Straty wynikające z włamań do kryptowalut wzrosły o 60% do 1,9 miliarda dolarów od stycznia do lipca

Straty wynikające z hacków kryptowalutowych skoczyły o prawie 60% w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku do 1,9 miliarda dolarów, napędzane przez gwałtowny wzrost funduszy skradzionych z protokołów zdecentralizowanych finansów (DeFi), według firmy analitycznej blockchain Chainalysis

Pascal Bernardon / Unsplash

W tym samym okresie ubiegłego roku, skradzione fundusze z hackingu wyniosły 1,2 miliarda dolarów.

Aplikacje DeFi, z których wiele działa na blockchainie Ethereum, to platformy finansowe, które umożliwiają udzielanie pożyczek denominowanych w kryptowalutach poza tradycyjnymi bankami.

Chainalysis zauważył, że trend prawdopodobnie nie odwróci się w najbliższym czasie, biorąc pod uwagę włamanie do mostu krzyżowego Nomad o wartości 190 milionów dolarów i włamanie do kilku portfeli Solana o wartości 5 milionów dolarów już w pierwszym tygodniu sierpnia.

Zobacz również:

  • Parlament Europejski padł ofiarą cyberataku

„Protokoły DeFi są wyjątkowo podatne na hakowanie, ponieważ ich otwarty kod źródłowy może być studiowany ad nauseum przez cyberprzestępców szukających exploitów i możliwe jest, że zachęty protokołów do osiągnięcia rynku i szybkiego wzrostu prowadzą do wyłomów w najlepszych praktykach bezpieczeństwa” - czytamy na blogu Chainanalysis

Wiele środków skradzionych z protokołów DeFi można przypisać tzw. złym aktorom powiązanym z Koreą Północną, zwłaszcza elitarnym jednostkom hakerskim, takim jak Lazarus Group - napisała amerykańska firma.

Chainalysis szacuje, że do tej pory w tym roku grupy powiązane z Koreą Północną ukradły około 1 miliarda dolarów kryptowaluty z protokołów DeFi.

Jeśli chodzi o oszustwa kryptowalutowe, firma analityczna blockchain odnotowała gwałtowny 65% spadek do lipca, zgodnie z załamaniem cen aktywów cyfrowych. Całkowity przychód z oszustw w roku do lipca wyniósł 1,6 miliarda dolarów, co stanowi spadek o 65% w stosunku do około 4,46 miliarda dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku.

Oszuści mogą podszywać się pod legalne firmy i oferować fałszywe monety kryptowalutowe lub tokeny. „Oszustwa spadły przede wszystkim z powodu spowolnienia kryptowalut, ale także z powodu wielu zwycięstw organów ścigania podjętych przeciwko oszustom i rozwiązań produktowych, które giełdy mogą wykorzystać do walki z oszustwami” - wyjaśnił Kim Grauer, dyrektor badań Chainalysis, w e-mailu do Reutersa.

Kapitalizacja rynku kryptowalut pod koniec czwartku wynosiła 1,1 biliona dolarów, według CoinGecko, co oznacza spadek o ponad 50% z około 2,35 biliona dolarów na początku roku. Bitcoin do tej pory w tym roku spadł w przybliżeniu o 48% w cenie i zawisł między 20 000 a 24 000 USD w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Od stycznia 2022 roku, wpływy z oszustw spadły zgodnie z ceną bitcoina, twierdzi Chainalysis. Nie tylko wpływy z oszustw spadły, ale skumulowana liczba indywidualnych przelewów na oszustwa w 2022 roku była najniższa w ciągu ostatnich czterech lat. Liczby te sugerują, że mniej osób niż kiedykolwiek wpada na oszustwa kryptowalutowe. „Jednym z powodów może być to, że wraz ze spadkiem cen aktywów, oszustwa kryptowalutowe - które zazwyczaj przedstawiają się jako pasywne możliwości inwestowania w kryptowaluty z ogromnymi obiecanymi zwrotami - są mniej kuszące dla potencjalnych ofiar”, napisano.

Źródło: Reuters

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200