Stresujący problem

Brytyjczycy otwarcie przyznają się do tego, że stresy w pracy rujnują im życie. Zaś sądy nie chcą uznawać ich racji. Przeprowadzono badania, które mają pomóc określić, kto jest za te stresy odpowiedzialny i jak można z nimi walczyć.

Strumień skarg napływających do brytyjskich sądów, dotyczących stresów w miejscu pracy osłabł, odkąd w lutym br. sąd oddalił trzy takie skargi na pracodawców.

Mimo to temat stresu w pracy podnoszony jest coraz częściej, zwłaszcza, że pracodawcy wymagają od pracowników coraz więcej. Pozostaje pytanie, kto jest odpowiedzialny za kontrolowanie stresu w miejscu pracy - sami pracownicy czy managerowie?

Zobacz również:

Brytyjska organizacja Health and Safety Executive (HSE) przez półtora roku prowadziła badania nad stresami w miejscu pracy. Wzięto pod uwagę obciążenie pracą, komunikację, równowagę pomiędzy czasem spędzanym w pracy i w domu, jasne określenie kompetencji, bezpieczeństwo stanowiska i wsparcie ze strony kadry kierowniczej. Miało to pomóc zbadać dynamikę stresu i efekt, jaki wywiera on na pracownikach. Rezultaty mają umożliwić opracowanie standardów, które z kolei ułatwią firmom zapanowanie nad stresem w miejscu pracy.

Według szacunków HSE pół miliona osób w Wielkiej Brytanii cierpi z powodu stresów związanych z pracą, a w każdym roku 6,5 mln dni roboczych jest traconych z powodu chorób związanych ze stresami. Według najnowszych badań Industrial Society, 86% pracowników uważa, że w ich firmach stres jest poważnym problemem, a dla 36% badanych jest on "istotnym zagadnieniem".

Przedstawiciele HSE stwierdzają, że z problemem stresów pracownicy muszą radzić sobie zupełnie sami, nie mają wsparcia ani zrozumienia ze strony firmy. Świadczy o tym rekordowa liczba spraw sądowych. Pracownicy powinni informować pracodawców o swoich stresach, a ci - brać na siebie część odpowiedzialności za pokonywanie tych problemów.

Czynniki takie, jak obciążenie obowiązkami, brak kontroli i niewystarczające wsparcie, zdaniem psychologów mają szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi. HSE opracowuje standardy związane ze stresami w pracy. Dzięki ich ustanowieniu będzie możliwe opracowanie realistycznych założeń przez działy zajmujące się zarządzaniem zasobami ludzkimi, przy projektowaniu stanowisk pracy bądź rekrutowaniu pracowników.

Pierwsze, pilotażowe programy zarządzania stresem w firmach mają zostać opracowane do końca 2003 roku. HSE zastanawia się również nad stopniem sformalizowania opracowywanych standardów, nie wyklucza wprowadzenia odpowiednich zapisów do przepisów prawa pracy, zwłaszcza, jeśli okaże się, że firmy nie chcą przestrzegać ich dobrowolnie.

Dużo wiadomo o tym, czym jest stres, ale niewiele o tym, jakie stanowi zagrożenie i jak je zredukować. Managerowie powinni obliczać finansowe i personalne koszty stresów, a należą do nich: stracone dni pracy, zwiększona rotacja zatrudnienia, obniżona jakość pracy działu obsługi klienta i niskie morale załogi.