Spółka wielozadaniowa

Za sukces w 2002 r. ComputerLand może uznać wzmocnienie swojej pozycji w sektorach finansowo-bankowym i telekomunikacyjnym.

Za sukces w 2002 r. ComputerLand może uznać wzmocnienie swojej pozycji w sektorach finansowo-bankowym i telekomunikacyjnym.

"Czy może być jeszcze gorzej? Choć spodziewaliśmy się, iż porównanie wyników ComputerLandu za czwarty kwartał 2002 r. z wynikami z roku poprzedniego wypadnie słabo, rzeczywistość przerosła nasze najczarniejsze oczekiwania" - czytamy w jednym z tegorocznych raportów bieżących Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA. Rzeczywiście, w przypadku tej spółki ostatni rok nie należał do udanych, choć nie zabrakło pewnych pozytywnych tendencji.

"To był czas trudny nie tylko dla nas. Jednak na tle innych firm wypadliśmy nie najgorzej" - mówi Michał Danielewski, dyrektor generalny ComputerLand SA. W ub.r. roku spółka osiągnęła przychody na poziomie nieco ponad 500 mln zł, co jednak było wynikiem nieco gorszym niż w 2001 r. Udało się utrzymać dodatni zysk netto, ale zmalał on do 16,6 mln zł (ponad 28 mln zł rok wcześniej).

Spółka wielozadaniowa

Tomasz Sielicki, prezes zarządu ComputerLand SA

Kryzys był najbardziej widoczny w sektorze służby zdrowia. O ile w poprzednich latach zrealizowano poważne kontrakty dla kas chorych i różne przedsięwzięcia finansowane przez Bank Światowy, o tyle w ub.r. inwestycje w tym sektorze spadły niemal do zera. Trudna sytuacja dotyczyła oczywiście całego sektora publicznego. Jak wiadomo wiele ważnych przetargów dla administracji centralnej odłożono na bardziej sprzyjające czasy, a tymczasem ComputerLand poniósł istotne koszty przygotowania do tych przetargów. Spółka opracowała również kilka produktów przeznaczonych dla sektora publicznego (m.in. system wspomagania dowodzenia Feniks dla służb ratowniczych i system ochrony imprez masowych Sztab).

Spadły przychody z wdrożeń realizowanych przez spółkę w sektorze przemysłowym, chociaż aż prawie 32 mln zł pochodziło z firm branży energetycznej (np. w Górnośląskim Zakładzie Elektroenergetycznym firma została wybrana na dostawcę systemu paszportyzacji sieci elektroenergetycznej, a w Zakładzie Energetycznym Legnica wdrożyła system billingowy). ComputerLand kupił w ub.r. spółkę Centrum Informatyki Energetyki, dzięki czemu jego oferta wzbogaciła się w systemy billingowe przeznaczone dla przedsiębiorstw użyteczności publicznej.

Mocne nogi

Dużo lepsza była w ub.r. sytuacja w sektorze telekomunikacyjnym. ComputerLand zbudował m.in. ogólnokrajową sieć IP dla Tel-Energo i kontynuował projekt paszportyzacji sieci Telekomunikacji Polskiej. System PasTel autorstwa ComputerLandu został wybrany przez TP jako jej standard ogólnopolski.

Głównym wsparciem i motorem napędowym pozostał sektor finansowo-bankowy. "Mamy tutaj doskonałą bazę klientów, wśród których są najważniejsze i największe banki w Polsce" - twierdzi Michał Danielewski.

W tym sektorze ComputerLandand ma i takich klientów, którzy przysparzają firmie kilkadziesiąt milionów złotych przychodów rocznie, choć największą grupę klientów stanowią przysparzający kilka milionów. 30 największych klientów zapewnia spółce 70% przychodów.

Coraz większy udział w przychodach spółki mają usługi informatyczne (ogółem 43%) i oprogramowanie (33%). W ramach tego ostatniego aż 66% pochodziło ze sprzedaży oprogramowania własnego. Udział sprzedaży sprzętu spadł do 23%. W przypadku usług informatycznych największy udział ma integracja systemów IT (66,5%), mniej przypada na outsourcing (13,8%), usługi serwisowe (10,1%) oraz doradztwo i konsulting (9,6%).

Bez preferencji

Spółka wielozadaniowa

ComputerLand

ComputerLand tradycyjnie był największym partnerem wdrożeniowym firmy Oracle. Podpisane w 2001 r. porozumienie z SAP, największym konkurentem Oracle'a w dziedzinie aplikacji dla przedsiębiorstw, doprowadziło do pojawienia się wątpliwości dotyczących losów dalszej współpracy z Oracle'em. "W przypadku systemów ERP w wielu miejscach przydatne są podobne kompetencje i doświadczenie, więc te same osoby mogą pracować zarówno przy projektach Oracle'a, jak i SAP" - mówi Michał Danielewski. Docelowo (w ciągu trzech lat) obie te platformy mają być traktowane równorzędnie. ComputerLand do tej pory nie chwalił się przeprowadzonymi wdrożeniami SAP, lecz, jak zapewniają przedstawiciele spółki, obecnie są prowadzone zaawansowane projekty w sektorze mediów (przedsiębiorstw użyteczności publicznej).

ComputerLand istotnie ograniczył obszary działalności wychodzące poza jego podstawowy biznes. Spośród resztek internetowych przedsięwzięć, w które był zaangażowany, dochodowy - choć jeszcze nie zyskowny - jest Web Inn, stanowiący bazę technologiczną dla usług outsourcingowych. Nieźle radzi sobie również eCard, poprzez który w ub.r. autoryzowano ponad 20 mln transakcji internetowych (tym samym eCard stał się na rynku e-handlu liderem, wyprzedzając PolCard). StalPortal natomiast, który miał być wirtualnym rynkiem polskiej branży metalowej, pozostaje "przedsięwzięciem uśpionym".

Tuż przed tegorocznymi Świętami Wielkanocy przyszła wiadomość, na którą bardzo liczyli szefowie spółki (zwłaszcza w kontekście porażki w przetargach dla PKO BP i PZU) - ComputerLand będzie mógł skorzystać z offsetu związanego z zakupem myśliwców wielozadaniowych F-16. Będzie uczestniczył w budowie Rejestru Usług Medycznych (RUM) oraz ogólnopolskiego systemu łączności Tetra, współpracując przy tych projektach z Prokomem.

Przedstawiciele spółki zapewniają, że mimo słabszych wyników finansowych w ub.r., zaszły jednak pozytywne zjawiska długofalowe. "Nastąpiło uporządkowanie rynku. Ubyło nam poważnych konkurentów. W przypadku większych kontraktów liczymy się tylko my, Prokom i globalni integratorzy" - uważa Michał Danielewski.


TOP 200