dlatego - podobnie jak w sektorze IT - zrodziło się jakiś czas temu zapotrzebowanie na integratorów, którzy podejmują się realizacji kompletnych projektów telekomunikacyjnych pod klucz. Dla dostawców technologii tego rodzaju projektowe podejście nieuchronnie rozluźnia relacje z - wyprodukowanymi własnymi siłami - urządzeniami i systemami. Na rynku często łatwiej lub taniej jest bowiem znaleźć gotowy "klocek", pasujący do integracyjnej "układanki", niż go specjalnie wyprodukować lub dostosować do specyficznych wymagań klienta.

Ponadto w sektorze telekomunikacji, w warunkach rosnącej konkurencji, w centrum uwagi znalazła się umiejętność konstruowania złożonych usług w oparciu o dostępne platformy techniczne. Dla usługodawców mniej istotne jest jak usługa funkcjonuje od strony technicznej, bardziej zaś jak można ją sprzedać klientowi. Sprowokowana konkurencją ewolucja priorytetów powoduje, że operatorzy telekomunikacyjni - kiedyś całkowicie zdominowani przez technokratów - obecnie zatrudniają na kluczowych stanowiskach specjalistów od biznesu, niekoniecznie inżynierów, a kwestie techniczne chętnie delegują do podwykonawców.

Tendencji tej sprzyja fakt, że operatorzy telekomunikacyjni coraz wyraźniej kierują uwagę na treści i zawartość przekazów telekomunikacyjnych, a od sieci telekomunikacyjnych oczekują po prostu sprawnego działania. W takich warunkach dostawcy technologii mogą wkrótce poszerzyć niedawno przyjętą rolę integratorów, oferując zarządzanie siecią zbudowaną na zamówienie operatora, biorąc odpowiedzialność nie tylko za jej utrzymanie i sprawne działanie, ale też skalowanie i unowocześnianie. Na polskim rynku tego typu precedens stworzyła umowa Netii z Ericsson Polska.

Niektóre firmy poszukują też w fuzjach i przejęciach rozwiązań problemów z przygotowaniem oferty i budową infrastruktury telekomunikacyjnej. Najbardziej spektakularne przykłady, które sfinalizowały się po kilku miesiącach przygotowań w 2007 r., to pojawienie się nowej marki dawnych, zażartych konkurentów Alcatel-Lucent, a także połączenie działów sieciowych Nokii i Siemensa.

Tego rodzaju manewry rynkowe dotyczą również Polski, bo niemal wszyscy ważniejsi światowi dostawcy są obecni na naszym rynku. Niektóre z zagranicznych koncernów, jak Siemens, Alcatel, czy Lucent, miały w Polsce fabryki, których nabycie ponad 15 lat temu miało warunkować dostęp do rynku operatorów, ale teraz po tamtej "twardej" produkcji sprzętu telekomunikacyjnego nic już nie zostało. Firmy te utrzymują jednak w Polsce zasoby badawczo-rozwojowe, przeważnie są to zespoły programistów, których potencjał jest wykorzystywany na potrzeby globalnych struktur korporacyjnych. Podobnie zresztą zrobiła Motorola, która ma w Krakowie zespół kilkuset programistów, tworzących oprogramowanie dla systemu TETRA, a także Ericsson, który zatrudnia równie duży zespół inżynierów i programistów, m.in. w spółce Ericpol. Wśród firm na liście Computerworld TOP 200 - które nadal utrzymują z powodzeniem moce produkcyjne w Polsce - można wymienić m.in., szczycący się 60-letnią tradycją, Radmor i działające od początku lat 90. - jako firma całkowicie prywatna - DGT.

Na polskim rynku pojawiły się niedawno firmy spoza tradycyjnego "klubu" polskich, europejskich i amerykańskich dostawców. Szczególnie interesująca jest bezpośrednia obecność chińskich potentatów ZTE i Huawei, które wywalczyły już na rynku kilka znaczących kontraktów. Przede wszystkim współpracują oni z operatorami komórkowymi. Pierwsza z tych firm sprzedaje głównie infrastrukturę do budowy sieci CDMA dla Nordisk Polska, a w tym roku stara się wejść na nasz rynek z telefonami komórkowymi. Huawei znane jest zaś z modemów 3G wykorzystywanych chociażby przez Erę w Blueconnect.


TOP 200