Środowy Przegląd Prasy

Przez roaming operatorzy tracą klientów... Wspólna sieć telekomunikacyjna? Muszą chcieć tego wszyscy... Gość może się wymeldować z Mariotta smartfonem... Operatorzy telekomunikacyjni mają mniejsze przychody... Częstotliwości LTE będą przydzielane podczas wieloetapowej aukcji... Według ZUS Asseco wygrało przetarg zgodnie z prawem... Mniej niż 40 proc. ruchu w Internecie generują ludzie... Użytkownicy Twittera nie czytają tekstów, którymi dzielą się z innymi...

COMPUTERWORLD

KE: Roaming szkodzi operatorom

Według raportu Komisji Europejskiej przez opłaty roamingowe europejscy operatorzy sieci mobilnych tracą ok. 300 mln klientów. Raport sugeruje, że jest to jeszcze jeden przyczynek do tego, aby kraje należące do Unii Europejskiej zrezygnowały z tych opłat. KE od dawna namawiała firmy telekomunikacyjne, aby zrezygnowały z pobierania opłat za roaming, czemu te zdecydowanie się przeciwstawiały. Raport pokazuje, że nie miały racji, ponieważ wysokie opłaty za roaming odstraszają potencjalnych klientów, którzy po prostu rezygnują wtedy z ich usług. Z badania przeprowadzonego na zlecenie KE, którym objęto ok. 28 tys. osób wynika, że 94 proc. użytkowników mobilnych telefonów wyłącza roaming gdy wybiera się za granicę. 47 proc. nie korzysta z telefonu za granicą, a aż 38 proc. w ogóle wyłącza swoje telefony w innych krajach UE. Robią to m.in. ze względu na opłaty roamingowe, które uważają za zbyt wysokie. - Jestem zaszokowana tymi liczbami - mówi Neelie Kroes, wiceprzewodnicząca KE. - Pokazują one, że czas już skończyć z pobieraniem opłat za roaming. Udając się za granicę, użytkownicy odkładają swoje mobilne telefony na półkę, zamiast z nich korzystać. Tracą na tym zarówno posiadacze telefonów, jak i same firmy telekomunikacyjne. Źródło: KE namawia kraje UE do zlikwidowania opłat za roaming

RZECZPOSPOLITA

Pomysły na wspólną sieć telekomunikacyjną

Konkurenci Zygmunta Solorza-Żaka, właściciela sieci Plus, szykują odpowiedzi na opinię miliardera, który zaapelował do polityków o wpisanie kwestii częstotliwości komórkowych i budowy powszechnego dostępu do internetu na listę priorytetów. A regulatorowi rynku – prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Magdalenie Gaj – oraz konkurentom zaproponował rozmowy i prace nad budową jednej, wspólnej, ogólnopolskiej sieci ultraszybkiego mobilnego internetu w technologii LTE. I pierwszy raz deklaruje: - Dla realizacji wizji wspólnej sieci jesteśmy gotowi podporządkować się polityce państwa, współpracując z konkurencyjnymi koncernami w zakresie użytkowania wartościowych częstotliwości LTE. - Miliarder liczy, że Orange i T-Mobile Polska będą chciały z nim współpracować, ale również, że UKE wykaże się inicjatywą i wykorzysta przysługujące regulatorowi narzędzia, aby koncepcję wspólnej sieci wdrożyć. Magdalena Gaj, prezes UKE, nie jest przeciwna koncepcji jednej sieci LTE, ale wskazuje, że operatorzy muszą porozumieć się w tej sprawie sami. – Koncepcja budowy jednej sieci narzucona przez regulatora w dokumentacji aukcyjnej musiałaby być uzasadniona wnikliwymi, co najmniej dwuletnimi, analizami rynku w zakresie wpływu takiej koncepcji na konkurencję i konsumentów. Dziś nie ma na to ani miejsca, ani czasu – mówi „Rz" Magdalena Gaj. Źródło: Aukcja LTE, czyli wydarzenie 2014 roku

Zobacz również:

Aplikacja Mariott Hotels pozwala omijać recepcję

Klienci Marriott Hotels & Resorts mogą zamieszkać w hotelu tej sieci, po czym wymeldować się i zapłacić rachunek ani razu nie rozmawiając z recepcjonistą. Dotychczas klienci sieci w 19 krajach przy użyciu odpowiedniej aplikacji na telefon komórkowy mogli rezerwować pokój i zameldować się w hotelu. Usługa cieszy się taką popularnością, że sieć wprowadza teraz możliwość elektronicznego wymeldowania się. Klient otrzyma na smartfon zawiadomienie o zbliżającym się czasie wymeldowania. Wystarczy kliknąć za link, aby zobaczyć rachunek. Za pobyt – i ewentualne usługi dodatkowe – można zapłacić od razu korzystając z bankowości mobilnej, po czym wyjść z hotelu z pominięciem recepcji. Ta opcja jest na razie testowana w ponad 300 obiektach tej sieci na terenie Stanów Zjednoczonych. Źródło: Wymelduj się z hotelu... smartfonem

GAZETA PRAWNA

Audytel: spadły przychody operatorów telekomunikacyjnych

Przychody operatorów telekomunikacyjnych z podstawowych usług: telefonii i dostępu do internetu zmniejszyły się o 5,5 proc. r/r w 2013 r. wg firmy doradczej Audytel, a o 4,7 proc. według Orange Polska. Audytel prognozuje, że wartość rynku telekomunikacyjnego bez płatnej TV spadnie w tym roku do 37,88 mld zł z 38,34 mld zł w ub.r., zaś w 2015 r. wzrośnie do 38,14 mld zł. Uwzględniając płatną telewizję, wartość rynku będzie kształtować się na poziomie odpowiednio: 45,32 mld zł w 2014 r. (wobec 45,59 mld zł w ub.r.) i 45,83 mld zł w 2015 r. Wpływy sieci komórkowych z telefonii mobilnej skurczyły się w ub.r. o 6-8 proc., czyli ok. 23 mld zł w przypadku 4 największych sieci. W 2014 roku sieci mobilne mogą zanotować już tylko 3-4-proc. spadek przychodów. Według Audytela, rynek płatnej telewizji urósł w ub.r. o 4 proc. Choć rozwój tego segmentu może ulec spowolnieniu przez częściową substytucję ze strony bezpłatnych usług naziemnej telewizji cyfrowej, to jednak przewiduje się utrzymanie stosunkowo wysokiego tempa wzrostu w najbliższych latach. Ma to być ok. 3,2 proc. rocznie przez 5 lat. Źródło: Audytel: Pierwszym pełnym rokiem wzrostu rynku telekomunikacyjnego będzie 2015

Nowa aukcja na częstotliwości LTE

Po niedawnym odwołaniu przetargu na częstotliwości 800 MHz i 2,6 GHz do wykorzystania dla świadczenia usług LTE, Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) ogłosił rozpoczęcie konsultacji w sprawie sprzedaży częstotliwości z tych pasm poprzez aukcję. Urząd chce zaoferować 19 bloków częstotliwości (wobec 12 poprzednio) i czeka na opinie do 19 marca br. - Nie dokonaliśmy zasadniczych zmian w dokumentacji, jednak - wsłuchując się w głosy rynku - uszczegółowiliśmy i doprecyzowaliśmy część zapisów, aby były jednoznaczne i nie budziły wątpliwości. Wpłynęło do nas kilkaset zapytań od operatorów i na tej podstawie uszczegółowiliśmy zapisy, których one dotyczyły" - tłumaczy prezes UKE Magdalena Gaj, cytowana w komunikacie. UKE podkreśla, że zamiast przetargu tym razem proponuje aukcję. Będzie to aukcja równoczesna, rosnąca, wielorundowa (SMRA - Simultaneous Multiple Round Ascending). Oznacza to, iż wszystkie bloki częstotliwości są dostępne jednocześnie, cena bloku częstotliwości będzie rosła po każdej rundzie, a przewidzianych jest wiele rund aukcji. Proponowana w konsultacjach cena wywoławcza wynosi 250 mln zł za jeden blok częstotliwości z pasma 800 MHz oraz 25 mln zł za 1 blok z pasma 2,6 GHz. Zgodnie z założeniami uczestnicy aukcji będą zobowiązani do rozpoczęcia wykorzystywania częstotliwości i komercyjnego zaoferowania usług w terminie 12 miesięcy od daty doręczenia rezerwacji częstotliwości z pasma 800 MHz oraz nie później niż w terminie 36 miesięcy od daty doręczenia rezerwacji częstotliwości z pasma 2,6 GHz. Zwycięzcy aukcji będą uprawnieni do wykorzystywania częstotliwości przez okres 15 lat od dnia doręczenia decyzji w sprawie rezerwacji tych częstotliwości. Źródło: Aukcja LTE jeszcze raz. UKE rozpoczął konsultacje na pasma 800 MHz i 2,6 GHz

PULS BIZNESU

ZUS broni umowy z Asseco

Nie ma żadnej afery – tak władze ZUS zakładu zareagowały na czwartkowy materiał telewizji TVN. Pojawiły się w nim oskarżenia, że ubiegłoroczny przetarg na utrzymanie systemu KSI mógł zostać ustawiony. Wygrało go Asseco Poland. - Nie doszło do żadnego naruszenia prawa w tym przetargu – mówił na konferencji prasowej Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS. Podkreślił, że przetarg na utrzymanie ZUS, jak i inne postępowania z zakresu IT są pod ścisłą kontrolą odpowiednich służb, w tym Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które nie zgłaszało żadnych zastrzeżeń. W czwartkowym wydaniu „Faktów” pojawiły się informacje o tym, że dwóch pracowników ZUS zasiadających w komisji przetargowej jest – zgodnie z KRS - członkami rady małej fundacji ze Starachowic. W tej samej radzie zasiada także przedstawiciel Asseco Poland oraz urzędnik Urzędu Zamówień Publicznych. Telewizja zwróciła także uwagę na wyśrubowane wymogi, które pojawiły się w przetargu na utrzymanie systemu KSI. Wystartowała w nim tylko jedna firma – Asseco Poland. Zbigniew Derdziuk stwierdził, że pracownicy ZUS przestali zasiadać w radzie fundacji pod koniec 2010 r., czyli ponad dwa lata przed rozpisaniem przetargu. Podkreślił, że zgłoszeniem odpowiednich zmian do KRS powinna zająć się sama fundacja. ZUS wystarczyły dokumenty, które potwierdzały rezygnację pracowników z zasiadania w jej radzie. Źródło: ZUS: przetarg na utrzymanie KSI zgodny z prawem

Ludzie generują mniej niż 40 proc. ruchu w Internecie

Portal Slate podaje, że aż 61,5 proc. ruchu internetowego pochodzi od botów, czyli programów, których celem jest imitowanie człowieka. Ruch tworzony przez ludzi stanowi niespełna 40 proc. Takie wnioski płyną z grafiki stworzonej przez portal Statista, który skorzystał z danych firmy Incapsula. Sprawdziła ona 1,45 mld wizyt na 20 tys. stron internetowych z 249 krajów. „Dobre boty” tworzą około 31 proc. ruchu w internecie. Za co odpowiadają? Przeczesują internet z różnych powodów, na przykład by pomóc człowiekowi znaleźć informacje i je uszeregować. Spory udział w sieciowym ruchu mają jednak szkodliwe programy, a także narzędzia hackerskie. Źródło: Niespełna 40 proc. ruchu w internecie pochodzi od ludzi

Na Twitterze dzielimy się tym, czego nie przeczytaliśmy

Magazyn „Time” na swojej stronie internetowej pisze, że użytkownicy Twittera prawdopodobnie nie czytają tekstów, którymi dzielą się poprzez ten portal społecznościowy. Można więc umieszczać tam sporo linków, ale to nie znaczy, że dany użytkownik wszystko czyta. „Time” powołuje się na wyniki badań firmy Chartbeat, która mierzy w czasie rzeczywistym ruch na stronach internetowych. Firma twierdzi, że jej dane wskazują, że wielu ludzi spędza tylko kilka sekund na stronie artykułu, który później umieszczają na Twitterze. Tony Hailie, prezes Chartbeat podkreśla, że jego firma odkryła brak korelacji pomiędzy tym, czym ludzie dzielą się na portalach społecznościowych, a co naprawdę czytają. Pomiary dotyczą tweetów, ale można przypuszczać, że podobne zjawisko zachodzi w przypadku Facebooka. Źródło: Ludzie nie czytają tekstów, którymi się dzielą


TOP 200