Średnie może być piękne

Wyłaniający się z badań rynku obraz informatyzacji w firmach zatrudniających do 250 pracowników nie jest przesadnie optymistyczny. Jest jednak nadzieja, że obecność Polski w Unii Europejskiej przyniesie szybką poprawę sytuacji.

Wyłaniający się z badań rynku obraz informatyzacji w firmach zatrudniających do 250 pracowników nie jest przesadnie optymistyczny. Jest jednak nadzieja, że obecność Polski w Unii Europejskiej przyniesie szybką poprawę sytuacji.

Nie mija fascynacja branży informatycznej rynkiem małych i średnich przedsiębiorstw, tzw. MSP. Nie słabną nadzieje, że ten sektor stanie się głównym odbiorcą branży IT. Mimo to rynek małych i średnich przedsiębiorstw, który zasłużenie uznawany jest za koło napędowe całej gospodarki, jest nadal słabo rozpoznany.

Dane statystyczne zbierane przez państwowe agencje niewiele mówią ani o stanie informatyzacji, ani o potrzebach przedsiębiorstw. Jak dotąd mało firm informatycznych pokusiło się samodzielnie o przeprowadzenie badań.

Jeśli to uczyniły, jak np. Microsoft, to na ogół nie chcą dzielić się wnioskami z konkurencją. Dotychczas publikowane raporty przygotowane przez niezależne firmy analityczne też nie dają pełnego obrazu. W efekcie firmy informatyczne po omacku penetrują rynek MSP.

Co po Unii?

Raport przygotowany przed rokiem przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości - bodaj najczęściej przywoływane źródło na temat struktury rynku MSP - wskazuje, że w 2002 r. połowa produktu krajowego brutto była wytwarzana przez przedsiębiorstwa zatrudniające mniej niż 250 pracowników. Prawdziwą siłą napędową są firmy, w których zatrudnienie nie przekracza 50 pracowników. Gospodarka zawdzięcza im aż 40% PKB.

Jedno z najciekawszych opracowań na temat sektora małych i średnich przedsiębiorstw przygotował The Economist na zlecenie firmy Oracle. Badanie przeprowadzono wiosną 2004 r. i objęto nim członków kadry kierowniczej MSP w krajach naszego regionu, w większości z Polski. Celem autorów było pokazanie nastrojów przedsiębiorców w związku z rozszerzeniem Unii Europejskiej. Przy okazji udało się wyciągnąć ciekawe wnioski dotyczące informatyzacji.

Przedsiębiorcy liczą się ze zwiększoną konkurencją ze strony bogatszych i bardziej doświadczonych zagranicznych konkurentów. W krótkiej perspektywie czasowej priorytetem, na który wskazywali badani, była chęć utrzymania klientów krajowych. Tym deklaracjom towarzyszyło przekonanie o konieczności rychłego zwiększenia wydatków na IT. Na pytanie o potrzeby inwestycyjne w ciągu najbliższych trzech lat przeszło połowa ankietowanych szefów firm wskazała zakup rozwiązań informatycznych.

Kluczową sprawą dla przedsiębiorców jest usprawnienie sprzedaży i marketingu. W tych dziedzinach ankietowani przez The Economist dostrzegali największe niedostatki. Na pytanie, w jakich dziedzinach informatyka może pomóc firmom, ponad 40% wymieniło usprawnienie kontaktów z klientami i poprawę jakości obsługi klientów. To dobra wiadomość dla producentów aplikacji typu CRM czy systemów sprzedaży mobilnej.

Po pół roku od przystąpienia do Unii trudno jeszcze ocenić, na ile deklaracje składane przez przedsiębiorców znajdą odzwierciedlenie w wynikach firm informatycznych. Bezsprzecznie jednak misji informatyzacji przysłużyła się aktywna promocja ze strony producentów IT, którzy oferują klientom pomoc w zdobyciu unijnych dotacji.

Komputery na głowę

O technologie w kontekście przystąpienia Polski do Unii Europejskiej pytała w swoim badaniu krakowska firma PMR Research. Jej analiza wykazała, że w związku ze zmianą otoczenia gospodarczego firmy zamierzają inwestować przede wszystkim w bezpieczeństwo IT. Na drugim miejscu ankietowani wskazali konieczność rozwoju serwisów Web.

Ogólnie prawie połowa przedsiębiorstw deklarowała, że w bieżącym roku przeznaczy na informatykę więcej niż w 2003 r. Być może wiąże się to z cykliczną wymianą sprzętu komputerowego w przedsiębiorstwach. Liczni obserwatorzy rynku są zdania, że po kilku latach odchudzania budżetów IT nastaje moment masowej modernizacji sprzętu PC. Zjawisko to nie dotyczy tylko Polski. Według PMR Research, w polskiej firmie komputery wymienia się na nowe średnio co cztery lata. W przeliczeniu na stu pracowników przeciętnie w firmie przypada niewiele ponad 20 stacji roboczych. Tradycyjnie najwięcej w usługach, najmniej w kiepsko zinformatyzowanej branży budowlanej.

W firmach średniej wielkości, zatrudniających ponad 50 pracowników, posiadanie komputera i Internetu stało się regułą. Jednak według Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości połowa przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 10 pracowników nie miała w 2002 r. ani jednego PC.

W 2003 r. więcej niż połowa polskich przedsiębiorstw zatrudniających przynajmniej 250 użytkowników miała za sobą zakup systemu wspomagającego zarządzanie. Analitycy przewidują, że na koniec 2004 r. liczba przedsiębiorstw dysponujących systemem ERP przekroczy 60%. Badanie PMR potwierdza, że wdrożenie systemów CRM, z których obecnie korzysta niespełna 8% przedsiębiorstw, pozostaje jednym z priorytetów inwestycyjnych.

Tylko fakty

Zadania do 2007 r.

Które obszary będą priorytetowe w inwestycjach przedsiębiorstwa w ciągu następnych trzech lat?

  • 59% - sprzedaż i marketing
  • 56% - informatyka
  • 50% - obsługa klienta
  • 33% - rozwój produktów
  • 25% - zarządzanie ogólne
  • 17% - łańcuch dostaw i logistyka
  • 14% - finanse i księgowość
  • 9% - produkcja
  • 4% - inne
Źródło: The Economist, 2004 r.

Większe zamówienia

Firma PMR pytała przedsiębiorców zatrudniających co najmniej 250 pracowników o zmiany w budżetach IT w 2004 r. w porównaniu z 2003 r.

  • 46% - wydatki na IT wzrosną w 2004 r.
  • 43% - pozostaną na tym samym poziomie
  • 11% - wydatki spadną
Źródło: PMR Research, 2004 r.


TOP 200