TETRA polityczna

Wśród listy przedsięwzięć teleinformatycznych, których nie udało się MSW doprowadzić do dojrzałej fazy eksploatacyjnej, szczególne miejsce zajmuje ogólnopolski system łączności radiowej TETRA, który po 15 latach przygotowań wciąż nie powstał.

Konferencja radiokomunikacji profesjonalnej RadioExpo, która odbyła się niedawno w Warszawie, nie byłaby niczym nadzwyczajnym, wszak spotkania profesjonalistów z branży ICT wręcz mnożą się w stopniu utrudniającym ich śledzenie, nie mówiąc o możliwości aktywnego uczestniczenia. Tym razem chodzi jednak o dziedzinę krytycznie ważną dla bezpieczeństwa mieszkańców, a równocześnie ulotną jak fale radiowe. To od lat rzeczywistość mgliście zwirtualizowana, w której Polska wyróżnia się absolutnie wyjątkową w światowej skali dezynwolturą osób decydujących o bezpieczeństwie powszechnym. Niektórzy uprawnieni do podejmowania rozstrzygnięć o charakterze polityczno-strategicznym być może nie mają świadomości potencjalnych skutków zaniechań lub wdrażania rozwiązań zastępczych. Polska jest jedynym państwem w Europie, w którym nie wdrożono jednolitego ogólnokrajowego systemu łączności radiowej dla służb ratowniczych i porządku publicznego.

Nowoczesna łączność ratuje życie

Gorzką nauką opóźnień i dezorganizacji z powodu braku jednolitego zintegrowanego systemu łączności musiałaby być koszmarna rozległa katastrofa. To nie znaczy, że TETRA nie jest znana, czy też niedoceniana. W kilku miastach powstały wyspowo niezależne sieci lokalne i są one co jakiś czas unowocześniane. Trwa proces wdrażania TETRA w sektorze energetycznym, który docenił ryzyko braku nowoczesnego systemu i zalety TETRA. Niestety, kolejne nieporadne próby zbudowania ogólnopolskiego systemu łączności radiowej typu TETRA dla państwowych i lokalnych służb ratunkowych i porządku publicznego kończą się od 15 lat niepowodzeniem, za każdym razem z trudnych do zdiagnozowania powodów pozamerytorycznych. Co więcej, niektórzy „eksperci”, znajdując usprawiedliwienie dla stosowania doraźnie „tańszych zamienników”, są w tej sytuacji gotowi twierdzić, że TETRA to rozwiązanie technicznie już nienowoczesne. Nie mają racji.

Zobacz również:

  • IAB Polska mówi nie rządowemu projektowi podatku pobieranego od reklam internetowych

Z systemów radiokomunikacyjnych TETRA korzysta ponad 3 mln profesjonalnych użytkowników w 130 krajach. Technicznie i użytkowo standard podlega wciąż ewolucji, rozwijając się wraz z postępem technologicznym oraz doświadczeniami gromadzonymi przy eksploatacji pracujących systemów. W ostatnich latach wymieniano na nowocześniejsze ok. 600 tys. radiotelefonów rocznie. W systemie powstały liczne nowe funkcjonalności. Księga referencyjna funkcjonalności i aplikacji liczy obecnie ponad 1200 stron. Aż nadto jak na potrzeby użytkownika, ale pozwala to dzisiaj dostosować system do każdego schematu organizacji obsługiwanych służb. Oczywiście, podstawowy zestaw funkcji to niezmiennie zapewnienie komunikacji głosowej, w tym takich usług, których nie da się łatwo lub nie opłaca się zapewnić w komercyjnych systemach komórkowych. To przede wszystkim praca w grupach, w których słyszy się równocześnie wielu użytkowników, i możliwość łączności bezpośredniej pomiędzy radiotelefonami. Z typowym radiotelefonem pracuje się tak, jakby był połączony na stałe. Najważniejszą cechą jest jednak bezwzględny priorytet niezawodności w trudnych warunkach, sytuacjach krytycznych. Dla służb ratunkowych działanie w sytuacji kryzysowej to sytuacje zwykłe, do których są szkolone.

Wielość zbudowanych sieci TETRA pozwala na syntezę doświadczeń, wspierając dążenia standaryzacyjne i wprowadzanie nowych usług. Chociaż ekonomika planowania przedsięwzięć wymusza przeważnie wybór określonego dostawcy głównej warstwy sieciowej dostępowej, to korzysta się przeważnie z kilku konkurujących dostawców terminali. To jeden z czynników, który w ostatnich latach znacząco obniżył koszty zakupu i rozwoju nowych systemów, a także otworzył liczne pola do współpracy w zakresie opracowania nowych usług. Dotyczy to przykładowo innowacyjnych rozwiązań do transmisji danych i obrazów, wykorzystujących dotychczasowe wąskopasmowe rozwiązania. Są one akceptowalne przez użytkowników, bo nie wprowadzają dodatkowych kosztów wykorzystania komercyjnych sieci komórkowych.

Wspólna przyszłość i wspólna niezależność

Dla wszystkich od dawna jest jasne, że to rynek usług i aplikacji tworzonych dla rynku komercyjnego steruje obecnie postępem technologicznym, skoro obejmuje 3,5 mld użytkowników. Dlatego przyszłość systemów takich jak TETRA będzie dostosowana do nowej generacji systemów komórkowych, którą symbolizuje technologia określana obecnie jako LTE, i z nią zharmonizowana. Oprócz funkcjonalności związanych z komunikacją multimedialną, która staje się tak samo niezbędna w działaniach ratowniczych jak i w innych zastosowaniach, chodzi również o elastyczne współużytkowanie pasma częstotliwości i infrastruktury sieci komercyjnych. Niektórzy dostawcy próbują już oferować gotowe rozwiązania LTE dla zastosowań profesjonalnych służb rządowych, transportowych, energetycznych. Nie ma wątpliwości, że lepiej byłoby wpasować się w tę ewolucję systemów radiokomunikacji profesjonalnej, zbudowawszy doświadczenie w użytkowaniu systemów, które są dostępne dzisiaj. W sumie i tak najtrudniejszym wyzwaniem nie jest technologia, ale zapewnienie współpracy i interoperacyjności różnych grup użytkowników, działających w zhierchizowanych niezależnych od siebie służbach.

Podczas konferencji RadioExpo 2014 problem współpracy różnych służb i jednostek organizacyjnych doskonale zilustrowała prezentacja doświadczeń niemieckich w budowie sieci TETRA, w której podkreślano kontekst polityczny i godzenie różnych grupowych interesów. W Niemczech dotyczy to formalnej niezależności poszczególnych landów w sprawach lokalnych. Osiągnięto to, tworząc specjalną agencję rządową BDBOS. Szczególnie pouczające jest w tym przypadku, że oprócz prezesa, organem zarządzającym jest wysoko umocowana politycznie rada, w której zasiadają przedstawiciele instytucji rządowych i poszczególnych landów w randze sekretarzy stanów lub kanclerzy stanowych. Dopiero taki model pozwolił skrócić proces godzenia różnych interesów, dochodzenia do interoperacyjności, a przede wszystkim uzgodnień w zakresie finansowania. Przykładów rozwiązywania podobnych problemów w innych krajach jest wiele. W Polsce nie ma na razie odważnego, by podjąć świadomie polityczną odpowiedzialność.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200