Szampan na koniec projektu

''System jeszcze działa'' - tak jeden z maklerów skomentował półmetek pierwszej sesji, obsługiwanej przez nowy system informatyczny Giełdy Papierów Wartościowych, wychodząc na pierwszego w tym dniu papierosa. Przedstawiciele giełdy odetchnęli już o dziewiątej rano, gdy poprawnie zaczęto przyjmować zlecenia na kontrakty terminowe.

''System jeszcze działa'' - tak jeden z maklerów skomentował półmetek pierwszej sesji, obsługiwanej przez nowy system informatyczny Giełdy Papierów Wartościowych, wychodząc na pierwszego w tym dniu papierosa. Przedstawiciele giełdy odetchnęli już o dziewiątej rano, gdy poprawnie zaczęto przyjmować zlecenia na kontrakty terminowe.

Giełda Papierów Wartościowych uruchomiła nowy system WARSET. Podobny stosuje Euronext, w skład którego wchodzą giełdy w Paryżu, Amsterdamie i Brukseli. Szacunkowy koszt projektu, który rozpoczęto dwa lata temu, wyniósł 15 mln USD. Uczestnicy giełdy mówią, że nowy system jest bardziej przejrzysty dla inwestorów i biur maklerskich, które będą mogły znacznie szybciej przekazywać zlecenia. Ma to także zwiększyć obroty na warszawskim parkiecie, gdyż inwestorzy będą szybciej reagować na to, co dzieje się na giełdzie.

"Na miesiąc przed uruchomieniem uzyskaliśmy pewność, że możemy bezpiecznie przełączyć się na nowy system giełdowy. Wtedy zakończyliśmy prace po naszej stronie. Ostatnie 3 tygodnie poświęciliśmy na to, aby domy maklerskie mogły przystosować własne aplikacje do WARSET-u" - mówi Włodzimierz Magiera, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych, kierownik projektu wdrożenia systemu WARSET. Ostatnią jego modyfikację producent przekazał GPW pod koniec września, co właśnie spowodowało przesunięcie terminu uruchomienia systemu.

Przez ostatnie cztery miesiące przedstawiciele GPW prowadzili testy ze wszystkimi uczestnikami rynku giełdowego w Polsce. Dzięki temu domy maklerskie mogły dostosować do WARSET-u swoje wewnętrzne systemy, w tym przede wszystkim finan- sowo-księgowe. W symulowanych sesjach - odbywających się w tych samych godzinach co prawdziwe - brały udział zarówno biura maklerskie, jak i np. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych.

W tym czasie odbyły się także szkolenia dla maklerów i administratorów systemu WARSET po stronie biur maklerskich. "Poprzednim systemem informatycznym w całości administrowała giełda. Teraz w biurach maklerskich znajdują się serwery wchodzące w skład architektury WARSET-u, którymi muszą zarządzać służby informatyczne biur. Właśnie Ci administratorzy wnieśli duży wkład w procesie wdrażania nowego systemu giełdowego" - twierdzi Dariusz Kułakowski, zastępca dyrektora Działu Informatyki Giełdy Papierów Wartościowych, odpowiedzialny za część techniczną projektu.

Dla przedstawicieli giełdy najbardziej gorące były dwa dni: czwartek (16 listopada) i piątek (17 listopada), w dniu pierwszej sesji w systemie WARSET.

Czwartek 14.00

Na wniosek biur maklerskich skrócono czas trwania ostatniej sesji w starym systemie giełdowym. Zakończyła się o 14.00. "Dzięki temu mogliśmy o 3 godziny wcześniej rozpocząć prace związane z przenoszeniem danych i przygotowaniami do uruchomienia nowego systemu" - mówi Dariusz Kułakowski. "Sporządziliśmy dokładną listę ok. 100 zadań, przyporządkowanych poszczególnym działom, zespołom i osobom" - dodaje.

Czwartek 14.30

Pierwszą czynnością wykonaną przez pracowników Giełdy Papierów Wartościowych było zapisanie wyników ostatniej sesji w starym systemie i obliczenie na ich podstawie kursów odniesienia na następny dzień dla wszystkich tzw. instrumentów i indeksów giełdowych. Kolejnym działaniem było przeniesienie ich do WARSET-u i zweryfikowanie poprawności.

"Najdłużej trwała weryfikacja danych. Sprawdzenie, czy kursy odniesienia na pewno pojawią się następnego dnia, czy wszystkie papiery wartościowe są odpowiednio zakwalifikowane. Od tego zależał prawidłowy przebieg sesji następnego dnia. Migrację testowaliśmy codziennie przez ostatnie 2 tygodnie, w tym dwa razy z biurami maklerskimi" - opowiadają przedstawiciele GPW.

Informatycy sprawdzili także poprawność konfiguracji serwera Tandem S70006, tak aby każdy z sześciu procesorów był równo obciążony. "Każdemu z procesorów przyporządkowaliśmy konkretne procesy odpowiedzialne za obsługę transakcji poszczególnych grup papierów wartościowych. Podzieliliśmy je ze względu na liczbę zleceń, badając dane historyczne" - wyjaśnia Włodzimierz Magiera.

Aby zachować ciągłość pomiędzy starym a nowym systemem, dane archiwalne z całego roku 2000 zostały przeniesione do systemu WARSET i na serwery znajdujące się w biurach maklerskich. Pozostałe prace związane były z porządkowaniem nowego systemu. Przede wszystkim usunięto dane z sesji testowych. Dokonano także weryfikacji profili dostępu biur maklerskich, aby miały one w piątek dostęp do WARSET-u.

Czwartek 18.00

Przedstawiciele Giełdy Papierów Wartościowych przygotowali dla biur maklerskich listę zadań niezbędnych do poprawnego uruchomienia systemu WARSET. Do godziny osiemnastej biura musiały przysłać raporty potwierdzające ich wykonanie.

Czwartek 22.00

Odbyła się ostatnia, krótka odprawa osób biorących udział w projekcie.

Piątek 5.30

Dla kilkudziesięciu pracowników Giełdy Papierów Wartościowych, w tym przede wszystkim informatyków i kierowników projektu wdrożenia systemu WARSET, dzień zaczął się tuż przed wschodem słońca. Wtedy rozpoczęto ostatnie przygotowania do uruchomienia nowego systemu wspomagającego pracę giełdy. "Normalnie będziemy zaczynali pracę o 7.00" - uśmiecha się Dariusz Kułakowski. W tym dniu nad uruchomieniem nowego systemu giełdowego czuwał dwukrotnie większy zespół informatyków. Normalnie na ranną zmianę przychodzi ok. 10 osób.

"Wybraliśmy piątek jako pierwszy dzień notowań, aby - w razie awarii - mieć sobotę i niedzielę na wprowadzanie ostatnich poprawek" - mówią przedstawiciele GPW. Przez najbliższe 3 miesiące w pełnej gotowości będzie utrzymywany stary system. Dzięki temu w każdej chwili będzie można do niego wrócić. Przejście z nowego na stary system ma trwać ok. 3 godzin.

Piątek 8.00

Wszystkie biura maklerskie, dystrybutorzy informacji giełdowych, a także Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych zostali podłączeni do systemu WARSET.

Piątek 9.00

Tuż przed dziewiątą rano zebrał się zarząd giełdy, który z odrobiną niepewności obserwował ekrany wyświetlające informacje giełdowe. O 9.01 - po zawarciu pierwszych transakcji na kontrakty terminowe - rozległy się oklaski. Wiadomo było, że WARSET zadziałał. "Z szampanem postanowiliśmy jednak poczekać do 16.15, kiedy to zamkniemy pierwszą sesję w nowym systemie" - mówi Włodzimierz Magiera.

Piątek 10.00

Na otwarciu notowań ciągłych WIG niespodziewanie wzrósł w stosunku do czwartkowego fixingu o 6,3%, podczas gdy wszystkie inne indeksy spadły, w tym WIG 20 (o 0,5%), który zachowuje się zawsze niemal tak samo jak indeks WIG.

"O godzinie 10.19 publikacja indeksu WIG została zawieszona do końca sesji. Wartość indeksu na otwarcie została błędnie podana" - poinformowali przedstawiciele GPW w oficjalnym komunikacie. Przyczyną był ludzki błąd, który polegał na wprowadzeniu złej wartości do algorytmu obliczającego wartość indeksów.

Piątek 11.15

Przedstawiciele giełdy poinformowali, po ustaleniu pierwszego fixingu, że w notowaniach jednolitych indeks WIRR został podany z błędem. Podobnie jak w przypadku WIG, powodem był błąd w algorytmie obliczania indeksu. "Dosyć szybko zidentyfikowaliśmy w systemie przyczynę błędnego liczenia indeksów. WARSET jest jednak tak stworzony, że można wprowadzać do niego zmiany dopiero po zamknięciu sesji" - opowiada Sławomir Pycko, starszy specjalista w Zespole Planowania Strategicznego, odpowiedzialny za dystrybucję danych.

Piątek 16.15

Zamknięto pierwszą sesję w nowym systemie giełdowym.


TOP 200