Szkolenia, egzaminy, certyfikaty

Koniec roku szkolnego. Zaczynają się długo wyczekiwane wakacje. Czy powinniśmy zapomnieć o nauce? Nie! W wielu firmach drugie półrocze to czas, gdy pracownicy wysyłani są na różne szkolenia. Powodem tego jest, że budżet działu IT jest w miarę dokładnie określony i część zakupów zrealizowana. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć wydawać pieniądze przeznaczone na doskonalenie zawodowe. Często to sam pracownik musi wykazać inicjatywę i zaproponować pracodawcy kurs, w którym chciałby wziąć udział. Oczywiście, byłoby dobrze potwierdzić zdobytą lub posiadaną wiedzę odpowiednim certyfikatem. Tylko, który egzamin warto zdać? Należy się nad tym zastanowić już teraz. Mimo, iż wszyscy myślimy o urlopie...

Pytanie, który certyfikat liczy się na rynku pracy, zadaje sobie wielu z nas. Brakuje informacji o zapotrzebowaniu na osoby z danym tytułem. Warto wziąć pod uwagę, że branża IT w Polsce pod wieloma względami nie różni się od innych krajów. Umiejętności pożądane za oceanem są lub będą doceniane także u nas. Jakie zatem pytania nurtują amerykańskich kolegów po fachu? Tego możemy się dowiedzieć z wywiadu przeprowadzonego z Patrickiem Reganem autorem wielu książek przygotowujących do egzaminów Cisco i Microsoft.

Co by Pan poradził absolwentom studiów informatycznych, którzy mają niewielką praktykę w IT?

Przede wszystkim należy wybrać kierunek, w którym chcemy się rozwijać. Następnie należy zdecydować się na ścieżkę certyfikacyjną jednego z głównych dostawców. W dalszej kolejności można pomyśleć o dodatkowych egzaminach uzupełniających. Przykładowo, jeśli za cel obierzemy tytuł inżyniera Microsoft MCSE (lub MCITP w przypadku Windows Server 2008), to wówczas możemy zdać także egzaminy z Exchange, SQL, CRM lub SharePoint. Nie trzeba się jednak ograniczać do produktów MS. Można sprawdzić swoją wiedzę i zdobyć certyfikat CCNA (Cisco), RHCE (Red Hat), z produktów Oracle czy SAP.

Czy opłaca się certyfikować się z Windows Vista?

Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby, jeśli jesteśmy już certyfikowani z Windows XP. Wyjątkiem może być sytuacja, gdy naszym celem jest tytuł MCITP. W przypadku uaktualnienia MCSE do MCITP nie jest konieczne zaliczenie egzaminu z Visty.

Biorąc pod uwagę dostępne w internecie materiały np. przykładowe pytania, czy uważa Pan, że certyfikaty Cisco nadal są wartościowe? Istnieje opinia, że jedynym sensownym tytułem, do którego warto dążyć jest CCIE, zaś każdy inny to po prostu strata czasu i pieniędzy.

Jeśli nawet wiele osób korzysta z takich materiałów, to nie oznacza to, że certyfikat Cisco jest bez znaczenia. Osoba przystępująca do CCNA musi być biegła w maskowaniu sieci, konwertowaniu adresu IP do formy binarnej itp. Jeśli kandydat jest kiepsko przygotowany to nie wystarczy mu czasu i nie zda egzaminu. Pamiętajmy, że Cisco często zmienia pytania egzaminacyjne. Nie bez znaczenia są także zadania, których rozwiązanie wymaga szeregu komend. Spotkałem się także z negatywnymi opiniami o egzaminach Microsoft. To prawda, że istnieje mnóstwo opracowanych pytań, które krążą po internecie. Z pewnością dewaluują one certyfikat. Dostawcy, w tym przypadku Microsoft, stają się z nimi walczyć.

Osoby przyłapane na ściąganiu lub korzystaniu z niedozwolonych materiałów powinny się liczyć z odebraniem certyfikatu, a nawet uniemożliwieniem przystąpienia do innych egzaminów. Sądzę, że rosnąca ilość pytań wymagających pewnej praktyki (np. symulacje) pomoże odsiać osoby, które nauczyły się jedynie dostępnych pytań. Nie zapominajmy, że istnieje także coś takiego jak rozmowa kwalifikacyjna. Pracodawca może i powinien przetestować wiedzę kandydata. Nie wiele potrzeba, żeby sprawdzić czy dana osoba rzeczywiście opanowała materiał wymagany do egzaminu, czy poszła na skróty. Moim zdaniem ludzie bazujący na udostępnionych zestawach pytań największą krzywdę wyrządzają samym sobie.

Z zakresu sieci rozległych, która ze ścieżek jest najwłaściwsza?

Z dziedziny sieci WAN polecałbym certyfikaty Cisco. Pierwszym krokiem jest CCNA. Bardzo pożądanym tytułem jest CCIE. Niestety, bardzo trudno go zdobyć. Nieoznacza to, że materiał jest specjalnie ciężki. Po prostu należy podchodzić do pytań w specyficzny sposób. Dany problem można rozwiązać w dwie minuty, lecz liczy się metoda najlepsza według Cisco. Tylko ona jest właściwa.

Czy ukończenie ścieżki certyfikacyjnej z programowania w języku Java gwarantuje pracę?

Żaden certyfikat nie gwarantuje zatrudnienia. O certyfikatach można myśleć jak o przepustce na rozmowę kwalifikacyjną. Wówczas pracodawca sprawdzi, co wie kandydat. Programista Javy powinien wykazać się stworzonymi aplikacjami. Dobrze byłoby, gdyby programy nie tylko wyglądały ładnie, ale także zawierały funkcje być może przydatne przyszłemu pracodawcy.

Jakim tytułem mogą poszczyć się osoby najbardziej poszukiwane obecnie na rynku?

Nie jestem w 100% pewny, ale sądzę, że jest to CCIE. Specjalizacja w bezpieczeństwie także jest mile widziana, więc CCISP. Ten certyfikat dobrze jest połączyć z MCSE.

Jak ukazanie się Windows Server 2008 wpłynęło na program certyfikacyjny Microsoft?

Wprowadzenie nowego systemu operacyjnego dla serwerów oznacza, że jedna z poprzednich ścieżek staje się przestarzała. W tym przypadku tak się stało z programem MCSE dla Windows Server 2000. Można oczekiwać, że ścieżka dla 2003 będzie aktualna jeszcze przez co najmniej trzy lata. Istotną zmianą jest to, że program MCSE nie będzie kontynuowany dla Windows 2008. Został on zastąpiony przez Microsoft Certified IT Professional (MCITP), który bardzo przypomina dotychczasowy MCSE. Na przykład ścieżka MCITP Enterprise i MCSE Windows Server 2003. Pierwsza zawiera egzamin z Visty, druga z XP. Obydwie sprawdzają wiedzę z zakresu Active Directory i infrastruktury sieciowej.

Czy warto certyfikować posiadane umiejętności jeśli pracodawca tego nie wymaga?

Jeśli pracujemy z środowiskiem Microsoft to zawsze warto ukończyć ścieżkę certyfikacyjną. Nie wszystkie informacje zdobyte na kursach zostaną wykorzystane od razu w codziennej pracy. Jednak na pewno uczestnik szkolenia dowie się nowych rzeczy. Pamiętajmy, że egzaminy potwierdzają posiadaną wiedzę. Wzbogacamy w ten sposób także nasz życiorys, a tym samym polepszamy pozycję na rynku pracy.

Co Pan sądzi o kombinacji MCSE i CCNA?

Pierwszy skupia się na oprogramowaniu, zaś drugi na sprzęcie. Ukończenie obydwu ścieżek to dobry pomysł. Osoba posiadająca obydwa tytuły powinna być w stanie zaspokoić potrzeby małej lub średniej firmy. Najczęściej w takich przedsiębiorstwach pracownicy IT zajmują się nie tylko sprzętem aktywnym, lecz także administracją serwerów.

Jak mogą udokumentować swoją wiedzę administratorzy Linuksa?

Sądzę, że powinni oni rozważyć certyfikat inżyniera Red Hat (RHCE). Można powiedzieć, że jest to odpowiednik MCSE.

Która z ukończonych przez Pana ścieżek certyfikacyjnych była najtrudniejsza?

Często najwięcej problemów przysparza zdobycie pierwszego tytułu takiego jak MCSE lub CCNP. Czym później tym łatwiej, gdyż można bazować na już posiadanej wiedzy i nie trzeba się uczyć od zera. W moim przypadku wszystko zaczęło się od inżyniera Novella dla wersji 3.12 (Novell Certified Network Engineer). Musiałem się nauczyć wielu zagadnień związanych z różnymi protokołami sieciowymi. Obecnie króluje TCP/IP, lecz wówczas korzystaliśmy jeszcze z IPX/SPX, NetBEUI/NetBIOS, AppleTalk, DEC i SNA. Następny był już inżynier Microsoft NT4.0. Uzyskanie MCSE dla Windows 2000 i 2003 było już dużo łatwiejsze.

Czy istnieje miejsce, gdzie można znaleźć listę wszystkich certyfikatów z opisem, których technologii i produktów one dotyczą?

W internecie jest wiele stron poświęconych programom certyfikacyjnym. Moim zdaniem warta uwagi jest witryna CramSession.

***

Rozmawiała: Julie Bort (NetworkWorld, USA)

Opracował: Marcin Suszkiewicz


TOP 200