Szansa na pracę dla programistów

Polska prezentuje się coraz lepiej na tle innych państw jako potencjalna lokalizacja do rozwoju centrów badawczo-rozwojowych bądź startupów specjalizujących się w tworzeniu oprogramowania.

WIĘCEJ W RAPORCIE COMPUTERWORLD TOP200

Polski rynek to nie tylko mocny konkurent dla usług BPO, SCC lub nearshore outsourcingu, ale również coraz poważniejszy konkurent w wyspecjalizowanych usługach i procesach IT. Już teraz widoczny jest bardzo duży i prężny rynek programistów, który - po Indiach i Rosji - jest jednym z najlepiej rozwijających się na świecie. Jest to jeden z powodów, dla których Polska jest wybierana przez inwestorów.

Duży wybór specjalistów IT

Z badań, jakie prowadzi zespół specjalizujący się w rekrutacji IT w Antal International wśród firm wchodzących na Polski rynek, wynika, iż na rynkach zachodnich, gdzie firmy w ostatnich latach utworzyły centra R&D lub spółki typu startup, rynek pracy programistów jest mały, a kandydaci niechętnie zmieniają pracę. Dotyczy to np. Niemiec, Holandii lub Irlandii. Polska w porównaniu z tymi krajami wypada bardzo dobrze ze względu na szeroki wybór specjalistów oraz duży rynek kandydata. Z drugiej strony, nasz kraj stanowi ciekawą alternatywę dla największego rywala Polski w Europie Środkowo-Wschodniej - Rumunii, gdzie inwestorzy bardzo obawiają się dużej rotacji oraz niskiej lojalności programistów. Według obserwacji Antal International, w dobrze prosperujących centrach R&D w Polsce rotacja wynosi ok 15%, natomiast w przypadku Rumunii może sięgać nawet 30-35%. Inne lokalizacje rozważane przez inwestorów w naszym regionie to Słowacja i Czechy, ale skala inwestycji w tego typu przedsięwzięcia nie jest w żaden sposób porównywalna do naszego rynku, a związany z nimi nakład inwestycji jest kilkakrotnie mniejszy.

Najczęściej wybierane lokalizacje w Polsce to Warszawa, Wrocław, Kraków i Trójmiasto. W ostatnich dwóch latach można było zauważyć również bardzo ciekawe inwestycje w innych lokalizacjach, aczkolwiek często mniej popularna lokalizacja bardzo się mściła na pracodawcach z prostego powodu - zazwyczaj startupy IT lub centra R&D potrzebują minimum kilkunastu, a czasami kilkuset specjalistów. Muszą oni też często posiadać niszowe kompetencje, więc im mniej popularna lokalizacja, tym trudniej jest zrekrutować odpowiednich kandydatów. W większości przypadków ryzyko nieznalezienia odpowiedniej liczby pracowników w krótkim czasie jest zbyt duże, szczególnie dla firm mało znanych na polskim rynku. Znane są nawet przypadki przeniesienia tego typu operacji do bardziej popularnej lokalizacji lub wręcz wstrzymania inwestycji.

W świetle tych faktów, coraz częściej firmy prowadząc tego typu projekty oferują pakiety relokacyjne, warte od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, a część z nich proponuje pracę zdalną przez 1-2 dni w tygodniu, aby ułatwić przejście pracownika i adaptację do nowego środowiska. Co ciekawe, różnice płacowe pomiędzy największymi miastami - Warszawą i Wrocławiem - wynoszą ok. 10%, a pomiędzy Warszawą a Krakowem zaledwie 15%. Jeżeli zostanie dodany do tego koszt wynajmu powierzchni biurowej, który w Polsce nadal jest na konkurencyjnym poziomie, oferta dla typowego inwestora jest dużo bardziej atrakcyjna niż w krajach zachodnich, a ryzyko dużo mniejsze niż w Europie Południowo-Wschodniej.

Ile można zarobić w centrach R&D?

Przykładowe miesięczne wynagrodzenia w centrach R&D w Polsce:

Graduate / junior - 4000-5500 zł brutto

Consultant / programmer - 5500-7000 zł brutto

Senior - 7000-10000 zł brutto

Team Leader - 9000-13000 zł brutto

Manager - 14000-20000 zł brutto

Poza pensją podstawową firmy bardzo często wprowadzają systemy premiowe, gdzie kandydat może liczyć na dodatkowe 10-20% do wynagrodzenia zasadniczego. Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że praca w R&D jest zadaniowa i realizowana zazwyczaj dla klienta końcowego lub klienta wewnętrznego - innej grupy biznesowej wewnątrz organizacji, a presja na wyniki jest dużo większa niż w przypadku innych prac progamistycznych. Nową tendencją, która jest do nas od niedawna przenoszona z zachodu, jest więc tzw. druga, ruchoma podstawa. Załóżmy, że pracownik zarabia 7000 zł brutto jako programista. W sytuacji, gdy wykona 100% powierzonej pracy w określonym terminie, np. 6 miesięcy, dostaje miesięczną premię uzależnioną od swojego harmonogramu na poziomie 3000 zł miesięcznie. Daje to łączne wynagrodzenie na poziomie 10 000 zł. Natomiast, jeżeli zakładane KPI i harmonogram nie są realizowane zgodnie z planem, część jego podstawy zostaje "obcięta" np. o 1000 zł miesięcznie, do 6000 zł do czasu, kiedy uda mu się nadrobić harmonogram i wyrównać co najmniej zakładane minimum.

Z dwóch ostatnich edycji badania Antal Global Snapshot wynika, że najwięcej inwestycji w Polsce można zaobserwować w obszarach związanych z rozwojem aplikacji embedded, platform e-commerce, aplikacji mobilnych i narzędzi związanych z social media. Właśnie tam przez kilka lat będzie widoczne największe zapotrzebowanie na specjalistów IT. Jest to ważna wskazówka dla osób, które są na etapie planowania kariery bądź zastanawiają się nad zmianą obszaru specjalizacji. Ale też dla ich przyszłych pracodawców, którzy będą konkurować o tych specjalistów. Wszystkie cztery obszary wydają się równie interesujące i student, który chciałby zacząć karierę w tworzeniu oprogramowania, ma przed sobą duży dylemat.

Jakich specjalistów poszukują firmy?

Obecnie największe zapotrzebowanie, wybór ofert oraz warunki finansowe oferuje rozwój aplikacji embedded, gdzie jest bardzo dużo ofert pracy, jak i bogaty portfel projektów dla sektorów: medycyna (USG, rentgeny etc.), telekomunikacja (stacje bazowe, telefony, tablety), finanse (bankomaty, wpłatomaty etc.), przemysł zbrojeniowy, samochodowy i wiele innych. Co nie oznacza, iż w najbliższych latach tendencja ta się utrzyma.

Z kolei polski rynek e-commerce rośnie w tempie 50% rocznie, a co drugi producent oprogramowania interesuje się aplikacjami mobilnymi. W tym przypadku są to głównie firmy z Wlk. Brytanii, Skandynawii i Stanów Zjednoczonych. Kolejny ciekawy trend to firmy rosyjskie, które właśnie w Polsce budują przyczółki biznesowe do ekspansji na rynek Europy Zachodniej. W ostatnim czasie na naszej scenie przybyło przynajmniej kilku nowych graczy z tego obszaru. Dodatkowo warto wspomnieć o nowej niszy, która staje się coraz bardziej popularna, czyli rynku gier. W Polsce rozwija się on na tyle dynamicznie, że pojawiła się grupa firm wyspecjalizowanych w testach i usługach R&D dla producentów gier ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Niemiec, Australii i Japonii, czyli światowych potentatów w tym obszarze. Jest to również branża, która rośnie rok do roku w dwucyfrowym tempie.

Na koniec warto podkreślić stabilizację zatrudnienia w wyżej wymienionych obszarach. Zazwyczaj strategiczne plany firmy typu startup w rozwoju oprogramowania bądź centrum R&D zakładają co najmniej 5- lub 10-letni okres rozwoju do momentu nasycenia. Standardowy cykl samego wdrożenia nowego pracownika waha się w granicach 6-12 miesięcy, co czyni każdą nowo zatrudnioną osobę niezwykle cennym nabytkiem. Przekłada się to na warunki oraz komfort pracy. Im większa rotacja, tym mniej opłacalna inwestycja. Tym bardziej że w przypadku tego typu biznesu największym dobrem i wartością firmy są pracownicy!

Warto również podkreślić, że ok. 20-30% pracowników jest outsourcowanych, a zdecydowana większość pracuje na etat. Tendencja ta jednak się zmienia i coraz więcej firm decyduje się na przynajmniej częściowe zatrudnienie zewnętrzne z kilku powodów:

1. Mniejsze ryzyko biznesowe w początkowej fazie projektu - firma płaci tylko i wyłącznie za czas przepracowany przez programistę.

2. Równocześnie wykluczane zostają jednorazowe wysokie koszty rekrutacji tegoż pracownika.

3. W przypadku wycofania się pracownika z projektu w interesie firmy dostarczającej zasoby jest jak najszybszy replacement, aby mieć ciągłość realizowanego zadania.

4. Na każdym etapie outsourcowane zasoby można przejąć od firmy outsourcingowej.

Taki trend sprawia, że jednym z głównych beneficjentów tego typu przedsięwzięć na rynku polskim będą firmy outsourcingowe oferujące konkretnych specjalistów IT lub też "wypożyczające" całe zespoły projektowe. Według obserwacji Antal International, jest to rynek, który będzie rósł w tempie 20% rocznie przez kilka najbliższych lat.

Łukasz Kośnik jest menedżerem zespołu specjalizującego się w rekrutacji specjalistów i menedżerów do branży IT w Antal International


TOP 200