Szybko i prosto

Firma Antalis zdecydowała się na wdrożenie systemu QlikView m.in. ze względu na elastyczność jego działania i prostotę obsługi.

Firma Antalis zdecydowała się na wdrożenie systemu QlikView m.in. ze względu na elastyczność jego działania i prostotę obsługi.

Antalis jest międzynarodową firmą, od piętnastu lat działającą na rynku polskim. Oferuje materiały do komunikacji wizualnej. Sprzedaje papiery dla poligrafii, dla biur, płyty i materiały z tworzyw sztucznych, papiery ozdobne, materiały opakowaniowe. Dostarcza swoje produkty zarówno do odbiorców profesjonalnych, na przykład drukarzy czy firm reklamowych, jak też sprzedaje je w sieciach supermarketów. W 2006 roku Antalis nabył udziały Map Merchant Group i obecnie plasuje się na pierwszym miejscu wśród dystrybutorów papieru w Europie z przychodem rocznym o wartości 3,7 miliarda euro. Sprzedaż papieru w skali rocznej osiąga poziom 3 milionów ton, a liczba zatrudnionych wynosi 8400 osób, pracujących w 44 krajach na świecie, w tym 30 europejskich.

Oddział w Polsce wraz z oddziałami w Czechach i na Słowacji korzysta od listopada br. z systemu klasy Business Intelligence, jakim jest QlikView. Jego wdrożenie we wszystkich tych krajach było koordynowane przez Regionalny zespól MIS. Ma to być główny system analityczny we wszystkich oddziałach firmy w regionie środkowo-wschodniej Europy.

O wyborze zadecydowały m.in. pozytywne opinie z oddziału MAP Polska, który korzysta z tego rozwiązania już od kilku lat. Dla podjęcia ostatecznej decyzji duże znaczenie miało również wdrożenie pilotażowe, wykonane przez firmę , która jest dystrybutorem systemu QlikView na polskim rynku. "Pilot szybko przekonał mnie, że wdrożenie QlikView bardzo różni się od standardowych wdrożeń BI" - przyznaje Jarosław Faltynowski, dyrektor działu w Antalis Polska, odpowiedzialny jednocześnie za systemy informatyczne w oddziałach Antalis i MAP w Czechach i na Słowacji.

Jego zdaniem, do najważniejszych zalet QlikView należą: szybkość wdrożenia, elastyczność działania, przyjazny interfejs oraz prostota rozwiązań. "O ile wdrożenie tradycyjnych rozwiązań OLAP zajmuje, przy dobrym zespole, około min. pół roku, to w przypadku QlikView wystarczyły nam dwa miesiące" - mówi Jarosław Faltynowski.

Taki sam dla wszystkich

Wdrożone rozwiązanie używane jest obecnie w firmie Antalis Polska i sąsiednich oddziałach do analiz sprzedaży oraz analiz zapasów magazynowych. Dostępne jest dla wszystkich zainteresowanych na wszystkich szczeblach zarządzania - od przedstawicieli handlowych począwszy, przez dyrektorów regionalnych, menedżerów produktów, po zarząd. W sumie jest to około jedna trzecia wszystkich pracowników firmy. Dla wszystkich jest tylko jedna wersja oprogramowania. Wszyscy mają ten sam interfejs, na wszystkich pulpitach są te same zakładki i przyciski. Co więcej, interfejs jest jednakowy dla wszystkich użytkowników w Polsce, Słowacji i Czechach. Różni użytkownicy mają, w zależności od potrzeb, dostęp do różnych danych. To wystarczy, by każdy dostawał to, co jest mu potrzebne do pracy.

Zdaniem Jarosława Faltynowskiego, wybrany przez Antalis Polska system jest bardzo szybki w działaniu. Działa bezpośrednio na komputerach użytkowników, nie ma dużych wymagań sprzętowych. Użytkownicy mogą w dowolnej chwili zaktualizować swoje dane pobierając je poprzez sieć, także będąc poza siedzibą firmy. Dane dostarczane są przez bazę SQL z korporacyjnego systemu ERP oraz regionalnych aplikacji, np. CRM. Docelowo ma być wdrożona architektura serwerowa, która pozwoli wszystkim automatycznie na pracę bezpośrednio na aktualnych zasobach.

Zaletą QlikView jest to, że można jego część wysłać innym użytkownikom jako link poprzez pocztę elektroniczną. Link ten zawiera odpowiednie ustawienia i filtry, dzięki czemu odbiorca może wygenerować u siebie dokładnie ten sam raport, który ma nadawca. To pozwala pracownikom wyjaśniać różne rzeczy, korygować, uzgadniać między sobą różne wątpliwości, zwracać uwagę innym na określone zjawiska czy trendy. Każdy z użytkowników może sam zakładać lub zdejmować odpowiednie filtry, więc nie ma problemu, że jakieś dane niezbędne do sporządzenia odpowiedniego raportu nie będą uwzględnione, bo nie zostały wcześniej wskazane w wymaganiach.

Firma ocenia, że zastosowane rozwiązanie daje pracownikom bardzo dużą swobodę w dostępie do potrzebnych im danych, tworzeniu raportów, prowadzeniu analiz. "Nasi pracownicy są teraz bardziej samodzielni w wyszukiwaniu różnych, niezbędnych im informacji i tworzeniu rozmaitych zestawień. QlikView jest narzędziem bardzo przyjaznym dla użytkownika" - ocenia Jarosław Faltynowski.

Jedno słowo

QlikView nie wymaga do swego funkcjonowania hurtowni danych, aczkolwiek może być ona pomocna. Dane można pobierać z dowolnych źródeł, trzeba tylko dokładnie wskazać, które dane mają być pobierane do przetwarzania. Ważne jest jednak, żeby dostarczać dane dobrej jakości, dane o właściwej postaci - a potem każdy już może samodzielnie wybierać i zestawiać to, co jest mu potrzebne. "Zapewnienie spójności danych to bardzo ważna, fundamentalna niemalże część wdrożenia" - podkreśla Jarosław Faltynowski.

Należy przede wszystkim unikać nazywania pól pojęciami, które mogą być wieloznaczne, różnie przez różnych pracowników czy w różnych działach interpretowane, na przykład "sprzedaż". Każde określenie musi być wszędzie jednakowo rozumiane, musi dla wszystkich oznaczać dokładnie to samo. Dlatego właśnie znaczna część wdrożenia systemu musi być poświęcona na ustalenie wspólnego, jednolitego nazewnictwa, wyjaśnienie, co się dokładnie kryje pod poszczególnymi terminami. "To bardzo ważne, żeby każdy rozumiał jednakowo, co się mieści pod danym pojęciem" - zwraca uwagę Jarosław Faltynowski. Tylko wtedy system będzie działał poprawnie i dawał wszystkim wspólny, jednakowy ogląd sytuacji.


TOP 200