Święta prawie bez wirusów

Pomimo wcześniejszych obaw, podczas świąt Bożego Narodzenia nie zanotowano większych problemów związanych z atakami wirusów komputerowych.

Pomimo wcześniejszych obaw, podczas świąt Bożego Narodzenia nie zanotowano większych problemów związanych z atakami wirusów komputerowych. Jednak specjaliści z firm zajmujących się bezpieczeństwem systemów wciąż przestrzegają przed wirusami i destrukcyjną działalnością hakerów, które mogą wzmóc się w pierwszych dniach 2000 r.

W mijającym roku znacząco spadła liczba problemów związanych z zainfekowanymi plikami uruchamialnymi typu .exe zawierającymi np. życzenia. Zamiast nich, użytkownicy z okazji tegorocznych świąt woleli wysyłać znajomym pliki HTML zawierające grafikę. Jednym z poważniejszych wirusów, odkrytym jeszcze w sierpniu, był Win32.Kriz, uaktywniający się 25 grudnia. Jego niszczące działanie polegało na wymazywaniu zawartości BIOS-u zainfekowanych komputerów oraz uszkadzaniu plików udostępnianych w sieciach lokalnych.

Według firm produkujących oprogramowanie antywirusowe, wiele wirusów uaktywni się dopiero 3 stycznia, gdy pracownicy w firmach wrócą do swoich biur. Aby ustrzec się ataków, firmy antywirusowe - już standardowo - doradzają częste aktualizacje baz danych o wirusach, unikanie plików nieznanego pochodzenia oraz korzystanie z dokumentów tekstowych w formacie .rtf, który w przeciwieństwie do .doc nie pozwala na stosowanie makr.

W Stanach Zjednoczonych pojawiło się też nowe zagrożenie, związane z tzw. hoaxami, czyli żartami w złym stylu wysyłanymi pocztą elektroniczną. Wybrani użytkownicy America Online otrzymali e-maile, grożące usunięciem ich konta pocztowego, jeśli nie wyślą danych dotyczących swojego konta do nadawcy i innych użytkowników AOL. Efekt takich żartów jest łatwy do przewidzenia - panika wśród mało doświadczonych użytkowników i zapychanie serwerów pocztowych.