Systemy operacyjne dla urządzeń przenośnych

Gra w nazwy

Takie podchody do rynku rodzą pytanie o to, na jakiej pozycji Microsoft stawia CE. Odzwierciedla to enigmatyczna nazwa produktu. Chociaż w dokumentach na stronie webowej Microsoftu można wyczytać, że CE to Consumer Electronic, to do końca nie jest jasne, co tak naprawdę CE oznacza. Firma rozważa podobno inne określenia - Compact Edition lub nawet Compact Embedded - jako nowe znaczenia skrótu. Jednak problem ustalenia roli produktu może być przejściowy, ponieważ Microsoft zdecydował się na walkę na rynku oprogramowania korporacyjnego, uruchamiając kampanię reklamową w skali porównywalnej z marketingiem Windows 95. Nawet konkurenci Microsoftu przypuszczają, że CE zostanie główną siłą na tym rynku. Uważa się przy tym, że CE to nadal produkt młody - nie osiągnął on jeszcze trzeciego wydania, a jest ono zwykle szczególne dla systemów operacyjnych Microsoftu (sukces Windows 3 i NT 3). Jednak zanim CE zostanie zaakceptowany przez większość profesjonalistów sieciowych, Microsoft powinien wyjaśnić relację tego produktu do innych systemów operacyjnych firmy. Ponadto użytkownicy oczekują opublikowania planu określającego terminy wprowadzania dodatkowych mechanizmów i protokołów wymaganych na rynku sieci korporacyjnych.

Palm Computing i sieć przedsiębiorstwa

Popularność komputerów ręcznych 3Com Palm zachęciła firmę 3Com do podjęcia decyzji o wydzieleniu oddziału Palm Computing w niezależną spółkę. Na rok 2000 jest planowany giełdowy debiut spółki. Przyszłość potomka firmy 3Com opiera się głównie na gotowości korporacyjnych działów informatyki do przyjęcia gamy nowych urządzeń: od osobistych asystentów obliczeniowych do telefonów komórkowych używających systemu operacyjnego Palm jako oprogramowania podstawowego. Podczas konferencji PalmSource ’99 firma przedstawiła oprogramowanie serwera, które pozwoli urządzeniom Palm pominąć PC i samodzielnie wymieniać w całości dane z zapleczem baz danych i aplikacji. Produkt o nazwie Palm HotSync Server jest spakowany z Palm i interfejsem niezależnego dostawcy o nazwie conduits, obsługującym wymianę danych pomiędzy aplikacjami Palm i specyficznymi aplikacjami serwerowymi, np. zestawami planowania zasobów przedsiębiorstwa lub urządzeniami pracy grupowej. Zapowiedziano także Palm Ethernet - interfejs sprzętowy umożliwiający podłączenia urządzenia Palm do korporacyjnej LAN.

Firma rozważa także kolejną wersję PalmOS.

Nacisk na zastosowania w przedsiębiorstwach przychodzi akurat w momencie, kiedy zespoły informatyczne zaczynają przymierzać się do obniżenia kosztów, przechodząc m.in. na obsługę małych komputerów ręcznych. Według raportu Gartner Group całkowity koszt posiadania komputera ręcznego kształtuje się na poziomie 2700 USD rocznie na każdego użytkownika. Natomiast całkowity koszt posiadania sieciowego PC z Windows na poziomie 10 000 USD. Cena jednego z droższych urządzeń Palm VII wynosi 499 USD.

Reorientacja

Palm Computing zapowiedziała nowe spojrzenie na zastosowania swoich urządzeń, których dotychczasową sprzedaż szacuje się na pięć milionów. Nie ma to być już osobisty gadżet, ale urządzenie skojarzone z siecią przedsiębiorstwa. Im bardziej jednak akcentuje się jego możliwości, tym bardziej pilną staje się potrzeba zarządzania tymi urządzeniami. Są to w końcu komputery, z którymi związane są sesje IP i które mogą tworzyć i pamiętać dane. PDA (Personal Digital Assistant) i inteligentne telefony wnoszą duże zagrożenie bezpieczeństwa sieci przedsiębiorstwa, chyba jeszcze większe niż hakerzy (którzy przyczynili się do stworzenia zapór ogniowych na połączeniach z Internetem). Dzieje się tak dlatego, że produkty te są używane przez osoby łatwo uzyskujące dostęp do sieci - przechodzące przez różne „posterunki” sieciowe na zasadzie pełnego zaufania - w odróżnieniu od zewnętrznych hakerów.

Nie istnieje praktyczny sposób scentralizowanego zarządzania setkami, a nawet tysiącami takich urządzeń, znajdujących się w rękach pracowników.

Zaradzić zagrożeniom ma architektura HotSync Server. Użytkownicy urządzeń ręcznych będą poddawani kontroli funkcjonalnej przez struktury informatyczne przedsiębiorstwa, wyznaczające zestawy aplikacji do ich prowadzenia i dane, które mogą osiągać. Oprogramowanie to zapowiadano już od pewnego czasu.

Teraz wiadomo, że ma pojawić się na rynku z początkiem tego roku. Ma ono umożliwić bezpośrednią wymianę danych pomiędzy palmtopami i serwerami, na których pracują aplikacje przedsiębiorstwa. Oprogramowanie umożliwi także wymianę danych komputerom ręcznym pracującym pod Windows CE.

Posunięcie to jest według obserwatorów rynku przejawem chęci przekształcenia się Palm Computing z producenta urządzeń konsumenckich w dostawcę technologii dostępu do sieci przedsiębiorstwa.