Stowarzyszenie "PRO" w bólach

Pierwsza próba zawiązania Stowarzyszenia ''Polski Rynek Oprogramowania'' nie powiodła się.

Pierwsza próba zawiązania Stowarzyszenia ''Polski Rynek Oprogramowania'' nie powiodła się.

Zebrana w Warszawie grupa inicjatywna nie doszła do porozumienia w sprawie kształtu statutu organizacji. Można by się doszukać wielu przyczyn, ale tak naprawdę to są chyba tylko dwie. Pierwszą z nich jest brak nacisku rynku producentów na powstanie takiej organizacji. Brak jasno postawionych potrzeb i sposobu działania. Te potrzeby mógłby sprecyzować rynek, natomiast wymyślanie ich podczas dyskusji powoduje, że wszyscy zgadzają się co do potrzeby ochrony praw autorskich, a mają bardzo rozbieżne zdania w kwestiach bardziej szczegółowych.

Drugim powodem jest chyba specyficzny status polskich producentów oprogramowania. Nawet wielcy tego rynku nie ukrywają, że obrót osiągany ze sprzedaży programów rzadko przekracza 40% obrotów firmy. A i ten wynik udaje się tylko najbardziej ukierunkowanym na software firmom. Oczywiście konieczność kosztownych inwestycji niezbędnych przy takiej produkcji (choćby zakup sprzętu i narzędzi programowych) powoduje, że firmy muszą podpierać się inną działalnością. Najczęściej jest to po prostu handel sprzętem komputerowym. To z kolei wymaga szybkiego przepływu kapitału do tej działki, aż w końcu okazuje się, że programy to uboczny twór, powstały w trakcie przypadkowych kontaktów z klientem. Widać wyraźnie, że tylko niewiele firm stać na utrzymanie inwestycji w oprogramowanie na stałym lub zwiększającym się poziomie. A to z kolei zmniejsza łączność ze środowiskiem programistów. Być może dopiero fakt pojawienia się na rynku polskim wielu firm żyjących tylko z oprogramowania zmieni nieco sytuację. Ale kiedy to nastąpi? Prawdopodobnie wtedy, gdy królować już będą małe i duże firmy z RFN, USA czy nawet byłego ZSRR. I znów Polak będzie mądry po szkodzie? Póki co, grupa inicjatywna "PRO" pracuje nad statutem mając nadzieję, że jednak coś z tego wyjdzie i zaprasza wszyskich chętnych do współudziału. Informacji można szukać pod adresami podanymi w CW-PL 1/31 (6.01.92 - str. 1).


TOP 200