TP SA została uniewinniona

Kazimierz Ferenc pod koniec urzędowania na stanowisku prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji nałożył na Telekomunikację Polską SA dwie kary: za niedopełnienie obowiązku informacyjnego - 50 mln zł oraz za utrudnianie Niezależnemu Operatorowi Międzystrefowemu (NOM) rozpoczęcia działalności - 300 mln zł.

Kazimierz Ferenc pod koniec urzędowania na stanowisku prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji nałożył na Telekomunikację Polską SA dwie kary: za niedopełnienie obowiązku informacyjnego - 50 mln zł oraz za utrudnianie Niezależnemu Operatorowi Międzystrefowemu (NOM) rozpoczęcia działalności - 300 mln zł.

Witold Graboś, prezes URTiP, argumentując, iż decyzje o nałożeniu tych kar były oparte na wątpliwych podstawach prawnych - opinię tę potwierdził prof. Stanisław Piątek, jeden z twórców Prawa telekomunikacyjnego - i TP SA wygrałaby ewentualną sprawę sądową, zdecydował o anulowaniu kar. Stało się to w kilkanaście dni po tym, jak TP SA wycofała z sądów sprawy związane z decyzjami URT dotyczącymi przyznania jej zezwolenia telekomunikacyjnego oraz uznania jej za podmiot dominujący na rynku telekomunikacyjnym.

Niektórzy analitycy wskazują więc na duże prawdopodobieństwo zawarcia "tajnego układu" między TP SA a URTiP. Witold Graboś fakt przyjęcia przez TP SA decyzji o uznaniu jej za operatora dominującego uznał za "nowe otwarcie rynku telekomunikacyjnego w Polsce". Dopiero teraz TP SA będzie zobowiązana do przedstawienia kosztowego uzasadnienia swoich cenników dla poszczególnych produktów oraz w kwestii rozliczeń międzyoperatorskich.


TOP 200