Stary sprzęt kupić czy sprzedać?

Prawie każda modyfikacja infrastruktury sieciowej w firmach kończy się odłączeniem od sieci różnych urządzeń: starych modemów, kart sieciowych, koncentratorów, przełączników czy routerów... Co najczęściej robimy ze starym sprzętem? W większości przypadków nic - jeśli urządzenia te nie zostaną wykorzystane ponownie, z reguły trafią na śmietnik.

Prawie każda modyfikacja infrastruktury sieciowej w firmach kończy się odłączeniem od sieci różnych urządzeń: starych modemów, kart sieciowych, koncentratorów, przełączników czy routerów... Co najczęściej robimy ze starym sprzętem? W większości przypadków nic - jeśli urządzenia te nie zostaną wykorzystane ponownie, z reguły trafią na śmietnik.

Naturalną drogą zbytu starego sprzętu sieciowego w dzisiejszym e-świecie wydawać by się mogły aukcje internetowe. I rzeczywiście, np. w serwisie Allegro.pl wybór jest spory, chociaż analizując rynek sieciowy w liczbach bezwzględnych można zauważyć, że do odsprzedaży trafia tylko ułamek liczby niewykorzystywanych urządzeń. Ponad połowę aukcji stanowią urządzenia nowe, niemalże prosto z fabryki, oferowane przez sklepy komputerowe, które w aukcjach internetowych widzą jedną z metod zbytu. Zainteresowanie jest duże - sprzedażą kończy się średnio co trzecia aukcja, co w skali całego serwisu jest dość dobrym współczynnikiem.

Wśród sprzętu używanego dominują koncentratory i przełączniki. Ale można też znaleźć zarówno starsze modele serwerów, jak i akcesoria do nich (napędy taśmowe, dyski i kontrolery SCSI, pamięci ECC). Popularną kategorią są narzędzia do budowy infrastruktury sieciowej (zaciskarki, wtyki, gniazda, przewody) - te siłą rzeczy są oferowane jako nowe. Wśród sprzedawanych nowych urządzeń dominuje sprzęt do łączności bezprzewodowej.

Zwycięzcy aukcji z używanym sprzętem sieciowym, z którymi udało nam się skontaktować, w zdecydowanej większości byli osobami prywatnymi. Starszy sprzęt, o trudno akceptowalnych dziś w firmie parametrach, do domowych sieci okazuje się zupełnie wystarczający. Możliwość kupna taniego koncentratora działającego z prędkością 10 Mb/s jest okazją do udostępnienia Neostrady wszystkim komputerom w domu lub sąsiadom.

Wciąż nie widać natomiast "pospolitego ruszenia" na aukcjach internetowych. Powoli rozpoczynająca się w firmach migracja na rozwiązania bezprzewodowe nie owocuje jeszcze masowymi wyprzedażami sprzętu przewodowego. Często przestarzały sprzęt jest wykorzystywany w firmach w mniej ważnych podsieciach lub jest po prostu wypisywany ze stanu firmy i niszczony.

Co na to producenci?

Stary sprzęt kupić czy sprzedać?

Sonda NetWorlda w Internecie

Zdaniem przedstawicieli producentów sprzętu sieciowego rynek używanych urządzeń sieciowych w Polsce (i na świecie) istnieje, ale jest bardzo mały i praktycznie dla nich niezauważalny. Jednak ewentualny rozwój tego rynku Artur Borowski, dyrektor generalny 3Com Polska, uważa za potencjalne zagrożenie: W interesie firmy nie jest sprzedawanie lub pośredniczenie w sprzedaży urządzeń używanych, a raczej wyłącznie promocja i sprzedaż nowych rozwiązań. Firmy, które uruchomiły wariant sprzedaży urządzeń używanych, borykają się dzisiaj z problemem erozji cen własnych rozwiązań, zwiększonymi kosztami obsługi posprzedażnej itp. Bez wątpienia nie był to dla nich (i wciąż nie jest) dobry kierunek.

Podobnego zdania jest Roman Napierała, dyrektor D-Link Polska: D-Link dostarcza urządzenia dla rynku SOHO stosunkowo niedrogo. Dlatego dla użytkowników najbardziej opłacalne jest kupno nowego sprzętu, który ma zarówno gwarancję, jak i wsparcie techniczne. Rynek wtórny na urządzenia D-Linka, jeśli w ogóle jest, nie ma dla nas żadnego praktycznego znaczenia.

Producenci zauważają jednak inny aspekt dotyczący rynku wtórnego. Jest nim źródło pochodzenia towaru. Około rok temu na rynku pojawiły się podróbki kart sieciowych 3Com - wspomina Artur Borowski. - Wdrożone śledztwo doprowadziło 3Com do pewnej firmy - źródła tego procederu. Na mocy późniejszego wyroku sądu produkcja podróbek została wstrzymana, a na rzecz 3Com zasądzono wielomilionowe odszkodowanie. Od tamtej pory nie zaobserwowaliśmy na rynku żadnych podróbek.

Jako formę ustrzeżenia się przed kupnem nieoryginalnych urządzeń 3Com zaleca utrzymywanie lojalności w stosunku do dostawców sprzętu i weryfikację ich obecności w autoryzowanym kanale partnerskim producenta, a także kontrolę certyfikatów oryginalności produktu. Każda wyjątkowo atrakcyjna oferta powinna być traktowana bardzo podejrzliwie i z założenia odrzucana.

Uwaga na europejskie normy!

Według Pawła Latały, inżyniera w D-Link Polska, dodatkowym problemem jest zgodność sprzętu z obowiązującymi w całej Unii Europejskiej (a przez to i w Polsce) normami: Na polskim rynku w ostatnich kilku miesiącach pojawiło się sporo sprzętu do budowy sieci bezprzewodowych, importowanego ze Stanów Zjednoczonych lub z Azji. Uczulam wszystkich użytkowników - urządzenia te nie nadają się do stosowania w europejskich warunkach!

Stary sprzęt kupić czy sprzedać?

Sprzęt z Allegro

Przyczyną tego stanu rzeczy jest różnica w dopuszczalnych mocach nadawczych urządzeń: moc ta w USA jest 10-krotnie wyższa niż w Europie (w Europie - 100 mW, w USA - 1 W). Kara za emisję zbyt silnego sygnału może być bardzo wysoka. Z kolei za wprowadzanie do obrotu tego typu sprzętu kara może wynieść nawet 100 tys. zł. I chociaż dokładne badania mocy sygnału wymagają specjalistycznych urządzeń, to szacunkową moc sygnału można stwierdzić dość łatwo, chociażby po zakłóceniach w sąsiedniej sieci. Poza tym różne są liczby możliwych do wykorzystania kanałów radiowych na częstotliwości 2,4 GHz - w USA jest ich tylko 11, w Europie 13. Z tego powodu w części bezprzewodowych sieci w Polsce urządzenie z USA może nie działać. Następny problem może dotyczyć sterowników i firmware'u - są one różne na poszczególne rynki, w zależności od uregulowań obowiązujących na danym obszarze.

Podczas kupowania sprzętu w Polsce naszą uwagę powinno zwrócić kilka cech. Przede wszystkim jest to obecność znaku CE oznaczającego, że sprzęt ten otrzymał certyfikat zgodności z normami europejskimi. Brak numeru seryjnego lub niemożliwość jego odczytania powinny być sygnałem, że sprzęt może pochodzić z nielegalnego źródła, np. z kradzieży.

Wnioski są dość proste. Jeśli zależy nam na stabilności sieci w firmie (a któremu administratorowi na tym nie zależy?), nie dajmy się skusić tańszą ofertą sprzętu z rynku wtórnego lub niepewnego źródła. Pozorna oszczędność może być tylko chwilowa, zaś ryzyko, że zaoszczędzone pieniądze pokryją straty spowodowane np. przestojem firmy w wyniku awarii sieci - bardzo duże. Dlatego używany i niepotrzebny już w firmie sprzęt sieciowy powinien trafiać "pod strzechy" lub w miejsca, gdzie jego awaria nie spowoduje wymiernych strat biznesowych. Aukcje internetowe są do tego celu idealnym narzędziem.


TOP 200