Szybki rozwód

Po ponad dwóch latach od rozpoczęcia działalności OLM, spółki Optimusa i koncernu Lockheed Martin, obaj partnerzy zdecydowali o jej rozwiązaniu.

Po ponad dwóch latach od rozpoczęcia działalności OLM, spółki Optimusa i koncernu Lockheed Martin, obaj partnerzy zdecydowali o jej rozwiązaniu.

"Planujemy pozyskać najpierw klientów z administracji rządowej, później z wojska. Silnym argumentem naszej spółki w rywalizacji o najbardziej atrakcyjną część polskiego rynku informatycznego mają być referencje Lockheed Martin w USA" - przekonywali dwa lata temu przedstawiciele SA podczas konferencji poświęconej utworzeniu spółki Optimus Lockheed Martin Information Technology (OLM). Spółka miała być jednym z największych integratorów działających w Polsce. OLM miała także rozszerzyć działalność na inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej.

Dzisiaj, po dwóch latach, jej założyciele - Optimus i Lockheed - postanowili się rozstać. Działalność OLM zostanie zawieszona na czas nieokreślony, co w praktyce oznacza likwidację spółki."Zbyt długo czekano na pozytywne efekty wspólnych działań" - komentuje decyzję Dariusz Dąbski, prezes zarządu Optimus SA. Wszyscy pracownicy firmy mają przejść do Optimus Systemy, wydzielonego w osobną spółkę pionu integracji Optimusa.

Wyodrębnienie pionu i połączenie z OLM miało na celu przekazanie tej spółce działalności integratorskiej nowosądeckiej firmy. Lockheed Martin miał w zamian dokapitalizować OLM. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jednym z powodów zamknięcia OLM był właśnie brak porozumienia co do wysokości kwoty, którą musiałby zapłacić amerykański koncern. Mówiono o 20 mln USD. Innym powodem były ubiegłoroczne straty OLM, które wyniosły ok. 22 mln zł.

Płonne nadzieje

Lockheed Martin zniechęcił zapewne również brak realizacji dużych projektów informatycznych w Wojsku Polskim. Przedstawiciele firmy niezadowoleni byli także z powodu nierozstrzygnięcia przetargu na zakup samo- lotu wielozadaniowego. Nieoficjalnie, od tego Lockheed Martin uzależniał zaangażowanie na polskim rynku i istnienie OLM.

Informatyczna reforma armii polskiej miała rozpocząć się wraz z wejściem Polski do NATO. Polska stała się członkiem paktu w marcu 1999 r. Jednocześnie Kongres USA przeznaczył 100 mln USD w ramach programu Foreign Military Financing na przystosowanie armii polskiej do współpracy z NATO.

Miał być wdrożony jednolity system wspomagania dowodzenia, oprogramowanie finansowe i logistyczne, systemy poczty elektronicznej, a tak-że systemy symulacyjne tzw. gier wojennych. Większości projektów na- wet nie rozpoczęto. Jeden z bardziej oczekiwanych przetargów miał dotyczyć opracowania koncepcji infor- matyzacji wojska. Termin jego rozpoczęcia przesunięto jednak - po raz kolejny - na grudzień br. Nie ma pewności, czy i wtedy przetarg się odbędzie.

Sukcesy konkurencji

Jedyny duży przetarg informatyczny, w którym miał uczestniczyć OLM, obejmował stworzenie systemu Command & Control dla policji w Łodzi. Przetarg ten wygrał zresztą Optimus.

Przetarg na budowę systemu poczty elektronicznej dla wojska wygrała firma Siltec, współpracująca z . Inny konkurent OLM - warszawska firma Ster-Projekt - podpisała w tym roku z Ministerstwem Obrony Narodowej kilka umów opiewających na ok. 40 mln zł. Dotyczą one m.in. budowy infrastruktury polowej systemu dowodzenia. Z kolei koncepcję logistyki bazy lotniczej oraz strategię informatyzacji Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej opracowuje grupa NATO Expansion Engineering & Program Management.

Spółka OLM liczyła także na kontrakty w administracji, na budowę systemów do obsługi podatkowej, spisów ludności, systemów finansowych i dokumentacji medycznej, a także systemu bezpieczeństwa i kontroli granicznej. W ciągu ostatnich dwóch lat żadnego z tych projektów nie rozpoczęto.

Nowy partner?

Według nieoficjalnych informacji, po rozstaniu z Optimusem Lockheed Martin zamierza samodzielnie stawać do przetargów na systemy informatyczne dla Wojska Polskiego. Firma nie wyklucza także współpracy z innymi partnerami działającymi na polskim rynku kontraktów informatycznych dla wojska.

Jednym z kandydatów mógłby być Ster-Projekt Technologie C4I, specjalizujący się w kontraktach dla służb mundurowych. Jan Myszk, prezes tej firmy, nie wykluczał współpracy z Lock-heed Martin. Szuka on także inwestora dla Ster-Projekt Technologie C4I. Na początku roku przedstawiciele firmy sugerowali wprawdzie, że mogłaby nim zostać amerykańska firma konsultingowa Booz-Allen & Hamilton, nadal jednak nie podpisano z nią umowy.


TOP 200