Społeczeństwo nie doinformowane

Uczestnicy III tarnowskiej konferencji "Miasta w Internecie" zwrócili się z apelem do Premiera RP o opracowanie i realizację przez rząd narodowego programu budowy cywilizacji informacyjnej. Częścią podjętych działań miałoby być przygotowanie ustawy obligującej władze do publikowania w Internecie wszystkich przepisów prawnych obowiązujących w Polsce.

Uczestnicy III tarnowskiej konferencji "Miasta w Internecie" zwrócili się z apelem do Premiera RP o opracowanie i realizację przez rząd narodowego programu budowy cywilizacji informacyjnej. Częścią podjętych działań miałoby być przygotowanie ustawy obligującej władze do publikowania w Internecie wszystkich przepisów prawnych obowiązujących w Polsce.

Chociaż tematyka konferencji koncentrowała się wokół tak górnolotnych kwestii, jak społeczeństwo informacyjne, wśród uczestników wyraźnie brakowało osób, które w pierwszym rzędzie powinny zająć się jego budową, czyli członków zarządów miast i powiatów. Ubiegłoroczne wybory samorządowe doprowadziły do tak daleko idących zmian personalnych we władzach samorządowych, że w efekcie do Tarnowa przyjechały głównie osoby zajmujące się bezpośrednio tworzeniem serwisów informacyjnych. W kuluarach konferencji komentowano ten fakt dosadnie, że nowe władze samorządowe jeszcze nie doceniają znaczenia otwartości i dostępności informacji w sektorze publicznym. Ostateczny ton konferencji nadała jednak wizyta grupy posłów, których dyskusja nad budową cywilizacji informacyjnej zaowocowała obietnicą podjęcia prac parlamentarnych na ten temat, w tym zwołaniem wspólnego posiedzenia sejmowych komisji samorządu terytorialnego i łączności.

Pojęcie programu budowy cywilizacji informacyjnej pojawiło się w "Długoterminowej strategii dla Polski do roku 2015", dokumencie opracowanym przez Rządowe Centrum Studiów Strategicznych. Program ten został uznany za jedno z zadań o znaczeniu strategicznym.

O prawie obywatela do informacji mówi artykuł 61 Konstytucji RP. To właśnie ten zapis - zdaniem uczestników tegorocznej tarnowskiej konferencji "Miasta w Internecie" - powinien stanowić podstawę internetowej działalności władz samorządowych. Strony WWW są doskonałym sposobem prezentacji danych o szczegółowym budżecie gminy i jego realizacji. Poprzez Internet można przedstawiać kompletny zestaw obowiązującego lokalnie prawa i podjętych przez władze samorządowe uchwał. Dla petenta przydatny byłby poradnik, w jaki sposób załatwić typowe urzędowe sprawy. Prezentacja gmin i miast oraz informacje turystyczne, które dominują wśród internetowych serwisów samorządowych, to sprawa drugoplanowa. To jednak właśnie promocja turystyczna jest motorem rozwoju gminnych serwisów WWW - jak wynika z obserwacji prowadzonych przez Krzysztofa Głomba, dyrektora programowego konferencji i prezesa Stowarzyszenia "Miasta w Internecie". Serwisy WWW ma obecnie 440 gmin miejskich oraz 275 wiejskich (w porównaniu do ubiegłorocznych odpowiednio: 320 i 183) - na ogólną liczbę 2494 gmin w Polsce. Jakość serwisów pozostawia jednak wiele do życzenia. Zdaniem Krzysztofa Głomba, poprawa jakości widoczna jest jedynie w przypadku niewielkiej liczby serwisów. Pozostałe to na ogół statyczne reklamówki gminy. Internet jest traktowany jako problem informatyczny, ale nie jako medium prowadzenia polityki informacyjnej.

Sieć informacyjna jak wodociągi

Działania centralne i budowa niezbędnej otoczki prawnej są potrzebne, ale punkt ciężkości tworzenia społeczeństwa informacyjnego leży na szczeblu lokalnym, poza centralą. Jednym z najważniejszych źródeł informacji jest właśnie lokalna administracja. Internet umożliwia agregowanie tych informacji w skali całego kraju czy regionu. Do tego potrzebna jest właściwa infrastruktura techniczna. Z obowiązku jej budowy władze lokalne, i w dużej mierze również centralne, czują się na razie zwolnione. Postępująca decentralizacja Europy i naszego kraju czyni tym bardziej istotnym sprawny system wymiany informacji.

Ważnym gościem konferencji był Bruno Peeters, wicemer Ant-werpii, prezes Telepolis, firmy komunalnej odpowiedzialnej za rozwój miejskich systemów informatycznych. Opowiadał on o szerokopasmowej sieci światłowodowej będącej własnością miasta, z której mogą korzystać mieszkańcy na zasadzie wirtualnej społeczności. W Polsce władze lokalne są uprawnione do budowy własnej sieci teletransmisji danych (muszą wówczas uzyskać koncesję, za którą opłata jest uzależniona od docelowego obszaru zajmowanego przez sieć). Według zapisów nowego prawa telekomunikacyjnego, które jest wciąż tworzone, nie trzeba będzie uzyskiwać jakichkolwiek zezwoleń dla sieci budowanej na terenie jednej gminy.

Krople, które drążą

Jednym z owoców konferencji jest powołanie Forum Społeczeństwa Informacyjnego (SPIN), które zamierza zostać partnerem społecznym dla władz państwowych w realizacji zadań związanych z rozwojem społeczeństwa informacyjnego. Powstanie forum to inicjatywa podjęta wspólnie przez Federację Związków i Stowarzyszeń Gmin i Powiatów Polskich, spółkę Municipium, grupę inicjatywną publicystów społeczeństwa informacyjnego oraz stowarzyszenie "Miasta w Internecie" (hasło Forum Społeczeństwa Informacyjnego po raz pierwszy pojawiło się na ubiegłorocznym II Kongresie Informatyki Polskiej w Poznaniu, ale do tej pory nikt inny go nie podjął). Jarosław Okrągły, wiceminister łączności, wyraził poparcie tej inicjatywy, obiecując współpracę swojego resortu.

Na tarnowskiej konferencji prezentowano także konkretne inicjatywy, w których Internet jest wykorzystywany jako medium dostarczania władzom lokalnym zasobów informacyjnych (np. zbiorów praw, danych porównawczych, itp.), jak Monitoring Gmin Wiejskich, Samorządowa Brama do Internetu (http://www.wspolnota.org.pl), Wirtualna Wspólnota czy międzynarodowy projekt LOGIN (Local Government Informations Net).


TOP 200