Tani, płaski i 15 cali

Wygląda na to, że IBM zamierza przyspieszyć rozwój masowego rynku monitorów ciekłokrystalicznych. LCD-T55 będzie kosztował tylko 949 USD.

Wygląda na to, że IBM zamierza przyspieszyć rozwój masowego rynku monitorów ciekłokrystalicznych. LCD-T55 będzie kosztował tylko 949 USD.

IBM zaprezentował 15" model płaskiego monitora LCD - T55, którego zapowiadana cena katalogowa wynosi tylko 949 USD. W Europie ma on pojawić się w sprzedaży już w październiku br. Na razie IBM Polska nie podaje terminu ukazania się T55 w Polsce. Ten wyjątkowo tani monitor ciekłokrystaliczny jest wyposażony w wyświetlacz TFT o rozdzielczości 1024 x 768 pkt. i system wykorzystujący nowy, specjalny algorytm do powiększania obrazów, umożliwiający pracę przy mniejszej rozdzielczości, np. 800 x 600 pkt., bez utraty jakości wyświetlania. Rzeczywista wielkość obrazów wyświetlanych przez 15" panel LCD jest zbliżona do uzyskiwanej na 17" monitorze klasycznym.

T55 jest monitorem cyfrowym i wymaga odpowiedniej karty graficznej, która generuje sygnały cyfrowe, a nie analogowe. Zaletą tego rozwiązania jest pozbycie się konieczności konwersji między sygnałami cyfrowymi a analogowymi, co poprawia jakość wyświetlania. Wadą natomiast jest brak możliwości korzystania ze standardowych kart graficznych. IBM zamierza wprowadzić do sprzedaży zestaw zawierający kartę Matrox AGP. Zarówno monitor, jak i ten model karty graficznej są zgodne z nową specyfikacją dla interfejsów cyfrowych urządzeń graficznych - VESA Plug and Display (Computerworld nr 34 z 1997 r.), która zapewnia możliwość podłączania urządzeń cyfrowych i analogowych. Zestaw ten ma być jednak droższy o ok. 150 USD. Natomiast pod koniec roku ma być dostępny podobny, ale zawierający kartę graficzną PCI. IBM przygotowuje również model T55A, który będzie przystosowany do współpracy ze standardowymi kartami tworzącymi sygnały analogowe.

Bliżej rynku masowego

Płaskie monitory LCD są dostępne na rynku już od kilku lat, ale dotychczas były wykorzystywane głównie przez firmy wynajmujące drogą powierzchnię biurową, gdzie wielkość monitora ma szczególne znaczenie, lub instytucje mające specjalne wymagania, np. szpitale, instytuty badawcze itp.

Podstawowe zalety wyświetlaczy LCD to bardzo małe wymiary obudowy, niski pobór mocy oraz brak zniekształceń obrazu i emisji zakłóceń elektromagnetycznych. Natomiast największą wadą była dotychczas wysoka cena, skutecznie hamująca wzrost popytu na te urządzenia.

W ostatnim czasie szybko rośnie oferta tanich modeli płaskich monitorów LCD, wyposażonych w wyświetlacze DSTN lub TFT o wymiarach 12-14". Już obecnie dostępne na polskim rynku monitory ciekłokrystaliczne TFT kosztują mniej niż 5 tys. zł. Najczęściej oferują je producenci z Tajwanu lub Korei Południowej. Jeśli cena 15" monitora IBM T55 będzie równie atrakcyjna w Polsce, jak na rynku amerykańskim, może znacznie zwiększyć się zastosowanie urządzeń LCD w biurach i domach.

LCD zamiast 17" monitora CRT

Nawet przy niskiej cenie 1000 USD, monitor ciekłokrystaliczny jest wciąż znacznie droższy od porównywalnych monitorów CRT. Na pewno nie stanowi on konkurencji dla klasycznych monitorów 14 lub 15". Ale w krajach zachodnich, już obecnie monitory 14" znikły praktycznie z rynku, a rynek modeli 15" szybko maleje. W zastosowaniach zarówno domowych, jak i biurowych zaczynają dominować monitory 17", które zapewniają większy komfort pracy, a przy długotrwałym korzystaniu z komputera są mniej męczące dla oczu. Ostatnio wielu producentów zaczęło również wprowadzać modele 19", przeznaczone do zastosowań biurowych.

Podobna tendencja pojawia się również w Polsce. Ponieważ cena markowych monitorów 17" kształtuje się na poziomie 500-800 USD, wyświetlacze LCD stają się konkurencyjną alternatywą. Jeśli ktoś chce zmodernizować system komputerowy i wyposażyć go w większy monitor, płaski model LCD może być dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza że wielkość obudowy klasycznych urządzeń CRT szybko rośnie z rozmiarem kineskopu i 17, 19 lub 21" monitory zajmują bardzo dużo miejsca na biurku.