Sztuka rekrutacji

Monster.com, jeden z największych serwisów rekrutacyjnych na świecie, dziennie odwiedzany jest przez kilka milionów użytkowników. Dostępność ofert pracy spowodowała, że odpowiadają na nie także „zadowoleni” pracownicy. To zaś powoduje, że przywiązanie do organizacji „talentów” stało się dla wielu firm prawdziwym wyzwaniem.

Zwłaszcza, że jak obliczono, najlepszy pracownik jest kilkanaście razy wydajniejszy od najsłabszego pracownika, zatrudnionego w danej organizacji. Tymczasem ich wynagrodzenie różni się najczęściej tylko o kilkanaście procent. Priorytetowym zadaniem każdej firmy jest, więc próba pozyskania, a następnie utrzymania jak najzdolniejszych kandydatów. Zwłaszcza, że jak wynika z obecnych studiów zarządzania, sukces firmy zależy w głównej mierze od sposobu wykorzystania potencjału pracowników, a firma jest tyle warta, ile jej najsłabsze ogniwo.

O ile kilka lat temu pracodawcy próbowali wychwycić talenty na studiach MBA, o tyle teraz walka o najlepszych toczy się już w liceach. Firmy oferują praktyki, stypendia, po to by zapoznać przyszłych kandydatów ze swoją marką. Zmiany społeczne spowodowały, że coraz rzadziej spotyka się osoby, które wszystkie szczeble kariery przechodzą w jednej firmie. Oznacza to, że o utrzymanie pracownika trzeba ciągle walczyć, przedstawiając się jako stabilne, innowacyjne, dbające o pracowników przedsiębiorstwo.