Szef IBM o integracji, ale nie finansach

Nowy szef IBM Sam Palmisano na pierwszym od czasu nominacji oficjalnym spotkaniu z analitykami unikał dyskusji o finansach, koncentrując się na strategii firmy.

Nowy szef IBM Sam Palmisano na pierwszym od czasu nominacji oficjalnym spotkaniu z analitykami unikał dyskusji o finansach, koncentrując się na strategii firmy.

Palmisano nie przedstawił żadnych nowych informacji o kondycji finansowej firmy. Ogłoszone wcześniej wyniki dotyczące pierwszego kwartału tego roku mówią o 12 proc. spadku dochodów i 32 proc. mniejszym zysku w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Wyniki są więc słabsze od prognoz analityków (ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 11 lat temu).

Zobacz również:

Szef IBM nie chciał także komentować doniesień o możliwych zwolnieniach, obiecując jedynie, że wkrótce zostaną przedstawione plany zwiększenia produktywności w niektórych działach Big Blue. Niedawno obiegły świat doniesienia, że zatrudniająca obecnie 320 tys. osób firma ma zamiar w najbliższych miesiącach zwolnić 8 tys. pracowników (2,5 proc. zatrudnienia). Zwolnienia mają dotknąć głównie amerykański oddział firmy, gdzie pracuje połowa z pracowników IBM. Trzeba przypomnieć, że w ciągu ostatnich lat IBM regularnie redukował zatrudnienie - średnio o 6 tys. osób rocznie.

Palmisano skoncentrował się na spotkaniu na szansach IBM w obecnej trudnej sytuacji gospodarczej. Stwierdził, że IBM zdobywa kosztem konkurencji coraz większe udziały w najważniejszych branżach, cytując dane dotyczące rynku baz danych, pamięci masowych i serwerów aplikacji. Szef IBM podkreślał potrzebę integracji w przemyśle IT. - "Obecnie firmy rozumieją potrzebę integracji, by zwiększać produktywność, szukając sposobów na to w zakresie biznesowych aplikacji typu front- i back-end. Ważne dla IBM są też otwarte standardy. Zdaniem Palmisano "Firmowe standardy są zbyt drogie i spowalniają rozwój firm".


×